Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Medytacja
#41
@Rodica jak się popatrzy na tych z Shaolin, to nie wyglądają na zniewieściałych Uśmiech . A sport z pewnością też wpływa na dobry nastrój, bo pojawiają się endorfiny i ogólnie lepsza kondycja. Ja to widzę tak, że we wszystkim musi być równowaga, na poziomie duchowym, psycho-fizycznym, wtedy ogólnie poprawia się samopoczucie.


Odpowiedz
#42
Hill:
No, nie wyglądają, ale oni ćwiczą coś jednocześnie, jakieś tai chi. Zwróć uwagę, że są fizycznie wyrzeźbieni.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#43
Rodica napisał(a): Hill:
No, nie wyglądają, ale oni ćwiczą coś jednocześnie, jakieś tai chi. Zwróć uwagę, że są fizycznie wyrzeźbieni.


Tak, dużo trenują, medytują i ogólnie mają dużą samodyscyplinę. Taki styl życia prowadzą, a medytacja jest jednym z elementów.
Odpowiedz
#44
HILL:
Mogę, jeszcze dodać, że emanuje od nich spokój isamokontrola, czyli potrafią zapanowac zarówno nad słabością jak i agresją. To jest bardzo męskie moim zdaniem. I nie potrzebują do tego żadnych kobiet, które by pompowały ich ego. Ale sama medytacja, podobnie jak i inne działalności skoncentrowane na samym umyśle może dać efekt przeciwny. Bierno agresywne osobniki wierzące w potęgę swojego umysłu bądź intelektu
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#45
Naukowcy tłumaczą, dlaczego medytacja korzystnie wpływa na psychikę


Cytat:Regularne praktykowanie medytacji zmienia aktywność i strukturę rejonów mózgu, które uczestniczą w rozwoju zaburzeń psychicznych, jak depresja i stany lękowe. Tym można tłumaczyć fakt, że medytacja znacznie obniża ryzyko ich wystąpienia – oceniają naukowcy.

Karolina Zarychta, psycholog zdrowia i psychoterapeuta z Centrum Badań Stosowanych nad Zachowaniami Zdrowotnymi i Zdrowiem w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu przypomniała w rozmowie z PAP, że prace naukowców nad medytacją koncentrują się między innymi na metodzie mindfulness, określanej w Polsce często, jako „uważność” (albo uważna obecność czy pełnia obecności).
„Badania dowodzą, że jest ona skuteczna w obniżaniu poziomu stresu, lęku, poprawianiu nastroju oraz w leczeniu wielu zaburzeń, np. depresji, zaburzeń lękowych, zaburzeń odżywiania (anoreksja, bulimia). Są również prace potwierdzające pozytywny wpływ stosowania mindfulness w radzeniu sobie z bólem przewlekłym” – powiedziała specjalistka.
Te efekty są związane ze zmianami w podstawowych procesach psychicznych, jak poprawa koncentracji uwagi, sprawność umysłowa, mniejsza reaktywność emocjonalna i mniejsze zniekształcenie obrazu własnej osoby.
Jak wyjaśniła Zarychta, mindfulness to metoda wywodząca się z buddyzmu i praktyk medytacyjnych. Jest to podejście, które proponuje świadome, nieosądzające spojrzenie na rzeczywistość i skupienie uwagi na teraźniejszości - na „tu i teraz”. Dzięki temu człowiek uczy się rozpoznawać własne emocje, myśli i doznania ciała, akceptować je takimi, jakie są - bez identyfikowania się z nimi, oceniania ich i prób modyfikacji.
Odpowiedz
#46
Rodica napisał(a): Hill:
No, nie wyglądają, ale oni ćwiczą coś jednocześnie, jakieś tai chi. Zwróć uwagę, że są fizycznie wyrzeźbieni.

Chyba nie tai chi, tylko qigong
Odpowiedz
#47
Na udostępnionym wyżej filmie pisze kung fu  Uśmiech
Odpowiedz
#48
Hill napisał(a): Naukowcy tłumaczą, dlaczego medytacja korzystnie wpływa na psychikę
Pfff...Siódma woda po kisielu. Teraz to ja im mogę nogę, a nie rękę podać xD
May all beings be free.
May all beings be at ease.
May all beings be happy
Odpowiedz
#49
Hill napisał(a): Na udostępnionym wyżej filmie pisze kung fu  Uśmiech

Kung fu - oczywiście, Shaolin jest najbardziej znanym ośrodkiem tej sztuki. Ale widziałem, że trenują qigong (po polsku: czi kung) - to rodzaj gimnastki
Odpowiedz
#50
Hill napisał(a): A sport z pewnością też wpływa na dobry nastrój, bo pojawiają się endorfiny i ogólnie lepsza kondycja.
Sport to dla organizmu kontrolowany stres, ciekawe jest to, że całkiem wciągający mimo tego, że teoretycznie biologia często stawia na optymalizację lub nawet minimalizację wydatków energetycznych, łącznie z gromadzeniem zapasów w postaci tłuszczu.

Endorfiny prawdopodobnie odgrywają jakąś rolę, ale raz, że jest ona przez wielu kwestionowana, bo sugeruje się inne mechanizmy dające efekt pozytywnego odurzenia, a dwa, aby coś takiego odczuć, to trzeba przejść na poziom wysiłku wytrzymałościowego, natomiast doświadczenie tzw. "euforii biegacza" bynajmniej nie jest regułą, to raczej rzadkie wyjątki, aczkolwiek niezwykle przyjemne.

A sprawa jest taka, że to z jednej strony stres, ale jak wspomniałem kontrolowany, a z drugiej zwyczajna poprawa ukrwienia mózgu, dla mózgu na tyle korzystna, że włącza on mechanizm odczuwania przyjemności nawet mimo bólu i narastającego zmęczenia reszty ciała - ale to nie wszystko, bo to lepsze ukrwienie można jeszcze bardziej poprawić poprzez zatopienie się myślach podczas wysiłku wytrzymałościowego, czyli biegniemy lub jedziemy rowerem wytrzymałościowo, ale intensywnie rozmyślając - czyli połączenie medytacji z wysiłkiem fizycznym.

Hill napisał(a): Naukowcy tłumaczą, dlaczego medytacja korzystnie wpływa na psychikę
Medytacja to po prostu autohipnoza, czyli technika opanowywania emocji poprzez autosugestię, a raczej opanowywania psychiki, bo psychika to właśnie emocje.

Ciekawe jest to, że w ogóle się taka możliwość wykształciła - czy tylko Homo Sapiens ją ma i potrafi ją wykorzystywać, tego nie wiem, ale na pewno Homo Sapiens odkrył jest istnienie, a może nie odkrył, tylko może jest to przystosowanie ewolucyjne, może takie, które było powszechnie używane w czasach pierwotnych ludów, po czym zanikło i trzeba było je "okryć" ponownie albo przynajmniej przypisać okrycie wyznawcom pewnych wschodnich religii... - a może oni po prostu niczego nie odkryli, tylko należą to ludów, które tego nie zapomniały i tylko ciągle kultywują, a ze względu na odczuwalne pozytywy nadały medytacji rangę na tyle wysoką, by dodatkowo ją rozwijać, przez co stała się zasadniczą częścią ich kultury.
Odpowiedz
#51
Jaques napisał(a): Kung fu - oczywiście, Shaolin jest najbardziej znanym ośrodkiem tej sztuki. Ale widziałem, że trenują qigong (po polsku: czi kung) - to rodzaj gimnastki


Tak, znam qi gong, kiedyś nawet próbowałam, ale wolę zumbę  Duży uśmiech .
To takie ćwiczenia relaksacyjne/medytacyjne.




Rowerex napisał(a): Medytacja to po prostu autohipnoza, czyli technika opanowywania emocji poprzez autosugestię, a raczej opanowywania psychiki, bo psychika to właśnie emocje.

Z badań wynika, że podczas medytacji następują zmiany w mózgu, więc to chyba coś więcej niż autosugestia


Neuro napisał(a): Pfff...Siódma woda po kisielu. Teraz to ja im mogę nogę, a nie rękę podać xD

ale to dokładnie to samo co z jedzeniem, u nas cały czas mówią żeby jeść systematycznie - 5 razy dziennie, dopiero od jakiegoś czasu trwają badania dotyczące autofagii i leczniczego działania postów, a tu np. taki Sadhguru mówi, że je raz dziennie i że oni o takich postach to już wiedzą od dawien dawna 

Odpowiedz
#52
Hill napisał(a): Z badań wynika, że podczas medytacji następują zmiany w mózgu, więc to chyba coś więcej niż autosugestia
No i? Stres powoduje zmiany w mózgu, chwilowe zmiany trybu życia powodują zmiany w mózgu, spożywanie oliwy z oliwek powoduje wyraźne zauważalne w badaniach zmiany w mózgu, alkohol powoduje zmiany w mózgu.

Stres można łatwo wywołać samodzielnie np. celowo wracając myślami do najkoszmarniejszych zdarzeń w życiu albo zadając sobie celowo pytanie w rodzaju: czy zabrałem telefon, dokumenty i zamknąłem drzwi samochodu?
Odpowiedz
#53
Hill napisał(a): To takie ćwiczenia relaksacyjne/medytacyjne.


Najbardziej znane qigong to Ba duan jin (Osiem najlepszych ruchów). To chyba coś nowego, ale w sumie liczy się ruch, który zachowuje mobilność stawów i wzmacnia mięśnie. Jak widać, nadaje się to dla osób w każdym wieku.

Ale wracając do medytacji. Zawsze mnie ciekawiło o co w niej chodzi. Da się to wyrazić słowami?
Odpowiedz
#54
Jaques napisał(a): Ale wracając do medytacji. Zawsze mnie ciekawiło o co w niej chodzi. Da się to wyrazić słowami?


Tu jest obszerny opis - Medytacja
Odpowiedz
#55
Hill napisał(a):
Jaques napisał(a): Ale wracając do medytacji. Zawsze mnie ciekawiło o co w niej chodzi. Da się to wyrazić słowami?


Tu jest obszerny opis - Medytacja

Dziękuję pięknie, ale to tylko suchy naukowy opis. Bardziej mi chodziło, czy medytujesz i możesz się podzielić swoimi doświadczeniami?
Odpowiedz
#56
Jaques napisał(a): Dziękuję pięknie, ale to tylko suchy naukowy opis. Bardziej mi chodziło, czy medytujesz i możesz się podzielić swoimi doświadczeniami?


Tak, staram się medytować jak najczęściej, u mnie powoduje to wyciszenie, większy spokój, odprężenie i takie uczucie jakby oczyszczenia umysłu. Szczególnie jest to odczuwalne, gdy czuję się czymś mocno przytłoczona, rozproszona, czasami 20 minut medytacji pozwala się całkowicie pozbyć takiego stanu.
Odpowiedz
#57
Na czym konkretnie polega twoja medytacja? Jak to praktycznie wygląda?
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#58
W skrócie oddychasz regularnie i próbujesz o niczym nie myśleć. Ale tak absolutnie o niczym. Totalnie pusta głowa. Uśmiech
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
#59
DziadBorowy napisał(a): W skrócie oddychasz regularnie i próbujesz o niczym nie myśleć. Ale tak absolutnie o niczym. Totalnie pusta głowa. Uśmiech

Mnie się kojarzy z filmów taka medytacja, że człowiek siedzi na podłodze w cichym pokoju i ma zamknięte oczy. Zgadza się?
Odpowiedz
#60
freeman napisał(a): Na czym konkretnie polega twoja medytacja? Jak to praktycznie wygląda?


Ogólnie chodzi o to, żeby się skupić na oddechu i nie odbiegać myślami. Kiedyś, wiele lat temu trafiłam na książkę o medytacji zen i tam pisało, że można liczyć oddechy np. od 1 do 10 i cały czas to powtarzać w głowie starając się nie rozpraszać i nie myśleć o niczym, a gdy się odbiegnie myślami, to wracać do liczenia. 
Teraz wolę medytację w wersji chrześcijańskiej i zamiast liczenia, powtarzam krótkie akty strzeliste, oczywiście wszystko na podobnych zasadach jak w zen.
Na początku mózg szaleje i ciężko jest mu wytrzymać długo bez odbiegania myślami, ale z czasem przychodzi to coraz łatwiej i można przedłużać medytacje nawet do godziny.


Jaques napisał(a): Mnie się kojarzy z filmów taka medytacja, że człowiek siedzi na podłodze w cichym pokoju i ma zamknięte oczy. Zgadza się?

ja jestem zwolenniczką tego, żeby sobie samemu wybrać pozycję medytacji, bo jak komuś jest niewygodnie, to się będzie bardziej na tym skupiał niż na oddychaniu, można siedzieć na krześle, leżeć, albo być w pozycji półleżącej, jeśli siad japoński jest męczący.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości