Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Koronawirus
InspektorGadżet napisał(a): Nie wiem
No a ja wiem, że ludzie korzystający z medycyny generalnie żyją dłużej, niż niekorzystający. I tysiąc anegdot nie zmieni tego faktu.
Cytat:Czułbym się jak kurtyzana a wiedząc ze przyjąłem szczepionkę ktora miała coś wspólnego z abortowanymi dziećmi
To weź mRNA.
Cytat:Nie za bardzo rozumiem co to znaczy Antywackimi
Bardzo rozumiesz. Ja się zobowiązałem nie cenzurować imion świętych Prawa i Sprawiedliwości. Ty w zamian zgódź się nie rżnąć głupa.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a):No a ja wiem, że ludzie korzystający z medycyny generalnie żyją dłużej, niż niekorzystający. I tysiąc anegdot nie zmieni tego faktu

A co za różnica 20 czy 90 lat? Mi się zycie nie podoba więc nawet bym się cieszył

zefciu napisał(a):To weź mRNA.
To twoja sprawa nie moja

zefciu napisał(a):Bardzo rozumiesz

Gdybym rozumial to bym nie pisał ze nie rozumiem. Wack w moim slangu oznacza marnego grajka
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
InspektorGadżet napisał(a): A co za różnica 20 czy 90 lat? Mi się zycie nie podoba więc nawet bym się cieszył
No i znowu mam kłopot z określeniem systemu wartości.
Cytat:To twoja sprawa nie moja
Nie rozumiem odpowiedzi. Podałeś konkretny problem. Ja podałem konkretne rozwiązanie tego problemu.
Cytat:Gdybym rozumial to bym nie pisał ze nie rozumiem. Wack w moim slangu oznacza marnego grajka
OK. Osoby rozsiewające propagandę o rzekomej szkodliwości szczepień.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Ech...

InspektorGadżet napisał(a):
zefciu napisał(a):No a ja wiem, że ludzie korzystający z medycyny generalnie żyją dłużej, niż niekorzystający. I tysiąc anegdot nie zmieni tego faktu
A co za różnica 20 czy 90 lat? Mi się zycie nie podoba więc nawet bym się cieszył

A ja znałem faceta co pił i palił i żył długo a inny nie pił i nie palił a wpadł pod samochód.

Cytat:
zefciu napisał(a):To weź mRNA.
To twoja sprawa nie moja

To ty wyciągasz tu problem z kwestią pochodzenia linii komórkowych HEK293 i PER.C6. Zefciu zwrócił Ci uwagę, że ten problem dotyczy szczepionek wektorowych, czyli Astry i Johnsona. Nie dotyczy natomiast szczepionek mRNA, czyli Pfizera i Moderny. Więc jaką wymówkę jeszcze będziesz miał?

Cytat:Gdybym rozumial to bym nie pisał ze nie rozumiem. Wack w moim slangu oznacza marnego grajka

To jest anglicyzm od "anti-vaccinator movement".

Anti-vaccine = antywacek
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Zastanawia mnie jedno – dlaczego wektorówki nie uodparniają na wektor, że druga dawka działa. Ktoś może wie?
Uodparniają. Jest jakiś poślizg czasowy między podaniem dawki a reakcją limfocytów, że coś tam zdąży złapać ten wektor.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): st to zastanawiający zwrot, ponieważ w zeszłym roku artykuły tych badaczy były odrzucane. Czy zmieniło się coś w toku badań? Czy interpretacja uległa zmianie? Czekam na kontranalizy.
W każdym razie, wiemy że do zarażeń na pewno dochodziło w listopadzie i być może nawet w październiku 2019 r. Ciekawe czy pojawi się ślad o jeszcze wcześniejszych źródłach.
Jak długo zachodzi proces transmisji na człowieka? Są jakieś minimalne okresy?

W przypadku wirusa wywołującego MERS, dzięki przebadaniu dwóch odmian tego koronawirusa stwierdzono, że ich wspólny przodek pojawił się około roku przed pobraniem próbek.

Cytat:Amerykańscy naukowcy twierdzą, że szansa na to, że koronawirus pojawił się naturalnie u zwierząt na tzw. mokrym targu w chińskim mieście Wuhan, jest szansą "jedną na milion". W ich opinii istnieją poważne dowody na to, że patogen został stworzony w laboratorium w Wuhanie.

Steven Quay i Richard Muller, którzy w czerwcu na łamach dziennika "The Wall Street Journal" przedstawili naukowe uzasadnienie teorii wycieku koronawirusa z laboratorium, powiedzieli na wideokonferencji, że światu grozi biologiczna wojna światowa, jeśli tzw. badania GoF (badania medyczne, które zmieniają organizm lub chorobę w sposób, który zwiększa patogenetzę, przenośność lub zasięg, czyli w tym przypadku zakaźność i zjadliwość wirusa - red.) nie zostaną natychmiast wstrzymane - podaje australijski portal News.com.

Dr Quay, dyrektor naczelny firmy farmaceutycznej Atossa Therapeutics z siedzibą w Seattle, powiedział waszyngtońskiemu Instytutowi Hudsona, że postępy w badaniach nad wirusami i szczepionkami stworzyły sytuację, że "można mieć broń biologiczną rano i szczepionkę po południu".

W swojej prezentacji Quay powiedział, że w jego opinii kluczowym dowodem wskazującym na "wyciek z laboratorium" jest fakt, że kiedy wirus pojawił się po raz pierwszy, był już niezwykle zakaźny, w przeciwieństwie do innych wirusów, które - jak można zaobserwować - ewoluują w miarę rozprzestrzeniania się w populacji, aż do momentu, gdy dominuje najbardziej zakaźna forma. - COVID-19 nie tlił się w społeczności przed rozpoczęciem pandemii, jak to obserwowano w przypadku poprzednich epidemii koronawirusów - zaznaczył naukowiec.

Na podstawie porównania z epidemiami SARS-CoV-1 i MERS Quay powiedział, że "prawdopodobieństwo, iż nabyta przez społeczność choroba odzwierzęca przyniosłaby takie rezultaty, jakie zaobserwowano na wczesnym etapie rozprzestrzeniania się SARS-CoV-2, było jak jeden do miliona".

Profesor Muller, astrofizyk z Uniwersytetu Kalifornijskiego, dodał, że istniały obawy, iż naukowcy znajdą się "na czarnej liście i będą określani jako wrogowie Chin", jeśli będą podtrzymywali teorię o "wycieku z laboratorium". - To oznaczało, że Chiny sprawowały kontrolę nad wolnością słowa w USA. Amerykańscy naukowcy nie chcieli nawet dyskutować na ten temat z obawy przed tym, co zrobią Chiny - powiedział.

Komentarze pojawiły się, gdy naukowiec z Harvardu Alina Chan przyznała, że ona i jej koledzy byli wcześniej niechętni publicznemu wspieraniu teorii o wycieku z laboratorium z niechęci do Trumpa, który od początku przystawał przy tym stanowisku. - W tamtym czasie straszniej było być kojarzonym z Trumpem (...), więc ludzie nie chcieli publicznie wzywać do śledztwa w sprawie pochodzenia koronawirusa z laboratorium - powiedziała Chan telewizji NBC. Była jednym z 18 naukowców, którzy w maju w czasopiśmie "Science" opublikowali list wzywający do bardziej dogłębnego zbadania pochodzenia COVID-19.

W maju "WSJ" ujawnił, że trzech naukowców z Wuhańskiego Instytutu Wirusologii zachorowało w listopadzie 2019 r., a dowody wideo uzyskane przez brytyjską telewizję Sky News w tym tygodniu wykazały, że żywe nietoperze były trzymane w klatkach w laboratorium. Przeczy to śledczemu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Peterowi Daszakowi, który odrzucił to twierdzenie jako "teorię spiskową". Według wyników dochodzenia WHO w sprawie genezy COVID-19 jest "wyjątkowo mało prawdopodobne", aby wirus pochodził z laboratorium.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...g,79cfc278
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Defoliator zamieścił dziś info o tym, że wariant Delta jest groźny dla ozdrowiencow.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Ja jestem sceptyczny co do tych teorii laboratoryjnych. Inżynieria genetyczna jest ciągle na etapie modowania gier przez grzebanie w kodzie maszynowym. Wiadomo jaka sekwencja aminokwasów w białku zostanie wyprodukowana na bazie danego fragmentu kwasu nukleinowego, jej kwasowość, hydrofilność.. i to w zasadzie tyle.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Iselin napisał(a): Defoliator zamieścił dziś info o tym, że wariant Delta jest groźny dla ozdrowiencow.

https://assets.publishing.service.gov.uk...ing_16.pdf

Powołuje się na wykres ze strony 31. Ale albo ja źle ten wykres odczytuję, albo wychodzi na to, że poziom reinfekcji nie jest tutaj wyższy niż dla wariantu alfa.
Mam nadzieję, że to drugie - zważywszy na powszechne przekonanie w Polsce, iż przechorowanie covida= prawie nieśmietelnośc.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Taka ciekawostka.

Żona mojego kumpla przeszła covid 2-3 miesiące temu. Po przechorowaniu go normalnie przez 2 miechy pracowała jak zawsze (jako policjantka), a tera nagle duże osłabienie, zmęczenie, problemy z oddychaniem etc. Poszła państwowo do lekarza, to ją olano. Poszła prywatnie, to jej zrobiono prześwietlenie płuc i okazało się, że jedno płuco trochę zapadnięte. Tera się leczy biorąc wziewne sterydy.

Znalazłem jakiś art odnośnie tego wątku: https://zdrowie.radiozet.pl/Choroby/Hist...-sie-pluca
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
https://wydarzenia.interia.pl/raporty/ra...Id,5312896

Osoby niezaszczepione, wracające z UK i Irlandii będą musiały poddać się obowiązkowej kwarantannie z której nie zwolni nawet negatywny wynik testu. Z drugiej strony nic nie słychać o podobnych obostrzeniach dla wracających z Rosji (chociażby dla kibiców z Petersburga) gdzie wariant Delta jest również bardzo rozpowszechniony.

Gdzie tu sens i logika? Ruska Delta mniej groźna niż brytyjska?
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
kmat napisał(a): Ja jestem sceptyczny co do tych teorii laboratoryjnych. Inżynieria genetyczna jest ciągle na etapie modowania gier przez grzebanie w kodzie maszynowym. Wiadomo jaka sekwencja aminokwasów w białku zostanie wyprodukowana na bazie danego fragmentu kwasu nukleinowego, jej kwasowość, hydrofilność.. i to w zasadzie tyle.
Z tego, co słyszałem z ust kompetentnych genetyków analizujących genom wirusa, na dzisiajszym etapie technologii nie jest możliwa ingerencja w genom bez pozostawienia łatwych do zauważenia sekwencji 'technicznych'.
I póki co, takowych nie stwierdzono.
Ale zawsze można uznać, że Chińczycy wyprzedzili cały świat.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Z tego, co słyszałem z ust kompetentnych genetyków analizujących genom wirusa, na dzisiajszym etapie technologii nie jest możliwa ingerencja w genom bez pozostawienia łatwych do zauważenia sekwencji 'technicznych'.
I póki co, takowych nie stwierdzono.
Ale zawsze można uznać, że Chińczycy wyprzedzili cały świat.

Są dwie sprawy: czy wirus został stworzony sztucznie i czy wymknął się z laboratorium. To, że został stworzony sztucznie, jak to twierdzą co niektórzy foliarze, jest IMHO mało prawdopodobne. Natomiast teza, że w laboratorium przeznaczonym do badania wirusów ktoś zbierał i badał te wirusy i że jakiś egzemplarz wydostał się przez przypadek już nie jest taki fantastyczny. Brak śladów w genomie więc jeszcze nie jest równoznaczny z alibi.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
https://next.gazeta.pl/next/7,173953,272...=BoxOpImg9

No i od dziś kwarantanna dla wszystkich nieszczepionych wracających spoza strefy Schengen niezależnie od wykonanego testu. Więc jak ktoś nieszczepiony sobie rano pojechał na mecz Polska-Szwecja to teraz się dowiaduje, że po powrocie trafi na 10 dniową kwarantannę. Duży uśmiech

Z jednej strony widać, że rząd przespał to, że na wschodzie też szaleje wariant Delta, pokazuje, że nie ma żadnej strategii a decyzje podejmowane są od ręki. Tak szybkie wejście w życie jest też nie do końca w porządku w stosunku do osób których to dotyczy. Z drugiej strony jakoś nie za bardzo mi żal niezaszczepionych - skoro sami zwiększają ryzyko rozwoju pandemii oraz kolejnych lockdownów to niech również ponoszą większe koszty walki z pandemią.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Niech ponoszą, też mam takie zdanie. Tylko tym osobom to się nie podoba, że nie będąc tak odpowiedzialnymi jak osoby szczepiące się, muszą ponosić konsekwencje swoich decyzji. Skoro one mają mnie i innych w dupie, a jednocześnie chcą korzystać z usług publicznych na nie zmienionych zasadach, to niech wytłumaczą kogo załoga pogotowia i szpital mają podejmować pierwsze podczas jesiennej fali zachorowań.

Czy osobę, która miała niefarta zachorować mimo szczepienia, czy taką, która nie szczepiła się i zachorowała?

Oczywiście do żadnej segregacji w takim przypadku nie może dojść, bo byłoby to niezgodne z prawem. Chciałbym jedynie poznać tok rozumowania tej grupy ludzi i brak logiki jaki zdradzą.






Żarłak napisał(a): No nie wiem czy tylu chętnych znajdzie się do zbierania w Polsce. To już lepiej zbierać za Odrą, a zarobić więcej. Ceny paliw spadają, i to może sprzyjać utrzymywaniu się cen, ale nie jest to jedyny czynniki. Ceny energii maleć raczej nie będą. Jedzenie tanieć nie będzie, a jeśli rząd wprowadzi limity cenowe, to ceny skoczą po ich zniesieniu tak jak było z energią. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że epidemia ma zasięg ogólnoświatowy, co wpływa na logistykę i lawirowanie w zamykaniu/przenoszeniu/zmianie priorytetów produkcji, co wpływa na podaż różnych surowców i (pół)produktów.
Nie mówię, że na pewno wzrośnie, ale taniej (z wyłączeniem wyprzedaży mających na celu uratować płynność) myślę, że nie będzie.


No i nie jest taniej, a będzie jeszcze drożej.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):
kmat napisał(a):Ja jestem sceptyczny co do tych teorii laboratoryjnych. Inżynieria genetyczna jest ciągle na etapie modowania gier przez grzebanie w kodzie maszynowym. Wiadomo jaka sekwencja aminokwasów w białku zostanie wyprodukowana na bazie danego fragmentu kwasu nukleinowego, jej kwasowość, hydrofilność.. i to w zasadzie tyle.
Z tego, co słyszałem z ust kompetentnych genetyków analizujących genom wirusa, na dzisiajszym etapie technologii nie jest możliwa ingerencja w genom bez pozostawienia łatwych do zauważenia sekwencji 'technicznych'.
I póki co, takowych nie stwierdzono.
Ale zawsze można uznać, że Chińczycy wyprzedzili cały świat.
Wypowiada się epidemiolog Zbigniew Hałat
https://instytutsprawobywatelskich.pl/ko...-ludziach/
Odpowiedz
Nie wypowiada, tylko wypowiedział rok temu. Wklejasz  nieaktualne rzeczy.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
znaLezczyni napisał(a): Nie wypowiada, tylko wypowiedział rok temu. Wklejasz  nieaktualne rzeczy.
Wiem, ze wypowiedź  jest stara. Nie sądzę  aby zmienił zdanie. Nadal jest grupa naukowców, która rozważa  syntetyczne pochodzenie wirusa. Ważne w tym artykule jest zdanie o tym, że nie mowi się o tym aby nie być  oskarzonym o szuryzm czy coś  w tym stylu. (NIE Zakładałam  wątku o koronowirusie).

Badania struktury kolca wirusa SARS-CoV-2 pozwalają sądzić, że jest on lepiej dopasowany do ludzkiego receptora ACE-2, niż do receptorów zwierząt, z których miał się przenieść na człowieka - powiedzieli uczestnicy wirtualnego seminarium ICM w ramach konferencji Supercomputing Frontiers Europe 2021. Z kolei brytyjsko-norweski zespół sugeruje - na razie głównie na łamach codziennej prasy - że sekwencje aminokwasów w białku kolca mogą wskazywać na ingerencję w wirusa.

Przeczytaj całość

https://pulsmedycyny.pl/naukowcy-nie-moz...za-1118592

Artykuł aktualny.

Źródło: Puls Medycyny
https://pulsmedycyny.pl/naukowcy-nie-moz...za-1118592

Mając modele białka kolca (S) oraz receptorów ACE2 poszczególnych gatunków, naukowcy mogli symulować proces łączenia się białka z receptorem. Ten wymagający ogromnej mocy obliczeniowej proces przeprowadzili dzięki wykorzystaniu specjalistycznych programów komputerowych z zakresu dynamiki molekularnej - HDOCK oraz GROMACS. Moc obliczeniową zapewniła firma Oracle. Dla pewności wszystkie symulacje przeprowadzone zostały wielokrotnie. Jak się okazało, białko S miało największe powinowactwo do ludzkiego receptora ACE2 – wiązało się z nim najściślej. Wprawdzie z czasem wirus dostosowuje się do gospodarza, jednak ścisłe dopasowanie pojawiło się już na początku pandemii.

Nieco mniejsze powinowactwo zaobserwowano w przypadku pangolina, kolejne miejsca zajęły pies, małpa, chomik, fretka, kot, tygrys – i dopiero za nim nietoperz. Po nietoperzu – jeszcze cyweta, koń, krowa, kobra królewska - i na szarym końcu mysz. Powinowactwo do receptora odpowiadało mniej więcej infekcyjności wirusa wobec danego gatunku. Jak zwracają uwagę autorzy badania, uzyskane wyniki nie dają rozstrzygającej odpowiedzi, jeśli chodzi o hipotezę wycieku z laboratorium.
Odpowiedz
geranium napisał(a): Jak się okazało, białko S miało największe powinowactwo do ludzkiego receptora ACE2 – wiązało się z nim najściślej. Wprawdzie z czasem wirus dostosowuje się do gospodarza, jednak ścisłe dopasowanie pojawiło się już na początku pandemii.

Nieco mniejsze powinowactwo zaobserwowano w przypadku pangolina, kolejne miejsca zajęły pies, małpa, chomik, fretka, kot, tygrys – i dopiero za nim nietoperz. Po nietoperzu – jeszcze cyweta, koń, krowa, kobra królewska - i na szarym końcu mysz. Powinowactwo do receptora odpowiadało mniej więcej infekcyjności wirusa wobec danego gatunku.
Czyli mamy dylemat, co było pierwsze, jajo czy kura.
Cytat:Jak zwracają uwagę autorzy badania, uzyskane wyniki nie dają rozstrzygającej odpowiedzi, jeśli chodzi o hipotezę wycieku z laboratorium.
No właśnie o tym pisałem.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):
geranium napisał(a):Jak się okazało, białko S miało największe powinowactwo do ludzkiego receptora ACE2 – wiązało się z nim najściślej. Wprawdzie z czasem wirus dostosowuje się do gospodarza, jednak ścisłe dopasowanie pojawiło się już na początku pandemii.

Nieco mniejsze powinowactwo zaobserwowano w przypadku pangolina, kolejne miejsca zajęły pies, małpa, chomik, fretka, kot, tygrys – i dopiero za nim nietoperz. Po nietoperzu – jeszcze cyweta, koń, krowa, kobra królewska - i na szarym końcu mysz. Powinowactwo do receptora odpowiadało mniej więcej infekcyjności wirusa wobec danego gatunku.
Czyli mamy dylemat, co było pierwsze, jajo czy kura.
Cytat:Jak zwracają uwagę autorzy badania, uzyskane wyniki nie dają rozstrzygającej odpowiedzi, jeśli chodzi o hipotezę wycieku z laboratorium.
No właśnie o tym pisałem.

Ciekawy wywiad z Markiem Sanakiem
https://www.gazetaprawna.pl/magazyn-na-w...ywiad.html

Pacjenci leżący pod respiratorami, choć zakazili się tym samym dominującym w danej populacji wirusem, po pewnym czasie – choroba trwa dość długo – mają w sobie jego wersję już nieco zmienioną. Patogen staje się sprytniejszy, łatwiej atakuje komórki naszego układu odpornościowego, jest bardziej zjadliwy. Te mutacje się nie rozprzestrzeniają, choć pewnie by tak było, gdyby ludzie umierali na ulicy. Ale u osób z najcięższym przebiegiem choroby, także tych, które na nią zmarły, zsekwencjonowano nowe mutacje wirusa – i nie była to ta sama wersja, którą się zakazili. Po prostu – miał tyle czasu, żeby się w ich organizmach zmienić w taki sposób, że stał się zabójczy.
Czy dobrze rozumiem: ktoś dziś zakaża się koronawirusem, po trzech tygodniach umiera, i okazuje się, że patogen, który doprowadził do zgonu, jest inny niż ten, który wywołał chorobę?
Zupełnie inny to on nie jest, nadal ma takie samo białko S w „kolcu”, które pierwsze przyczepia się do komórek, umożliwiając wejście wirusa do ich środka. Są publikacje, z których wynika, że aż 80 proc. osób, które umierają w warunkach szpitalnych, ma wirusa z takim samym białkiem S, ale jedno z pomocniczych białek, które przeprogramowuje ustawienie komórek, wywołując ich śmierć, mutuje. Jedna z tych mutacji przewija się najczęściej: białko Orf3a. Wirus jest prymitywnym organizmem, który kopiuje się z dużą liczbą błędów – pojawiają się raz na tysiąc powieleń, a jako że ma niespełna 30 tys. nukleotydów, a namnaża się tak, że w ciągu pół godziny powstaje tysiąc kopii, ma wiele szans na przetestowanie różnych mutacji.

To nie jest optymistyczna informacja:
Dziś szczepimy wersją preparatów 1.0 – bardzo szybko powstały, ale pierwowzorem dla nich był wariant wirusa, który pojawił się na początku pandemii, a dziś mamy jego kolejne generacje, więc szczepionki działają na nie słabiej. Osoby zaszczepione są więc chronione, tyle że nie kompletnie.
Jeśli ponownie się zakażą, transmitują wirusa równie aktywnie, jak te przed podaniem preparatu?
U nich proces namnażania wirusa w drogach oddechowych przebiega słabiej, a zakażamy głównie drogą kropelkową. Natomiast jeśli zakażą się tą bardziej zjadliwą wersją, a z racji zabezpieczenia przed „zwykłym” wirusem będą się zachowywać niefrasobliwe, efekt netto może być nieprzewidywalny. Osoby zaszczepione nie powinny być traktowane jako bezpieczne. One są zabezpieczone przed wylądowaniem w szpitalu z zapaleniem płuc, natomiast mogą stanowić zagrożenie dla innych.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości