Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
50 dowodów że pandemia jest oszustwem!
#21
Sofeicz napisał(a): Ciekawe, bo z reguły w naturze wszelkiej maści oszołomów leży straszenie publiki różnymi chemitrajlami, 5G, szczepionkami, a tu nagle taki zwrot o 180 stopni.
Ktoś to kmini?

- Wirus to naturalna sprawa, a jak jeden negacjonista niedawno wspomniał, ci zmarli rzekomo na covid i tak by za rok umarli na coś innego. A inny wspomni, że więcej umrze z powodu paniki, bo ktoś ze strachu nie miał okresowej wizyty u dentysty i teraz ząb go zatruje na amen, czy jakoś tak.

- Natomast do walki z naturą ONI chcą użyć 5G, appek trackujących, szczepionek i potajemnie będą chipować ludzi. A stąd już o krok do Apokalipsy św. Jana.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#22
Sofeicz napisał(a): Ciekawe, bo z reguły w naturze wszelkiej maści oszołomów leży straszenie publiki różnymi chemitrajlami, 5G, szczepionkami, a tu nagle taki zwrot o 180 stopni.
Ktoś to kmini?

Pan dał pieniądz, to trzeba słuchać za co płaci i rozprowadzać. Zawsze się znajdzie naiwniak co za darmo podchwyci i przekaże syfa dalej.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#23
Czy naprawdę tak trudno uwierzyć, że politycy kłamią? Przecież nie zdarza się to po raz pierwszy. Każdy dorosły człowiek powinien pamiętać chociażby pandemię świńskiej grypy. Wtedy media też rozsiewały wielką panikę. Były odwołane loty, zakaz organizacji imprez masowych, zamknięte szkoły oraz kwarantanny poszczególnych osób i całych regionów. Według szacunków WHO i CDC zmarło wtedy 284 tys. ludzi. To połowa tego, ile każdego roku umiera na grypę sezonową. Świńska grypa, jak na złość, okazała się wyjątkowo łagodnym szczepem grypy sezonowej. Nie przeszkodziło to jednak Big Pharmie w zarobieniu grubych miliardów na sprzedaży nikomu nie potrzebnych leków i szczepionek. Skoro ludzie tak łatwo dali się nabrać na wymyśloną pandemię świńskiej grypy, to czemu by tego nie powtórzyć, tym razem na większą skalę? Korporacje są prawnie zobowiązane do robienia wszystkiego, co w ich mocy, aby zwiększyć swoje zyski. To właśnie robią i nie można się im dziwić. Dziwić można się tylko ludziom, którzy bezkrytycznie wierzą we wszystko, co zobaczą w telewizji.

Nie ma żadnych dowodów świadczących o wystąpieniu epidemii. Ogólna liczba zgonów w porównaniu do lat poprzednich w niektórych krajach wzrosła, ale można to wytłumaczyć innymi czynnikami niż samą chorobą. W innych krajach liczba zgonów pozostała na stałym poziomie lub, jak w Polsce, nawet zmalała. Osobiste doświadczenia ludzi też nie wskazują, abyśmy częściej chorowali lub aby ludzie wokół nas umierali częściej niż w poprzednich latach. Każdy zna kogoś, kto jest otyły, bo epidemia otyłości jest faktem. Gdyby epidemia COVID-19 była realna, to każdy znałby kogoś, kto zmarł na tę chorobę.



Jedyne, co przekonuje ludzi do istnienia epidemii, poza fałszywymi testami, to dowody anegdotyczne - doniesienia o przepełnionych szpitalach, nagrania ukazujące ciężarówki wywożące trumny lub informacje o śmierci młodych osób i dzieci. Do tego typu dowodów nie można przywiązywać dużej wagi, bo pojedyncze przypadki o niczym nie świadczą. Na zwykłą grypę sezonową ludzie też czasami umierają, a szpitale co roku bywają przepełnione. Ponadto, bardzo wiele z tych medialnych doniesień okazało się kłamstwami. Media zostały przyłapane na używaniu manekinów do zainscenizowania przepełnionych szpitali. Nagrania internautów wyjawiły, że szpitale, które politycy i media określali jako strefę wojny z COVID-19, były w rzeczywistości puste. Wiele doniesień o młodych i zdrowych ludziach umierających na koronawirusa okazało się fałszywymi: wielu z tych młodych ludzi albo nie zmarło z powodu COVID-19 i byli już poważnie chorzy (np. z powodu niezdiagnozowanej białaczki), albo w rzeczywistości mieli 109 zamiast 9 lat.

Zdjęcia i filmy przedstawiające manekiny, puste szpitale i fałszywe trumny można zobaczyć tutaj: https://globawake.org/epidemia-strachu


Rozumiem, że nie każdy jest zdolny, aby przeczytać dłuższy tekst z podanej przeze mnie strony. Dla takich osób, w wielkim skrócie przedstawiam 7 niezaprzeczalnych dowodów, że tzw. pandemia jest niczym innym, jak operacją psychologiczną (PsyOps). Źródła podanych faktów można znaleźć tutaj: justpaste.it/4ow5e


1. Nie jest możliwe, aby wirus pochodził od nietoperza

Według wersji rządowej koronawirus przeskoczył na człowieka, bo pewien Chińczyk zjadł zupkę z nietoperza. Motyw zakażenia człowieka od zwierzęcia często pojawiał się w filmach katastroficznych, dlatego ludzie łatwo w to uwierzyli. Jednak to, co jest możliwe w filmach, niekoniecznie jest możliwe w przyrodzie. Według lekarzy, wirusologów i genetyków oficjalna narracja jest absolutnie fałszywa. Dlaczego? Ponieważ, aby tak się stało, wirus musiałby najpierw przeskoczyć z nietoperza na człowieka. Następnie musiałby się rozmnożyć w komórkach ludzkich, co jest niemożliwe, ponieważ wirus pochodzący od nietoperza jest w pełni dostosowany do komórek nietoperza. Po trzecie, musiałby stać się zaraźliwy. Te trzy kroki zdarzają się w naturze, ale to zajmuje setki lat. Tutaj tego czasu nie było. SARS-CoV-2 pojawił się nagle, znikąd. Według oficjalnej wersji zdarzeń przeskoczył on bezpośrednio z martwego nietoperza na człowieka i natychmiast stał się niezwykle efektywny i zaraźliwy. Według ekspertów jest to absolutnie niemożliwe. Nawet telewizja przestała już powtarzać te bzdury o zupce z nietoperza.


2. Są dowody, że wirus powstał w laboratorium

Profesor Luc Montagnier, francuski wirusolog, zdobywca nagrody Nobla za odkrycie wirusa HIV, powiedział że po przeprowadzeniu szczegółowych badań uzyskał całkowitą pewność, że wirus powstał w laboratorium. Ponadto są dowody, że wirus powstawał w laboratoriach, w Karolinie Północnej, Fort Detrick, US Army Research Institute of Infectious Disease oraz w laboratorium w Wuhan. 3,7 mln dolarów wpłynęło z National Institutes of Health w USA do laboratorium w Wuhan. Wiadomo także, że NIAID, departament powiązany z National Institutes of Health, którym zarządza dr. Anthony Fauci, wykonywało w przeszłości eksperymenty na koronawirusach wspólnie z laboratorium w Wuhan. 116 krajów z całego świata domaga się przeprowadzenia międzynarodowego śledztwa w sprawie pochodzenia koronawirusa. Autorem rezolucji są państwa członkowskie Unii Europejskiej, a wsparcie zadeklarowały m.in. kraje afrykańskie, Brazylia, Kanada, Rosja i Japonia.

Fakt, że wirus był modyfikowany w laboratorium nie oznacza automatycznie, że jest on niebezpieczny. Prawdopodobnie celem tego było tylko wywołanie paniki.


3. Fałszowali dane o śmiertelności wirusa

Według najwcześniejszych doniesień śmiertelność koronawirusa miała wynosić 16%. Z czasem media podawały co raz mniejsze liczby. W marcu, w czasie wprowadzania lockdownu, było to 3,4% (wg WHO) i 5-10% (wg mediów). Obecnie CDC szacuje, że śmiertelność COVID-19 wynosi zaledwie 0,26%, czyli mniej więcej tyle, co grypa sezonowa. Początkowe doniesienia były więc zawyżone co najmniej 60-krotnie. Były one liczone poprzez podzielenie liczby zgonów przez liczbę stwierdzonych zakażeń. Pomijano przy tym fakt, że jest wielu ludzi zakażonych, którzy jednak nie zostali przetestowani, bo nie mieli żadnych objawów. A co za tym idzie, pomijano fakt, że rzeczywista śmiertelność jest dużo niższa. Nigdy wcześniej nie liczono śmiertelności choroby zakaźnej w ten sposób, a niezależni naukowcy apelowali do polityków, że popełniają błąd. Politycy robili to więc w pełni świadomie, po to, aby wywołać panikę.

Model z Imperial College London przewidywał od 250 000 do 500 000 zgonów na COVID-19 w Wielkiej Brytanii. Jednak autorzy badania przyznali, że wiele z tych zgonów nie jest dodatkowych, ale są częścią normalnej rocznej umieralności w Wielkiej Brytanii wynoszącej 600 000 osób rocznie. Model rozwoju epidemii został więc de facto sfałszowany.


4. Stosują fałszywe testy

Pisałem o tym już wyżej. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla stosowania testów, które nie są zatwierdzone klinicznie. To zwykłe oszustwo.


5. Wprowadzili lockdown bez uzasadnienia


Rząd wprowadził lockdown z zamiarem ratowania życia ludzi. Warto zatem choćby pobieżnie oszacować o jaką stawkę chodziło. Przyjmijmy, że śmiertelność COVID-19 wynosi 0,26%, jak podaje rządowa agencja CDC (choć szacunki rządowe już wcześniej okazywały się zawyżone). Wiemy też, że na tę chorobę umierają ludzie najsłabsi, u kresu swojego życia. Do 0,26% najsłabszych ludzi w społeczeństwie zaliczają się ci, którym pozostało najwyżej 2 miesiące, a średnio 1 miesiąc życia. Przyjmijmy hojnie, że zarazić mogłoby się 20% społeczeństwa, a więc tyle ile choruje na grypę w najgorszych sezonach (choć WHO podaje, że koronawirus rozprzestrzenia się około 50% wolniej niż grypa). Czyli na sto tysięcy ludzi zaraziłoby się 20 tysięcy, a 0,26% z nich czyli 52 osoby by zmarły, tracąc średnio 1 miesiąc życia. 52 utracone miesiące życia w przeliczeniu na sto tysięcy osób to 23 minuty. Kwarantanna narodowa, kryzys, stres, odwołane operacje, zawieszenie praw obywatelskich, przymusowe szczepienia, tarcza antykryzysowa kosztująca 312 mld zł, czyli 8200 zł na osobę – wszystko to wprowadzone zostało z zamiarem przedłużenia naszych żyć o 23 minuty. To niedorzeczne.

Nawet jeśli byśmy w tym rachunku uwzględnili wyższą śmiertelność równą 3,4%, jaką podawała WHO w chwili wprowadzania lockdownu, to i tak nie znaleźlibyśmy dla niego uzasadnienia. Nawet jeśli byśmy uwzględnili obawy, że zabraknie respiratorów, co później okazało się kłamstwem, bo respiratory nie były potrzebne i tylko pogarszały stan pacjentów. Jeśli nie wierzcie, to zróbcie własne obliczenia. Może gdyby do tego wszystkiego dodać założenie, że politycy woleli poświęcić gospodarkę, niż życie ludzi, bo niesie to mniejsze straty polityczne, to wtedy restrykcje jako tako by się kalkulowały, ale tylko przy założeniu, że epidemia trwałaby nie dłużej niż dwa miesiące, jak to było w Chinach.


6. Kłamią, że szczepionka może zatrzymać wirusa

Jedynym rozwiązaniem na pandemię ma być szczepionka. Do tej pory, średni czas opracowania nowej szczepionki wynosił 29,5 lat. Najszybciej wynaleziono szczepionkę na wściekliznę w 1885 roku, po 4 latach badań. Ale są też wirusy, na które mimo wielu prób, nigdy nie udało się znaleźć szczepionki. Tak jest w przypadku malarii, na którą bez skutku poszukuje się szczepionki od 1967 roku. Jeśli szczepionka na koronawirusa pojawi się w ciągu kilku miesięcy lub lat, będzie to na pewno jakiś przekręt.


Innym kłamstwem jest to, że szczepionka rozwiąże problem pandemii. Szczepionka na grypę znana jest już od 40 lat, a jej skuteczność w zapobieganiu grypie jest bardzo mizerna - według Cochrane Collaboration wynosi ona około 1%. Dodatkowo szczepienie na grypę zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na inne choroby grypopodobne, w tym na koronawirusa. Widać więc wyraźnie, że nie jest możliwe, aby szczepionka mogła zwalczyć pandemię, a jeśli to nam obiecują, to musi się w tym kryć jakieś oszustwo.


7. Premier przyznał, że chodzi o NWO

Na początku czerwca, premier Morawiecki powiedział w sejmie wprost, że nadchodzi Nowy Porządek Świata. Byłoby niedorzeczne twierdzić, że premier użył tych słów przez przypadek lub że robi sobie żarty. To tak, jakby na spotkaniu z żydami miał żartować o "ostatecznym rozwiązaniu kwestii koronawirusa". Niektóre zwroty mają konkretne znaczenie i premier na pewno to rozumie. Wie czym jest Nowy Porządek Świata i jest świadomy wagi swoich słów.





W zasadzie wszystko, co media mówiły nam o koronawirusie okazało się kłamstwem. Dowodów na to, że tzw. pandemia jest operacją psychologiczną jest aż nadto. Brakuje tylko odwagi, żeby te dowody zaakceptować. Czas wyłączyć telewizor i przerzucić się na media niezależne:

youtube.com/channel/UCiwsDgj8mJnsGOr6oN-2OVQ - wRealu24, niezależny kanał o polityce
youtube.com/user/niezaleznatelewizja - NTV, polecam zwłaszcza programy Janusza Zagórskiego
neon24.pl - serwis dziennikarstwa obywatelskiego
salon24.pl - jak wyżej, ale trochę mniej niezależny niż neon24
prisonplanet.pl - serwis demaskujący budowę państwa policyjnego
londonreal.tv - dla osób znających angielski, wywiady z mądrymi ludźmi
Odpowiedz
#24
Zapraszam do pomieszkania w Wielkiej Brytanii - poznasz ludzi, którzy stracili bliskich. Tych, co umarli, już nie poznasz. Oczywiście to ściema, że umarli z powodu wirusa. I tak przecież umarliby, na grypę, raka czy w wypadku samochodowym, powód nieważny. Każdy kiedyś umrze.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#25
znaLezczyni napisał(a): Zapraszam do pomieszkania w Wielkiej Brytanii - poznasz ludzi, którzy stracili bliskich. Tych, co umarli, już nie poznasz. Oczywiście to ściema, że umarli z powodu wirusa. I tak przecież umarliby, na grypę, raka czy w wypadku samochodowym, powód nieważny. Każdy kiedyś umrze.
No właśnie. Jak się chodzi po ulicy, to w ogóle nie widać chorych, bo widać tylko zdrowych.
Ergo - choroby nie występują. Choroby to spisek wiadomych sił Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#26
Moźna wreszcie zamknąć ten tl;dr ? Z płaskoziemcami to przynajmniej był jakiś dialog, jakaś wymiana zdań, a choćby i wyzwisk. A tu CTRL+C, CTRL+V.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#27
bert04 napisał(a): Można wreszcie zamknąć ten tl;dr ?
Na razie chyba nie (przynajmniej z mojej strony)
Cytat:Z płaskoziemcami to przynajmniej był jakiś dialog ....
Powiedzmy ... Uśmiech

A tak na poważnie, to nie da się uciec od tego, co niektórym ludziom siedzi w głowach.
Administracyjne ucinanie tematu prowadzi donikąd.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#28
Sofeicz napisał(a): A tak na poważnie, to nie da się uciec od tego, co niektórym ludziom siedzi w głowach.
Administracyjne ucinanie tematu prowadzi donikąd.

Popieram. Poza tym, dobrze jest mieć gdzieś takie kontrowersyjne/niepotwierdzone/nietypowe opinie, chociażby dla potomności, jak kiedyś było zabawnie Podejrzany , jakie były argumenty (bez względu na ich siłę). Ostatecznie te listy to dobry "manekin" do ćwiczenia pisania kontrargumentów (od czegoś trzeba zacząć, a to jest dosyć niski poziom trudności, zatem ja skorzystam).
Odpowiedz
#29
Sofeicz napisał(a): A tak na poważnie, to nie da się uciec od tego, co niektórym ludziom siedzi w głowach.
Administracyjne ucinanie tematu prowadzi donikąd.

Jeśli tylko zauważysz, że ktoś tutaj prowadzi jakiś temat, to daj mi znać. Myślałem, że forum dyskusyjne nie jest panelem do wklejania. Przypomnę w tym miejscu, że udzieliłem najbardziej obszernej repliki na pierwszy post. I co? I jajco.

Query napisał(a): Popieram. Poza tym, dobrze jest mieć gdzieś takie kontrowersyjne/niepotwierdzone/nietypowe opinie, chociażby dla potomności, jak kiedyś było zabawnie Podejrzany , jakie były argumenty (bez względu na ich siłę). Ostatecznie te listy to dobry "manekin" do ćwiczenia pisania kontrargumentów (od czegoś trzeba zacząć, a to jest dosyć niski poziom trudności, zatem ja skorzystam).

Nie przeszkadzaj sobie. Na poprzedniej stronie znajdziesz moją skromną listę 15 kontrargumentów, możesz albo uzupełnić, albo zacząć od 16. Ja tam sobie daruję, gdyż reakcja była zerowa*, ale może tobie starczy zaparcia.

(*poza kolejnymi copy-paste-ami, ale właśnie to irytuje)
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#30
Rozumiem twoją irytację, szczególnie po tym, jak zadałeś sobie trud enumeratywnego obalania negacjonistycznych tez.
Ale sam widzę po niektórych swoich znajomych i przyjaciołach, że z koronawirysem jest niejaki problem.
To nie ebola, która dosłownie 'rozpuszcza' chorego w ciągu kilku dni, i nie oszczędza ni dziecka, ni starca.
Korona jest bardziej subtelna (a przez to bardziej ewolucyjnie zaawansowana), bo potrafi ukryć się w szumie innych schorzeń, a przebieg choroby jest bardzo zróżnicowany.
I faktycznie, trzeba niejakiego wysiłku intelektualnego, żeby połączyć wiele różnych elementów układanki i statystyk, a nie każdego na taki wysiłek stać.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#31
Problemem jest emocjonalne angażowanie się osób, których nie stać na taki wysiłek.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości