Ankieta: Zagłosuję na:
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Andrzeja Dudę
7.69%
2 7.69%
Rafała Trzaskowskiego
26.92%
7 26.92%
Szymona Hołownię
34.62%
9 34.62%
Władysława Kosiniaka-Kamysza
15.38%
4 15.38%
Roberta Biedronia
3.85%
1 3.85%
Krzysztofa Bosaka
11.54%
3 11.54%
Stanisława Żółtka
0%
0 0%
Marka Jakubiaka
0%
0 0%
Waldemara Witkowskiego
0%
0 0%
Mirosława Piotrowskiego
0%
0 0%
Pawła Tanajno
0%
0 0%
Razem 26 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory Prezydenckie 2020
DziadBorowy napisał(a): Trzaskowski powinien iść moim zdaniem na debatę do Końskich. Tylko z konkretami i ładować twarde liczby tak jak to że za PO pensja minimalna procentowo wzrosła bardziej niż za PIS. Przy wymemłanym Dudzie klepiącym na pamięć odpowiedzi na znane wcześniej pytania może wypaść dobrze. A nawet jak przegra ten festiwal gnojenia go to znając finezję Kurskiego może i tak zyskać.
Ale gdzie on zdoła coś wtrącić o pensji minimalnej, jak przypadkowi mieszkańcy będą go pytać o to, czy syn miał już komunię i czy jest za masturbacją w przedszkolach i za tym, aby sędzia kradł kiełbasę?
Odpowiedz
"Przypadkowi" ludzie na debacie na pewno porusza kwestie socjalne i to, że PIS dał. A jak padną takie pytania jak mówisz tym lepiej. Poza twardym elektoratem Dudy raczej zrażą ludzi do obecnego prezydenta niż zaszkodzą Trzaskowskiemu.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
E.T. napisał(a): Nawet zresztą bez tego wszystkiego, chcąca urosnąć w siłę jako niezależny gracz na scenie politycznej Konfa nie odniosłaby żadnej korzyści z poparcia któregoś z kandydatów w drugiej turze. Po co więc mieliby to robić, skoro niesie to za sobą jedynie ryzyko?
Fakt, że im najbardziej opłaca się grać na osłabienie i PO i PiSu. Że to nie jest to, co pilaster twierdził, czyli zwykli liberałowie, tylko jeszcze w okresie burzy hormonalnej, to też widać. Choć pewnie miał rację, że ekspansja w kierunku PO byłaby bardziej perspektywiczna, ale na to ichni decydenci nigdy się nie zgodzą, bo wymagałoby to czystki szurów, czyli decydentów. Podejrzewam zresztą, że kombinacje Korwina, w których upadł Dziambor a wykluł się Bosak, to była taka właśnie kalkulacja, ci ludzie nie są wstanie wykonać zwrotu ku normalnym psychicznie klimatom i to wiedzą. Skończy się to pewnie ochujeniem diakonem Mentzenem wygłaszającym homilię o niskich podatkach jako broni ze światowym pedalstwem i żydostwem na mszy trydenckiej celebrowanej przez Międlara.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Tymczasem miłościwie nam panujący leci dalej w kampanii w klimaty anty-lgbt, podlizując się wszelkiemu wstecznictwu: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/...#s=BoxOpMT

Ktoś zna jakieś naukowe opracowania wskazujące na zagrożenie dla dziecka i jego rozwoju związane z wychowywaniem przez parę jednopłciową? Czy tylko mi się wydaje, czy mamy prezydenta, który prezentuje intelektualny poziom krawężnika i w próbach zrozumienia rzeczywistości zadowalającego się swoim chłopskim rozumem?
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Trzaskowski powinien iść moim zdaniem na debatę do Końskich. Tylko z konkretami i ładować twarde liczby tak jak to że za PO pensja minimalna procentowo wzrosła bardziej niż za PIS. Przy wymemłanym Dudzie klepiącym na pamięć odpowiedzi na znane wcześniej pytania może wypaść dobrze. A nawet jak przegra ten festiwal gnojenia go to znając finezję Kurskiego może i tak zyskać.

Poza tym pokazałby, że w przeciwieństwie do Dudy nie jest "cykorem" i stać go nawet na debatę w skrajnie nieprzyjaznych dla siebie warunkach. Można by potem to przekuć w jeden z mocnych punktów na finiszu kampanii.
I choose not to choose life. I choose something else - Ewan McGregor

Niedostępny na forum. KONTAKT PRZEZ GG LUB MAIL
Odpowiedz
E.T. napisał(a): Ktoś zna jakieś naukowe opracowania wskazujące na zagrożenie dla dziecka i jego rozwoju związane z wychowywaniem przez parę jednopłciową? Czy tylko mi się wydaje, czy mamy prezydenta, który prezentuje intelektualny poziom krawężnika i w próbach zrozumienia rzeczywistości zadowalającego się swoim chłopskim rozumem?

Przecież obecnie pary jednopłciowe nie mogą w Polsce adoptować dziecka, bo według art. 115 §1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wspólnego przysposobienia dzieci mogą dokonać tylko małżonkowie. D... oczywiście o tym wie, ale traktuje swoich wyborców jak idiotów, i chyba ma rację. Oni po prostu naprawdę wierzą w wymyśloną przez siebie "ideologię LGBT", tak jak ich poprzednicy sprzed wojny szczerze wierzyli w żydowski plan przejęcia władzy nad Polską poprzez sojusz kapitalizmu z komunizmem. To nie musi mieć sensu, ma mieć tylko jakiegoś wroga.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Przecież obecnie pary jednopłciowe nie mogą w Polsce adoptować dziecka, bo według art. 115 §1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wspólnego przysposobienia dzieci mogą dokonać tylko małżonkowie.

Problem w tym, że tu chodzi także o przysposobienie przez osobę pozostającą w takim związku. Nie wspólne przysposobienie, ale maglowanie osób chcących adoptować samodzielnie dziecko pod kątem życia z partnerem tej samej płci.
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
E.T. napisał(a): Problem w tym, że tu chodzi także o przysposobienie przez osobę pozostającą w takim związku. Nie wspólne przysposobienie, ale maglowanie osób chcących adoptować samodzielnie dziecko pod kątem życia z partnerem tej samej płci.


A to mnie bardzo ciekawi jak oni chcą tego zakazać. Bo przecież bez rozbudowanego aparatu inwigilacji w obszarze życia prywatnego nie da się udowodnić, że osoba adoptująca pojedynczo tak na prawdę żyje z partnerem tej samej płci.



Zresztą im bardziej nachalna i obrzydliwa nagonka na LGTB tym bardziej skutek będzie odwrotny,

Owszem scementują beton, owszem - część rozzuchwalonych tym szczuciem porzuci dotychczasową grzecznościową retorykę "nie mam nic o osób homo, ale ...." na rzecz tego aby wprost domagać się dla "pedalstwa" krematoriów i Majdanków - ale ogólnie wśród ludzi jako tako normalnych akceptacja choć części postulatów środowisk LGTB będzie rosła.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): A to mnie bardzo ciekawi jak oni chcą tego zakazać. Bo przecież bez rozbudowanego aparatu inwigilacji w obszarze życia prywatnego nie da się udowodnić, że osoba adoptująca pojedynczo tak na prawdę żyje z partnerem tej samej płci.

Także dlatego budzi to moje obawy. Nie wygląda to dobrze.
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
W skrócie zatem dzieje się to, co było przewidywane. Duda zabiega o poparcie faszystów. Nie tylko postulatem konstytucyjnego zapisu o dyskryminacji homoseksualistów, ale także np. „wolnością w necie” rozumianą jako odebranie moderatorom portali prawa do usuwania faszystowskiej propagandy (postulat ten pojawił się jakiś czas temu chyba u wszechpolaków). Trzaskowski zaś próbuje podkupić korwinistów obiecując wetowanie wzrostu podatków. W sondażach – łeb w łeb.

DziadBorowy napisał(a): A to mnie bardzo ciekawi jak oni chcą tego zakazać. Bo przecież bez rozbudowanego aparatu inwigilacji w obszarze życia prywatnego nie da się udowodnić, że osoba adoptująca pojedynczo tak na prawdę żyje z partnerem tej samej płci.
To chyba nie tak. Osoba ubiegająca się o adopcję musi stosownym osobom sama opisać, jak wygląda jej sytuacja i jaką opiekę zapewni dziecku. Więc homoseksualiści będą musieli kłamać. Raczej nikt ich nie będzie inwigilował, bo przecież nie o to chodzi, żeby nie adoptowali, ale żeby społeczeństwo miało poczucie, że nie adoptują. Z drugiej strony, jeśli nawet państwo przyznaje, że pary homoseksualne są zagrożeniem, to pojawia się strach przed samosądem. Zaiste zatem nie wygląda to dobrze i Duda z obrzydliwymi demonami igra.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Z drugiej strony, jeśli nawet państwo przyznaje, że pary homoseksualne są zagrożeniem, to pojawia się strach przed samosądem. Zaiste zatem nie wygląda to dobrze i Duda z obrzydliwymi demonami igra.

Analogicznie jak w Bosakowym "Nowym porządku" jest z osobami transpłciowymi. Niby sobie można korygować płeć, ale w konstytucji miało by stać, że są dwie płcie, od poczęcia się jest mężczyzną albo kobieta i nie ma opcji zmiany płci metrykalnej. I weź tu w takich warunkach przejdź terapię z korektą płci w przypadku dysforii płciowej i żyj dalej jako co najmniej freak...
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
kmat napisał(a): Tylko druga tura to jakieś wakacje będą. Premia raczej dla PiSu.

Raczej tak, ale PiS musi odrobić straty frekwencyjne wśród seniorów, dlatego sukinsyn Morawiecki okłamywał ich, że koronawirus nie jest już groźny. I w dalszym ciągu młodzi musieliby pójść liczniej, tym bardziej jest to wskazane, ponieważ pojawiły się opinie na lewicy, że co prawda na Dudę homofoba ludzie nie powinni głosować, ale w sumie nie ma pomiędzy nim a Trzaskowskim różnicy, więc niektórzy oddadzą głos nieważny. Poziom zidiocenia, braku odpowiedzialności i przedkładania własnych urojeń ponad dobro wspólne (przy jednoczesnym wytykaniu takich postaw w ciągu roku u innych grup i jednostek) poraża mnie.
Niby rekord rejestracji zagranicznych padł, ale nie wiem czy to wystarczy Trzaskowskiemu, skoro pewne karty giną, nie dochodzą na czas, brakuje im pieczęci.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
E.T. napisał(a): Problem w tym, że tu chodzi także o przysposobienie przez osobę pozostającą w takim związku. Nie wspólne przysposobienie, ale maglowanie osób chcących adoptować samodzielnie dziecko pod kątem życia z partnerem tej samej płci.
No, to jednak znacznie gorzej. Adopcja przez osoby formalnie samotne zdarza się praktycznie wyłącznie w przypadku bliskich krewnych sierot. Jest w zdrowym społeczeństwie normą, że opieką nad osieroconymi dziećmi zajmuje się zazwyczaj w pierwszej kolejności rodzeństwo nieboszczyków, i jeśli tylko tego chcą i nie ma przeciwwskazań (alkoholizm, agresja, choroby psychiczne) sądy bezproblemowo przyznają prawo do adopcji. Teraz D... chce, aby w przypadku, gdy ciocia ma dziewczynę, odebrać sierotom  prawo do pozostania w rodzinie i wysłać je raczej do domu dziecka albo dać do adopcji obcym osobom uznanym za słusznych przez Partię. Rewelacja po prostu. Dotychczas gejofobią prawicy polegała na konserwatywnej  niechęci do rozszerzania przywilejów, które stało się normą w cywilizacji zachodniej. To pierwszy ruch w kierunku aktywnej dyskryminacji ludzi spokrewnionych z homoseksualistami. W III Rzeszy nie trzeba było nawet być obrzezanym, żeby być Żydem i przez to untermenschem, w nowej faszopolsce będziesz jako "ideologia LGBT" niezależnie od osobistych upodobań mieć ograniczane prawa.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Teraz D... chce, aby w przypadku, gdy ciocia ma dziewczynę, odebrać sierotom  prawo do pozostania w rodzinie i wysłać je raczej do domu dziecka albo dać do adopcji obcym osobom uznanym za słusznych przez Partię. Rewelacja po prostu. Dotychczas gejofobią prawicy polegała na konserwatywnej  niechęci do rozszerzania przywilejów, które stało się normą w cywilizacji zachodniej. To pierwszy ruch w kierunku aktywnej dyskryminacji ludzi spokrewnionych z homoseksualistami. W III Rzeszy nie trzeba było nawet być obrzezanym, żeby być Żydem i przez to untermenschem, w nowej faszopolsce będziesz jako "ideologia LGBT" niezależnie od osobistych upodobań mieć ograniczane prawa.

No właśnie. Jakoś tak w ostatnich tygodniach PiS wyszło, że oprócz zachęcania do dyskryminacji i homofobii, jawnie dali zielone światło do prześladowań grup społecznych. Dziwię się osobom, które mimo to nadal chcą na PiS głosować, bo pozwalanie na faszyzację to przyspieszona droga do rozpadu państwa i perturbacji w następnych latach i w perspektywie problemach społecznych na dziesięciolecia. O ile ktoś mało zorientowany, z zaburzeniami psychicznymi czy w trudnej sytuacji może dać się omamić kaczystowskiej retoryce nienawiści, to nigdy nie zrozumiem jak mogą pochwalać to osoby zaradne, kulturalne i obyte ze światem.
No, ale podobne osoby również popierały dążenia ludobójców... Bardzo przykre, zwłaszcza na tych ziemiach.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Typowe dla kampanii Dudy jest jego bycie za, a nawet przeciw. Czyli: zgarnijmy radykałów z prawa, ale jednocześnie udawajmy normalnych przed otwartym na mniejszości centrum. Do każdego wyborcy Dudy trafi to, co chciałby usłyszeć, żeby czuć się dobrze oddając na niego głos. Podobnie jest z niedawnym gadaniem o warszafce i z drugiej strony takimi spotami: https://youtu.be/kPDAnNHwg9k Taki marketing czerpiący z dobrodziejstw confirmation bias i unikania dysonansu poznawczego.

To jest zresztą charakterystyczne dla polityki PiS, że u nich kiedy trzeba jest miejsce i na Macierewicza, i na przyjaznego Dudę z 2015r. Znaleźli sposób na aktywizowanie skrajnego elektoratu i zjednanie  sobie przeciętnego wyborcy. I potrafią wyczuć, jak np. w retoryce anty lgbt trafić zarówno do fundamentalistów, jak i do większości, która nie ma wprawdzie nic przeciw gejom, ale jednak jest przyzwyczajona do tego, jak wyglądają małżeństwo i rodzina.

Niby niespójności, a jednak dywersyfikacja. I balansowanie na granicy powiedzenia czegoś skrajnego, a z drugiej strony akceptowanego przez większość. I odrobina bełkotu w tym wszystkim, bo jak by jasno i wyraźnie, to by nie btło tej gotowości w odbiorcy do przychylnej interpretacji.

Swoją drogą Trzaskowskiego dziś przez większość czasu "debaty" słuchałem z ogromnym rozczarowaniem. Hołownia jednak góruje nad nim w takich wystąpieniach swobodą wypowiedzi, które pokazują jego przygotowanie do dyskusji na zadany temat i i brak wystudiowania odpowiedzi, które brzmią w ustach Hołowni bardzo uczciwie. Strasznie szkoda, że to nie on walczy teraz z Dudą i że prezydentem zostanie co najwyżej taki sobie przyzwoity ledwie polityk, a nie ktoś tak wyjątkowy, jak wymaga tego sytuacja.
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
Spójrzmy trochę optymistyczniej. Jeszcze tylko tydzień i lizanie Bosaka po jajcach się skończy.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
E.T. napisał(a): Znaleźli sposób na aktywizowanie skrajnego elektoratu i zjednanie  sobie przeciętnego wyborcy. I potrafią wyczuć, jak np. w retoryce anty lgbt trafić zarówno do fundamentalistów, jak i do większości, która nie ma wprawdzie nic przeciw gejom, ale jednak jest przyzwyczajona do tego, jak wyglądają małżeństwo i rodzina.

Niby niespójności, a jednak dywersyfikacja. I balansowanie na granicy powiedzenia czegoś skrajnego, a z drugiej strony akceptowanego przez większość. I odrobina bełkotu w tym wszystkim, bo jak by jasno i wyraźnie, to by nie btło tej gotowości w odbiorcy do przychylnej interpretacji.

Cytat:Swoją drogą Trzaskowskiego dziś przez większość czasu "debaty" słuchałem z ogromnym rozczarowaniem. Hołownia jednak góruje nad nim w takich wystąpieniach swobodą wypowiedzi, które pokazują jego przygotowanie do dyskusji na zadany temat i i brak wystudiowania odpowiedzi, które brzmią w ustach Hołowni bardzo uczciwie. Strasznie szkoda, że to nie on walczy teraz z Dudą i że prezydentem zostanie co najwyżej taki sobie przyzwoity ledwie polityk, a nie ktoś tak wyjątkowy, jak wymaga tego sytuacja.


Różnica pomiędzy R.T., a S.H. jest taka, że ten drugi przygotowywał swoje wypowiedzi przez kilka miesięcy, a pierwszy zna te odpowiedzi od lat, więc mogą wyglądać na wystudiowane, jeśli ciągle musi mówić oczywistości. No i R.T. góruje nad S.H. doświadczeniem, co u mnie myślę najbardziej zdecydowało o wyborze.





Wczoraj Duda zadeklarował się jako antywacek. Dobrze wiedzieć. W dodatku swoje odpowiedzi chyba czytał z ekranu. Niewiarygodne jak łatwo człowiek, w wyniku gnojenia przez własne środowisko może doznać zaburzeń psychicznych, aby przez te kilka lat (debata z Komorowskim) stracić możliwość swobodnego formułowania myśli i artykułowania ich. Naprawdę, nie wiem czy to trwałe u niego, czy ostatnie stresy, ale formę ma słabą.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: DziadBorowy, 3 gości