Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miliard ludzi, jedna wiedza
#1
Ciekawi mnie wasza opinia na pewien temat. 
Czy uważacie, że istnieje jedna wiedza dla wszystkich ludzi? Tzn. wiedza o zachowywaniu się, wiedza o zasadach moralnych, wiedza o tym czego należy się uczyć, wiedza o tym, czego uczyć się nie wolno bo to szkodzi...

Czy waszym zdaniem istnieje jedna wiedza i jedni ludzie zalegają w tyle, a drudzy są bardziej z przodu, jeszcze inni najwyżej?

Mało tego, czy uważacie, że każdy zdrowy człowiek jest w stanie osiągać dowolny stopień wiedzy przy odpowiednim czasie i zaangażowaniu?
Czy może się cofać w takich poziomach wiedzy? 

Mam 26 lat, interesuję się tym troszkę i z przykrością stwierdzam, że większość ludzi w zasadzie po ok. 25-tym roku życia staje w miejscu. Staje, bo te zmiany poziomu są tak znikome, że nie ma co się rozdrabniać.

Ale ciekawi mnie wasza właśnie opinia.
Odpowiedz
#2
Prawda z natury jest tylko jedna i jedna wiedza. Natomiast pojemność mózgu nawet najmądrzejszego człowieka jest ograniczona i każdy ma tylko jakieś ułamki wiedzy.

Ludzkie zachowania to bardzo skomplikowany system wzajemnych zależności. Jeżeli chcemy pojmować moralność jako wiedzę, to mamy dwa problemy. Owszem, zapewne istnieje jakaś obiektywnie prawdziwa odpowiedź na pytanie "jakie zachowanie daje optymalne rezultaty przy danych parametrach". Ale, po pierwsze, jest zupełnie niemożliwe technicznie zdefiniowanie wszystkich parametrów, bo to by oznaczało dosłownie digitalizację ludzkiej duszy. Być może będzie czas, gdy to będzie możliwe, a konsekwencje tej możliwości będą trudne do przewidzenia - ale dziś to zupełna fantazja. Obecnie mamy do rozwiązania równanie z niewiadomą liczbą niewiadomych.
Po drugie, nie wiadomo, co by w zasadzie miało znaczyć "optymalne rezultaty". Co jest stanem optymalnym i dlaczego właśnie to? Odpowiedz na to pytanie sama w sobie jest wyborem moralnym i może prowadzić do nieskończonego ciągu pytań "a dlaczego należy dążyć właśnie do tego".
Odpowiedz
#3
ło cholera. I tego właśnie się obawiałem. Dzięki za post.

Ktoś ew. coś jeszcze xd?
Odpowiedz
#4
ZaKotem napisał(a): Natomiast pojemność mózgu nawet najmądrzejszego człowieka jest ograniczona i każdy ma tylko jakieś ułamki wiedzy.

Nie sądzę, aby wynikało to z pojemności mózgu. Gdyby miało tak być, to genialne dzieciaki musiałyby mieć mózgi większe od większości dorosłych. Poza tym, wiadomo kto mierzył mózgi i wyciągał na tej podstawie wnioski, więc... ; )


Prawda jest jedna. Wiedza jest nieskończona i zawsze pozostaje kolejna do odkrycia. Ludzie nie mogą osiągać dowolnego stopnia wiedzy przy odpowiednim zaangażowaniu, bo nie starczy na to czasu, a emocje na to też nie pozwolą. Można się cofać i każdy się z czasem cofa. Na tym polega funkcjonowanie zdrowego mózgu, że zapomina. Każda komórka ciała z czasem obumiera, a to co sobą reprezentowała zostaje utracone na zawsze, choć przekazywana jest dalej jej (nie)doskonała kopia.

Ludzie kończą studia i stąd też ustaje ich wysiłek intelektualny. Ale nie oznacza to, ze osiągnięcie tego wieku uniemożliwia czynienie kolejnych postępów. Choć podobno mniej więcej w tym wieku tożsamość człowieka konkretyzuje się, stąd (ale nie tylko dlatego) dalsze zmiany przebiegają wolniej i wymagają większego wysiłku.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#5
Cytat:Można się cofać i każdy się z czasem cofa.
A szerzej? Co dokładnie się cofa...? który szczebel wiedzy? Ogólny?
Cytat:dalsze zmiany przebiegają wolniej i wymagają większego wysiłku.
Ten temat wymaga właśnie rozwijania tego co napisałeś (rozwijania w rozmowie).
Odpowiedz
#6
No ale nie chodzi o wielkość mózgu jako taką, a o liczbę synaps. Podobno ludzie z mniejszą przestrzenią między uszami, ale ze zdrową ilością neuronów mogą mieć sprawniejsze mózgi, bo synapsy są krótsze i trwalsze. Tak czy siak, nasza biologia kształtuje nasze ja i łatwo o fatalizm Język

Zapominanie jest chyba "umyślnym" procesem zachodzącym podczas snu, tak samo jak "trwałe" zapamiętywanie, a dopiero zapominanie tego co pamiętamy "na stałe" to efekt starzenia się mózgu. No ale jedt to naturalne jak mowisz.

Nie wiem legend co rozumiesz przez to, że ludzie stają w miejscu po 25 roku życia. Przestają marzyć o tym, że zostaną astronautami? Darują sobie obiecywaną na pierwszym kierunku fizyke na wrocławskiej polibudzie? Życie od nas wymaga ciągłego dostosowywania się i uczenia, od sytuacji zycia codziennego do obowiązków w pracy. W ramach nadmiarowej pracy domowej część odkrywa jakieś hobby, inni zakładają garażowy zespół... ucza się języków itp.

jaki rodzaj wiedzy / zdolności uznajesz za konieczny do poszerzania, żeby nie stać w miejscu? Bo bez wątpienia wszyscy z kazdym dniem w jakimś kierunku się rozwijamy. Jasne, że stopoen wiedzy w szczegole i ogole mamy rozny, niektorzy się tym nie przejmują, inni są ambitni
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#7
ZaKotem napisał(a): Prawda z natury jest tylko jedna i jedna wiedza. Natomiast pojemność mózgu nawet najmądrzejszego człowieka jest ograniczona i każdy ma tylko jakieś ułamki wiedzy.

I tu się pojawia fenomenalne pytanie: W ilu ludziach mieści się cała wiedza ludzkości? I drugie jeszcze lepsze. Ile jest błędów w powielaniu wiedzy empirycznej i teoretycznej w ludzkich umyslach i jak to się przekłada na całokształt wiedzy Duży uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
#8
Dragula chodzi m.in o to czy debil pozostanie debilem, czy można go umyć z brudu pychy (debilizmu)

Nie mogłem się powstrzymać przepraszam ;s...
Odpowiedz
#9
Ile razy można pisać/ prosić/ informować na forum: tytuł nie powinien kończyć się kropką. Proszę o poprawienie, bo oczy bolą od tego.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#10
Oczy bolą od twojego pouczania ludzi. Nie masz nic do napisania na temat to nie spamuj mi wątku! 
Napisz o kropce moderatorowi na pw!
Odpowiedz
#11
1. Nie byłoby błędu, nie byłoby zwracania uwagi. Za własne błędy należy brać odpowiedzialność, przeprosiny też byłyby na miejscu. Złość na kogoś, kto zwrócił ci uwagę na popełniony przez ciebie błąd, jest reakcją wysoce niedojrzałą.
2. Wątku nie spamuję, wręcz przeciwnie, bardzo dosłownie piszę o temacie.
3. Ty założyłeś wątek, ty popełniłeś błąd, więc ty powinieneś do moderatora pisać. Używanie zaś trybu rozkazującego, bez "proszę", z wykrzyknikiem na końcu, brzmi bardzo nieuprzejmie.

I zanim zaczniesz płakać, że zaśmiecam - wystarczyło usunąć błąd/ poprosić o usunięcie - byłoby po krzyku.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#12
Widzisz legend, właśnie miałeś okazję zaaplikować trochę wiedzy do swojego życia i to zlałeś Duży uśmiech
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#13
W pierwszej chwili się uśmiechnęłam, uznając to co napisałeś powyżej za żart, w drugiej zaś przyznałam ci rację. Niezależnie od twojej intencji, żart czy nie, to prawda. Uczenie się (zdobywanie wiedzy) może być także skutkiem popełnianych przez siebie błędów. Pomyłka, zła decyzja może długofalowo skutkować czymś pozytywnym - myląc się, biorąc odpowiedzialność za własny błąd, złą decyzję mogę nauczyć się na przyszłość, jak uniknąć tego, jak następnym razem podjąć dobrą decyzję. Dochodzi do tego zdobywanie wiedzy o mechanizmach rządzących ludzkim (a więc i moim) zachowaniem. Wszystko to należy od nastawienia, otwartości i dojrzałości.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#14
Cytat:Czy uważacie, że istnieje jedna wiedza dla wszystkich ludzi? Tzn. wiedza o zachowywaniu się, wiedza o zasadach moralnych, wiedza o tym czego należy się uczyć, wiedza o tym, czego uczyć się nie wolno bo to szkodzi..
Nie, nie istnieje.

Jako 'zachodniak' masz tendencję do ekstrapolowania zachodniej kumulatywności na całą resztę.
A ta reszta jest właśnie zajęta przebłagiwaniem duchów ziemi, kamieni, wody i patyków, żeby się nie wk.. i dali żyć.
Dla nich 'nasza' 'wiedza' nie ma najmniejszego znaczenia.
Powiem więcej - w ogóle nie wiedzą, co to wiedza w naszym rozumieniu (kultury cargo).

PS. I dlaczego akurat miliard w tytule?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#15
Cytat:Jako 'zachodniak' masz tendencję do ekstrapolowania zachodniej kumulatywności na całą resztę.
A ta reszta jest właśnie zajęta przebłagiwaniem duchów ziemi, kamieni, wody i patyków, żeby się nie wk.. i dali żyć.
Dla nich 'nasza' 'wiedza' nie ma najmniejszego znaczenia.
Powiem więcej - w ogóle nie wiedzą, co to wiedza w naszym rozumieniu (kultury cargo).
Nie potrafię tego rozszyfrować, pozostaje mi tylko poprosić o rozłożenie na czynniki pierwsze.  Uśmiech
Cytat:PS. I dlaczego akurat miliard w tytule?
Lepiej brzmi niż siedem miliardów. 

ZnaLezczyni, masz rację jak najbardziej, ale siedział we mnie uraz za te minusowe punkty od ciebie. Aha no i następnym razem zrobię tak jak mnie 'nauczyłaś', ale proszę w zamian też nie atakuj mnie czerwonymi punktami za omyłkowe wstawienie filmu z youtube w wątek. (ps. of course wiedzę na temat wyskakujących przeze mnie nagle filmów z yt mam już dawno przerobioną).

Widocznie zadziałał tu u mnie uraz.. co z kolei interpretowałbym jako niewinny brak wiedzy... bo skąd mam zdobyć wiedzę na temat traktowania cię z szacunkiem wyższym niż standardowy, jak mało ze sobą polemizowaliśmy na forum.
Odpowiedz
#16
Sofeicz napisał(a): Jako 'zachodniak' masz tendencję do ekstrapolowania zachodniej kumulatywności na całą resztę.
A ta reszta jest właśnie zajęta przebłagiwaniem duchów ziemi, kamieni, wody i patyków, żeby się nie wk.. i dali żyć.
Tak, rzeczywiście, w dzikich krajach tak robią:
https://www.planeta.pl/amp/full/62742/Wi...y-o-deszcz

Nie boli cię ten szowinizm kulturowy? Na całym świecie ludzie mają problemy z odróżnieniem tego, co działa od tego, co nie działa. Owszem, cywilizacja naukowo-techniczna zaczęła się w Europie, toteż w Europie i związanej z nią kulturowo Ameryce zdążyła się najbardziej zagnieździć w ludowej tradycji. Ale nie jest ona "z natury zachodnią" tak samo, jak rolnictwo nie jest bliskowschodnie.
Odpowiedz
#17
Sofeicz, sorry że męczę. Prawda jest jedna? Bo jeśli twierdzisz że tak, to jak należy zmienić punkt myślenia, aby okiełznać jedną prawdę, ale nie jedną wiedzę?
Odpowiedz
#18
Cytat:ZaK
Nie boli cię ten szowinizm kulturowy?
Szowinizm?

Wręcz przeciwnie - ja właśnie przekłuwam kokon kulturowy, w którym żyje szowinistyczny Człowiek Zachodu piszący swoją historię świata, sztuki, 'odkrywający' Amerykę, przyszpilający motylki na tablicach, zdobywający po nic Himajale etc.

Legend
Nie chcę po raz kolejny robić wykładu czym jest 'ryt bizantyjski/ryt paryski" i cywilizacja ekstensywna/intensywna".
Można to znależć w moich postach. Może zrobię o tym jakiś osobny wątek.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#19
Dlatego ja uznałem, że pytanie dotyczy praw absolutnych, a nie percepcji jednostkowych/grupowych.

legend napisał(a):
Cytat:Można się cofać i każdy się z czasem cofa.
A szerzej? Co dokładnie się cofa...? który szczebel wiedzy? Ogólny?

Oczywiste sprawy.
Jeśli mówimy o zdrowej osobie, która nic nie robi i żadnych wysiłków nie podejmuje, to ogólna wiedza się cofa. Jeśli ktoś zajmuje się wyspecjalizowaną dziedziną to siłą rzeczy zaniedbuje inne. Każdy ma też inne możliwości kognitywne i nabyte oraz odziedziczone wzorce postrzegania i zachowań. Więc inaczej będzie gromadził wiedzę i inaczej będzie ona z niego "schodzić". A z czasem każdy po prostu więdnie nawet jeśli robi coś, żeby to spowolnić. Normalna sprawa.

Dragula napisał(a): Podobno ludzie z mniejszą przestrzenią między uszami, ale ze zdrową ilością neuronów mogą mieć sprawniejsze mózgi, bo synapsy są krótsze i trwalsze.


No nie wiem. Sprawniejszy mózg bierze się ze sposobu w jaki się go używa. Przede wszystkim jakość połączeń, ale dlaczego długość miała by mieć znaczenie? Próbowałem coś znaleźć na ten temat, ale pierwsze co mi wypluło, to "dendryty z krótszym rdzeniem odpowiadają z gorszą neurotransmisję, ale wzmocnione uczenie przestrzeni".
W drugim napisane jest, że "wielkość synaps koreluje z prawdopodobieństwem emisji enzymów neurotransmisyjnych czy liczbą receptorów postsynaptycznych". Z kolei w trzeciej pracy, "autorzy próbują zbadać jak wielkość szczeliny synaptycznej wpływa na gęstość neurotransmiterów i zdolność aktywacji receptorów".

I to w tej trzeciej pracy kłócą się, że krótsze synapsy mogą generować większy opór transmisyjny. Ale w sumie to nie wiadomo.

Cytat:It has commonly been assumed that the synaptic cleft height merely determines the effective concentration of released neurotransmitter, thus affecting synaptic strength in a monotonic fashion (8). However, a recent theoretical investigation suggested that narrowing the cleft could significantly increase the effective cleft resistance. thus reducing the synaptic current (24), in line with the classical conjecture by Eccles (23). The present study investigates how these two phenomena interact, concluding that the synaptic cleft height may have an adaptive function of optimizing synaptic strength.


Tylko nie rozumiem jak kilkadziesiąt mililitrów mózgu mniej, ma się przekładać na efektywność transmisji na poziomie cząsteczkowym. Jak?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości