Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyrok „TK” – skutki
No właśnie ja to rozumiem. Przecież piszę - każda władza polega na narzucaniu czegoś. Problem w tym, że inni, np. Adam M., tego nie rozumieją.
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
Baptiste


Cytat:Oczywiście, że popieranie prawa wyboru w przypadku aborcji jest jednocześnie jej popieraniem.


Niekoniecznie. Znam wegetarian, zwolenników wolności wyboru, czy ktoś będzie jadł mięso (a ktoś inny wcześniej hodował zwierzęta i je zabijał).

Danie komuś innego wolności wyboru nie oznacza, że samemu uważa się ten wybór za właściwy. Można być zwolennikiem prawa do rozwodów, a jednocześnie prywatnie z powodów religijnych uważać, że rozwód jest niedobry. Można nie jeść mięsa w piątki i nie widzieć nic złego w tym, że ktoś inny (kogo nie obowiązuje post) je je.
Popieranie prawa wyboru to zgoda na to, że ktoś aborcję wybierze - nie zaś zachęta do niej.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
Cytat: Popieranie prawa wyboru to zgoda na to, że ktoś aborcję wybierze - nie zaś zachęta do niej.
Ale zgadzając się na to, że ktoś wybierze aborcję w sytuacji, w której masz możliwość uniemożliwienia mu tego, w praktyce ją popierasz. Skutek jest taki sam.
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
InspektorGadżet napisał(a): Artykuł dowodzący tego że Tygodnik/ObłudnikPowszechny popiera aborcję. A przytaczam go dlatego że wcześniej tego nie zrobiłem a ZaKotem, twierdził że nie  popierają

https://www.tygodnikpowszechny.pl/to-nie...wrGXb6OQyY

No to odszczekuję. Hau! Hau! Popierają. Wprawdzie tylko z powodu wskazań medycznych, się zawsze coś. Dzięki za ten artykuł, to jedna z takich miłych rzeczy przez które nie jestem wojującym antykatolikiem.
Odpowiedz
No chyba jednak lepiej być wojującym ateistą niż sympatykiem ObłudnikaPowszechnego. Zawsze to jeden grzech mniej
Majtki, kurtka nike’a, laicra
Na budynku naprzeciw mruga i wkurwia napis night club
W ciemności ten neon
Powietrze mroźne jak freon
A ten klub nocny naprzeciwko nosi nazwę Cameloen
One to najczystszy seks
Jak eSZet Alfa Romeo
Odpowiedz
@ ZaKotem
Czyli nie jesteś wojującym antykatolikiem ze względu na to, że sympatyzujesz z ludźmi, którzy udają katolików?
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
Baptiste napisał(a): Oczywiście, że popieranie prawa wyboru w przypadku aborcji jest jednocześnie jej popieraniem. Jeszcze nie spotkałem przeciwnika kradzieży, który byłby za prawem wyboru w tej materii, albo animalsa będącego za prawem wyboru co do zabijania niechcianych psów i kotów.
Hm. A spotkałeś może kogoś, kto uważa, że zdradzanie swej nawet niezarejestrowanej w urzędzie dziewczyny lub chłopaka to kurewstwo zwykłe, ale przy tym sądzi, że nie powinno być uznawane za przestępstwo i karane przez państwo? Bo ja na przykład tak uważam, czy to sprawia, że popieram kurewstwo?
Odpowiedz
Na to wychodzi.
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
Adeptus


Cytat:
Cytat: napisał(a):Popieranie prawa wyboru to zgoda na to, że ktoś aborcję wybierze - nie zaś zachęta do niej.
Ale zgadzając się na to, że ktoś wybierze aborcję w sytuacji, w której masz możliwość uniemożliwienia mu tego, w praktyce ją popierasz. Skutek jest taki sam.


Nieprawda. Popieram prawo do wyboru aborcji; uważam, że liczbę aborcji należy ograniczyć nie przez jej zakaz, a poprzez:
- edukację seksualną
- darmową, łatwo dostępną antykoncepcję
- pigułkę po wydawaną w aptece na życzenie kobietom powyżej 18 roku życia, niepełnoletnim zaś na żądanie rodzica lub receptę lekarza
- wycofanie (idiotycznych) klauzul sumienia dla lekarzy, zwłaszcza zaś dla farmaceutów

Jako osoba, która nie popiera aborcji, postuluję powyższe - te realnie wpłyną na zmniejszenie liczby aborcji, nie tylko tych oficjalnych. Oficjalne to wierzchołek góry lodowej. Mimo że nie popieram aborcji i chciałabym, żeby ich liczba się zmniejszyła, to uważam, że kobiety (my!) powinny mieć prawo wyboru, czy chcą jej dokonać. Nie tylko w zakresie zgniłego kompromisu.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
Farmaceuta jest prywatnym przedsiębiorcą. Co to w ogóle za pomysły, że potrzebne są jakieś klauzule sumienia? Powinno to działać na zasadzie "to jest mój sklep i ja decyduję jaki sprzedaję w nim asortyment i w tym zakresie nie ma środków antykoncepcyjnych".


Cytat:Mimo że nie popieram aborcji i chciałabym, żeby ich liczba się zmniejszyła, to uważam, że kobiety (my!) powinny mieć prawo wyboru, czy chcą jej dokonać.
Czyli de facto popierasz te wszystkie aborcje, które zostaną dokonane na skutek wyboru matki.
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
Cytat:Farmaceuta jest prywatnym przedsiębiorcą. Co to w ogóle za pomysły, że potrzebne są jakieś klauzule sumienia? Powinno to działać na zasadzie "to jest mój sklep i ja decyduję jaki sprzedaję w nim asortyment i w tym zakresie nie ma środków antykoncepcyjnych".


Apteka to nie jest po prostu sklep. Dostarcza ludziom leki i parafarmaceutyki. Właściciel apteki nie powinien mieć prawa decydować, czy ludzie będą mogli zaopatrywać się w środki antykoncepcyjne. O ile nie byłoby to problemem w dużych miastach, to już w miasteczkach i wsiach tak.Czy właściciel apteki-Świadek Jehowy ma mieć prawo niezaopatrywania swojej apteki we wszystkie rzeczy związane z krwią?


Cytat:Czyli de facto popierasz te wszystkie aborcje, które zostaną dokonane na skutek wyboru matki.


De facto popieram prawo kobiet do wyboru. Czego nie zrozumiałeś w moim poprzednim poście?
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
Cytat:Czy właściciel apteki-Świadek Jehowy ma mieć prawo niezaopatrywania swojej apteki we wszystkie rzeczy związane z krwią?
Oczywiście, że tak. No ewentualnie można zrobić wyjątek dla specyfików niezbędnych do tego, by ratowac życie lub zdrowie. Ale jeśli chodzi o dobra luksusowe, z których klient nie musi korzystać, tylko chce, jak żelki witaminowe o smaku ananasa, plastry z buźkami czy antykoncepcja - ich obecność lub nie w asortymencie sklepu powinna pozostawać do decyzji jego właściciela.

Cytat: De facto popieram prawo kobiet do wyboru. Czego nie zrozumiałeś w moim poprzednim poście?
Z czym wiąże się poparcie dla aborcji w sytuacji, gdy matka tak wybierze.
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
Adeptus


Cytat:Oczywiście, że tak. No ewentualnie można zrobić wyjątek dla specyfików niezbędnych do tego, by ratowac życie lub zdrowie. Ale jeśli chodzi o dobra luksusowe, z których klient nie musi korzystać, tylko chce, jak żelki witaminowe o smaku ananasa, plastry z buźkami czy antykoncepcja - ich obecność lub nie w asortymencie sklepu powinna pozostawać do decyzji jego właściciela.
Antykoncepcja to nie luksus. To niezbędny środek, którego człowiek musi używać, jeśli chce uprawiać seks i nie chce ciąży, a w jej konsekwencji aborcji.



Cytat:Z czym wiąże się poparcie dla aborcji w sytuacji, gdy matka tak wybierze.
Z poparciem dla wolnego wyboru kobiety. Mnie zależy na realnym obniżeniu liczby aborcji, nie zapisem na papierze, który (niestety) dotyka najbardziej najuboższe kobiety. Zamożniejsze sobie poradzą - a wiele z nich nie musiałoby sobie radzić, gdyby antykoncepcja była łatwo dostępna i darmowa.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
odpowiadam na zarzut zefcia jaki pojawił sie w plusie za mój komentarz. odpowiadam tutaj bo dotyczy wątku
zefciu napisał(a):Za szczere przyznanie, jakie masz zdanie na temat wiary

Uważam środowisko TP(o ile nie zgadzam się z ideolo więzi czy deona, to przyznaje że czasem trafi się tam wartościowy materiał) za piątą kolumnę, wojujących ateistów którzy udają katolików, Zatem lepiej się określić jako wojujący ateista niż hipokryta i ateista. Dlatego napisalem to co napisałem
Majtki, kurtka nike’a, laicra
Na budynku naprzeciw mruga i wkurwia napis night club
W ciemności ten neon
Powietrze mroźne jak freon
A ten klub nocny naprzeciwko nosi nazwę Cameloen
One to najczystszy seks
Jak eSZet Alfa Romeo
Odpowiedz
Adeptus napisał(a):
Cytat: De facto popieram prawo kobiet do wyboru. Czego nie zrozumiałeś w moim poprzednim poście?
Z czym wiąże się poparcie dla aborcji w sytuacji, gdy matka tak wybierze.

To może być niekoniecznie prawidłowa interpretacja koncepcji wyboru i podejrzewam, że to z powodu liczby możliwych opcji. Przypadek z dwójką jest prawie zawsze przypadkiem szczególnym. Pozwólcie, że to nieco rozszerzę.

Załóżmy, że w niedalekiej przyszłości technologia dojdzie do takiego poziomu, że będzie możliwe 'odłączenie' ciąży (bez względu na etap rozwoju zarodka/płodu/...) od ciała matki i 'donoszenie' jej w warunkach laboratoryjnych (bardzo źle brzmi, Huxley się kłania  Podejrzany ). Wówczas wolność wyboru oznaczałaby możliwość podjęcia trzech różnych decyzji. W takim przypadku, czy dopuszczalna byłaby aborcja? Ponadto, w kwestii 'wyboru jako popierania' według Adeptusa, to popieramy donoszenie ciąży oraz aborcję? Podejście 'gdy matka tak wybierze' jest według mnie ryzykowne. Co będzie, jeżeli w skrajnym przypadku nikt nie wybierze jednej opcji? Ewentualnie, jak zinterpretujesz sytuację, w której statystycznie więcej będzie ciąż kończących się porodem niż aborcją? Bilans będzie w kierunku popierania porodów?
"Carl nie chciał po prostu wierzyć: on chciał wiedzieć."
- Ann Druyan
Odpowiedz
Adeptus napisał(a):
Cytat: De facto popieram prawo kobiet do wyboru. Czego nie zrozumiałeś w moim poprzednim poście?
Z czym wiąże się poparcie dla aborcji w sytuacji, gdy matka tak wybierze.
Trudno rozmawiać z kimś w dwóch różnych językach. Nie wiem, jakiego ty używasz, ale według słownika języka polskiego "popierać" to «wyrazić aprobatę dla czegoś lub kogoś; też: przyczynić się do rozwoju, realizacji czegoś». Żeby się do czegoś przyczynić, trzeba coś czynić. Zaniechanie czynu nie jest przyczynianiem się. Jeśli dzieci głodują w Afryce (a głodują), a ja ich nie karmię, choć bym mógł (a nie karmię, choć bym mógł), to nie znaczy, że popieram ich głodowanie i przyczyniam się do ich śmierci, i ty też.
Odpowiedz
Adeptus napisał(a): Ale zgadzając się na to, że ktoś wybierze aborcję w sytuacji, w której masz możliwość uniemożliwienia mu tego, w praktyce ją popierasz. Skutek jest taki sam.
Nie. Tak samo jak nie uniemożliwienie komuś zdrady nie oznacza, że się ją popiera, niezakazywanie papierosów nie oznacza popierania palenia, a bycie zwolennikiem wolności słowa nie oznacza popierania głupot, które ludzie wygadują.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Tu jeszcze cos o wyborze:
https://www.medonet.pl/ciaza-i-dziecko,g...66258.html
Odpowiedz
@ znaLezczyni
Cytat: Antykoncepcja to nie luksus. To niezbędny środek, którego człowiek musi używać, jeśli chce uprawiać seks i nie chce ciąży, a w jej konsekwencji aborcji.
No właśnie. Jest niezbędny wtedy, gdy człowiek ma kaprys uprawiać seks ale żeby nie było ciąży. Czyli jest luksusem. Nikt nikogo nie zmusza do uprawiania seksu. To tak, jakby powiedzieć, że guma do żucia to nie luksus, to niezbędny środek do puszczania balonów z japy.

@ InspektorGadzet
Cytat:Uważam środowisko TP(o ile nie zgadzam się z ideolo więzi czy deona, to przyznaje że czasem trafi się tam wartościowy materiał) za piątą kolumnę, wojujących ateistów którzy udają katolików, Zatem lepiej się określić jako wojujący ateista niż hipokryta i ateista. Dlatego napisalem to co napisałem
Hmm, no nie powiedziałbym. Wydaje mi się, że członkowie środowiska TP (przynajmniej większość z nich) szczerze wierzą, że są katolikami.
Cytat:@ZaKotem
[quote]Jeśli dzieci głodują w Afryce (a głodują), a ja ich nie karmię, choć bym mógł (a nie karmię, choć bym mógł), to nie znaczy, że popieram ich głodowanie i przyczyniam się do ich śmierci, i ty też.
Ale jeśli ktoś proponuje program ograniczenia głodu w Afryce, a Ty mu się sprzeciwiasz, to jak najbardziej popierasz głód.
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
Cytat:No właśnie. Jest niezbędny wtedy, gdy człowiek ma kaprys uprawiać seks ale żeby nie było ciąży. Czyli jest luksusem. Nikt nikogo nie zmusza do uprawiania seksu. To tak, jakby powiedzieć, że guma do żucia to nie luksus, to niezbędny środek do puszczania balonów z japy.


Seks to luksus, nikt nikogo nie zmusza. Przy takich argumentach pasuję - szkoda mojego czasu.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości