Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wpływ grawitacji na fotony
#1
Jak wiemy grawitacja wpływa na fotony, a fotony nie mają masy. Dlaczego tak więc jest? Uśmiech
Odpowiedz
#2
Wpływa pośrednio, bo masa zakrzywia przestrzeń więc i tory bezmasowych fotonów.
Chyba?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#3
Sofeicz napisał(a): Wpływa pośrednio, bo masa zakrzywia przestrzeń więc i tory bezmasowych fotonów.
Chyba?

Chyba tak Duży uśmiech

https://pl.wikipedia.org/wiki/Soczewkowa...awitacyjne
Sebastian Flak
Odpowiedz
#4
Tak. Na sam foton nie działa żadna siła. Coby było śmieszniej, jakby trasą takiego fotonu puścić sondę z odpowiednimi przyrządami pomiarowymi, wyniki wskazywałyby na ruch prostoliniowy, żadnej siły odśrodkowej na skutek zakręcania.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#5
kmat napisał(a): Tak. Na sam foton nie działa żadna siła.
To akurat zależy od tego, jaki punkt odniesienia przyjmiemy.
Cytat:Coby było śmieszniej, jakby trasą takiego fotonu puścić sondę z odpowiednimi przyrządami pomiarowymi, wyniki wskazywałyby na ruch prostoliniowy, żadnej siły odśrodkowej na skutek zakręcania.
Ale to akurat nie jest coś, co ogranicza się do fotonów. Jeśli znajdujesz się w spadającym swobodnie pojemniku (urwana winda, statek na orbicie), to również nie czujesz żadnej siły bezwładności wskazującej, że ten pojemnik przyspiesza.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#6
Chciałbym być fotonem, bo byłbym bezmasowy i bezczasowy - ideał Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#7
Ciekawe, że hipotetyczne grawitony mają być bezmasowe. Choć już bozon Higgsa masowy jest bardzo.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#8
kmat napisał(a): Ciekawe, że hipotetyczne grawitony mają być bezmasowe. Choć już bozon Higgsa masowy jest bardzo.
Grawitony nie są hipotetyczne
Odpowiedz
#9
kmat napisał(a): Ciekawe, że hipotetyczne grawitony mają być bezmasowe.
No muszą. Skoro przenoszą oddziaływanie bez ograniczeń przestrzennych.

LadyQuantum napisał(a): Grawitony nie są hipotetyczne
A ktoś je zaobserwował?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#10
Skoro mówi się, że STW i OTW, to ostatnie teorie klasyczne, to musowo muszą istnieć grawitony.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#11
zefciu napisał(a): No muszą. Skoro przenoszą oddziaływanie bez ograniczeń przestrzennych.
A jest związek? Gluony też są bezmasowe, a ograniczenie przestrzenne jest.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#12
kmat napisał(a): Gluony też są bezmasowe, a ograniczenie przestrzenne jest.
Z tego, co wiem (niech mnie ktoś poprawi) – nie ma. Siła łącząca dwa kwarki nie spada wraz z ich oddalaniem. Jednakże, gdy energia wiązania osiągnie odpowiednią wartość następuje hadronizacja – pojawiają się nowe kwarki i formują się stabilne hadrony. Dlatego nie obserwujemy wolnych kwarków.

Natomiast „resztowe” oddziaływanie, które wiąże nukleony w jądrze migrowane jest przez masywne mezony. I one ma rzeczywiście ograniczoną odległość.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#13
zefciu napisał(a): Z tego, co wiem (niech mnie ktoś poprawi) – nie ma.
Jest.
zefciu napisał(a): Siła łącząca dwa kwarki nie spada wraz z ich oddalaniem.
Najpierw z odległością rośnie do niebotycznych rozmiarów, a potem gwałtownie spada do zera. W praktyce przypomina to w tym aspekcie oddziaływanie słabe. Jako że gluony też oddziałują w ten sposób, nie są w stanie się wydostać z hadronu. Przez to kwarki w różnych hadronach nie oddziałują ze sobą kolorowo.
zefciu napisał(a): Jednakże, gdy energia wiązania osiągnie odpowiednią wartość następuje hadronizacja – pojawiają się nowe kwarki i formują się stabilne hadrony.
To jest związane właśnie z tą rosnącą siłą oddziaływania. Jej przełamanie wymaga tyle energii, że jest jej dość na nowe kwarki.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości