Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przemysław Czarnek
#21
No, może właśnie w domu ma feminazistki i musi się bidok wyżyć publicznie.
Odpowiedz
#22
Mówisz, że chciałby gromadkę dzieci, a tu bum - kariera naukowa?
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#23
@Gawain
Jak PiS teraz straci władzę, to w przewidywalnym czasie nie odzyska. Chyba po prostu partia zrobiła się niesterowna. Może zaczęła się walka o to, kto najwięcej masy upadłościowej zagarnie (na moje Ziobro).
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#24
Kmat

Zrobi się rebranding, schowa stare mordy i wystawi jakieś dzieci z młodzieżówki na pierwszy plan, hasła zostaną, stołki też, do wiosny powstanie np. Tradycja i Niepodległość! I na wiosenne wcześniejsze wybory pójdą Gowiny z Ziobrami schowane za jakimiś dziećmi z młodzieżówek. Podobno Razemki są mentalnie podobne do pisównych tylko tęcze im przeszkadzają. Jarosława wypierdolą w imię przetrwania a ewentualne haki gówno dadzą gdy na sztandarach kukiełki a starzy w szafach będą czekać na wyniki i stołki.

To przynajmniej jest logiczne.

Ale w sumie to może i mają taki burdel. I płonie.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#25
Iselin
Cytat:Podobno ma raptem dwoje dzieci, córka studiuje, a żona ma doktorat, więc jego niedawne narzekania na współczesne kobiety nie wydają się wiarygodne.
A ja uważam, że w tej sprawie akurat Czarnek mówi szczerze i od serca. Moim zdaniem po prostu uważa, że elity, do których bez wątpienia zalicza siebie i swoich najbliższych, powołane są do celów wyższych, a nie do tego by mnożyć się jak króliki, zapierdalać za miskę ryżu i umierać przed siedemdziesiątką. Tym ma się zajmować motłoch, zwany dla niepoznaki Narodem lub Suwerenem.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
#26
Jak hartowała się stal...


Cytat:Dwie uczennice II LO im. Henryka Sienkiewicza w Szydłowcu (woj. mazowieckie) zostały przez nauczyciela matematyki wykluczone z zajęć. Jak stwierdził belfer, symbol protestu na zdjęciach profilowych nastolatek “obraża jego uczucia religijne”. Nastolatki dostały uwagę do e-dziennika.



Czym skorupka za młodu nasiąknie....
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz
#27
InspektorGadżet napisał(a):Aha, czyli jak, zamykają Kościoły i cmentarze bo wirus to dobrze. Jak jakiś tam poseł czy minister mowi że to niebezpiecznie zbierać się w wielkie grupy to źle
onet napisał(a):- Nauki humanistyczne będą wzmacniane - zadeklarował minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, zapowiadając również "zakończenie pedagogiki wstydu, która towarzyszyła naszej edukacji". W rozmowie z Polskim Radiem 24 zapewnił też, że do kanonu lektur zostaną wprowadzone dzieła Jana Pawła II.
Aha, czyli Czarnek jest bolszewikiem bo każe młodzieży przeczytać książkę
Tę książkę. Pewnie wyrzuci Pottera......czarodzieja..
Trzeba podważyć wszystko co da się podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. T.K.
Odpowiedz
#28
Według mnie nie jest ważne, czy on wierzy w to co głosi, wiadomo, że najbardziej przekonująco kłamie ten, kto sam w swoje kłamstwa uwierzył. Pan Czarnek wybrał drogę kariery wiążąc się z określoną opcją i ze wszystkich sił stara się osiągnąć jak najwyższą pozycję. Widać, że dobrze mu idzie skoro doszedł do szczebla ministra.
Istotniejszym jest pytanie, dlaczego z licznego grona lizusów wybrano właśnie jego do pełnienia kluczowej funkcji Min. Edukacji? Sądzę, że decydująca była nie tylko chęć zrealizowania określonych celów w procesie indoktrynacji młodych ludzi, ale i chęć upokorzenia strony liberalnej, kolejne "walenie kijem po prętach klatki", po to, żeby liberalna część społeczeństwa zawyła.

Iselin


Cytat:Mówisz, że chciałby gromadkę dzieci, a tu bum - kariera naukowa?
Women Power? Oczko
Odpowiedz
#29
cyd napisał(a): Tę książkę. Pewnie wyrzuci Pottera......czarodzieja..
W międzyczasie, na zachodzie progresywna lewica zdążyła już ekskomunikować autorkę tej serii i bojkotuje jej twórczość, więc to może być zły trop.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#30
Baptiste napisał(a):
cyd napisał(a): Tę książkę. Pewnie wyrzuci Pottera......czarodzieja..
W międzyczasie, na zachodzie progresywna lewica zdążyła już ekskomunikować autorkę tej serii i bojkotuje jej twórczość, więc to może być zły trop.

Ostatnimi czasy jakoś wszyscy się strasznie wrażliwy zrobili. Poważni katolicy widzący w tych książkach jakiegoś szatana i magię no i poważni lewacy broniący LGBT przed transfobką (tu chyba zachodzi to zjawisko cancelowania, o którym pisał Żeniec).
Odpowiedz
#31
Chrześcijaństwo, lewica, jedno zło gorsze od drugiego. Jeszcze Islam.

To znaczy, oczywiście katoliccy krytycy mają o tyle rację, że magia to najgorszy grzech, a czytanie z przyjemnością o jej uprawianiu to taki sam grzech. Jeśli chrześcijański Bóg istnieje, to każdy kto czytał  HP dla przyjemności "zasługuje" na piekło. Każdy, wyznawca, który choć odrobinę poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, powinien palić HP  na stosach (i całą fantastykę).
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
#32
Baptiste napisał(a):
cyd napisał(a):Tę książkę. Pewnie wyrzuci Pottera......czarodzieja..
W międzyczasie, na zachodzie progresywna lewica zdążyła już ekskomunikować autorkę tej serii i bojkotuje jej twórczość, więc to może być zły trop.
Co to jest progresywna lewica?
Ja mam w swoim najbliższym otoczeniu , rodzina, krytyków tej twórczości. 
Nie są lewicą.

Myślę, że są lepsze książki na lektury. Jestem ciekawa czym  ten pan jeszcze zaskoczy.
Trzeba podważyć wszystko co da się podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. T.K.
Odpowiedz
#33
Cytat:Co to jest progresywna lewica?
Ja mam w swoim najbliższym otoczeniu , rodzina, krytyków tej twórczości. 
Nie są lewicą.

Myślę, że są lepsze książki na lektury. Jestem ciekawa czym  ten pan jeszcze zaskoczy.
To lewica, która wprowadza do dyskursu co raz to nowe tematy, pojęcia i grupy do emancypowania (nie mylić z wyemancypowaniem).
Tzn. takie, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie były przedmiotem zainteresowania ruchów lewicowych, bądź nie miały okazji się wyklarować.

To, że masz w swoim otoczeniu nielewicowych krytyków tej twórczości nie stoi w sprzeczności z moim stwierdzeniem. Ja na ten przykład (prawacki beton) jestem krytykiem obecności nauczania religii w szkołach publicznych, ale za tą krytyką stoją zupełnie inne przesłanki niż te, którymi kieruje się strona lewicowa.

Jeżeli przyjąć założenie, że celem Czarnka jest wyrzucenie z kanonu tych lektur, których wyrzucenie będzie skutkowało bulwersem na lewicy to logicznym byłoby dobranie takiego autora i pozycji, co do którego na lewicy panuje konsensus iż jest on prawomyślny. A tak z Rowling nie jest.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#34
Adeptus napisał(a): Chrześcijaństwo, lewica, jedno zło gorsze od drugiego. Jeszcze Islam.

To znaczy, oczywiście katoliccy krytycy mają o tyle rację, że magia to najgorszy grzech, a czytanie z przyjemnością o jej uprawianiu to taki sam grzech. Jeśli chrześcijański Bóg istnieje, to każdy kto czytał  HP dla przyjemności "zasługuje" na piekło. Każdy, wyznawca, który choć odrobinę poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, powinien palić HP  na stosach (i całą fantastykę).

Halo tu ziemia. Palić też twórczość Tolkiena czy Lewisa, których promują konserwatywni chrześcijanie, wszak występują tam liczne elementy magii? To może iść za ciosem i zakazać Księgi Tobiasza wchodzącej, o zgrozo, w skład Biblii katolickiej i prawosławnej?
Stop andromedyzacji Drogi Mlecznej!
Odpowiedz
#35
Nauczyciele akademiccy o poglądach konserwatywnych lub narodowych zostaną zwolnieni z odpowiedzialności dyscyplinarnej - zapowiedział minister Czarnek. Projekt ustawy ma być gotowy do końca grudnia.

"Pakiet wolnościowy", który ma zwalniać nauczycieli akademickich o poglądach konserwatywnych, chrześcijańskich, narodowych z odpowiedzialności dyscyplinarnej, a nawet wyjaśniającej, zapowiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek podczas rozmowy z klubowiczami "Gazety Polskiej" na ich VI Nadzwyczajnym Zjeździe. - W tym zakresie już są zaprojektowane i analizowane przepisy - mówił minister.


https://wyborcza.pl/7,75398,26514530,cza...=BoxWyboMT
Prawie jak Czerezwyczajka...
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz
#36
Wracając do samego Czarnka.
https://www.edziecko.pl/starsze_dziecko/...=BoxOpImg6

No i racja. Po co nauczyciele mają się dokształcać. Przecież taki nauczyciel zaraz po studiach już posiada pełnię wiedzy i umiejętności na których może jechać aż do emerytury. Tak samo wiedza z lat 90 ubiegłego wieku oraz metody edukacyjne są aktualne teraz i będą aktualne za 20 lat. Młodzież i dzieci też w sumie się nic a nic nie zmieniają, mają takie same problemy i stawiają identyczne wyzwania jak ich dziadkowie. Dokształcanie nauczycieli to zbędna biurokracja i dodatek.

Polska szkoła ma wiele wad, ale gościowi faktycznie się marzy aby to była instytucja gdzie tępy niedouczony nauczyciel ślepo realizuje program propagandowy partii. Czyli model pruski tylko do kwadratu. I to dosłownie z tą różnicą, że zamiast germanizacji będzie pislamizacja.

Jak ktoś się zastanawiał po co tego człowieka zrobili ministrem edukacji to odpowiedź ma powyżej. Dodatkowo jego zadaniem będzie pewnie pacyfikacja nauczycielskich strajków, które wybuchną gdy zacznie wdrażać te zmiany.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#37
Akurat co do doskonalenia zawodowego przypadkiem ma rację. Przynajmniej za moich czasów niewiele to miało wspólnego z uczeniem się czegoś pożytecznego. Głównie chodziło o zbieranie papierów do teczki stażowej na rozmaitych promocjach podręczników, zwanych warsztatami metodycznymi. Każdy uważał to za stratę czasu. Były też jakieś wymogi, na przykład nauczyciel wuefu, żeby zrobić awans, musiał za własne pieniądze zdać na certyfikat z angielskiego. A podobno teraz jest jeszcze gorzej.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#38
No ale z tego wynika, że gość nie chce zreformować dokształcania tak aby miało to sens i nauczyciele uczyli się rzeczy pożytecznych ale skasować jego wymóg. To, że formy dokształcania oferowane nauczycielom nie były przydatne nie oznacza, ze samo dokształcanie się nie jest przydatne. Nie wyobrażam sobie aby w obecnych czasach ktokolwiek wykonujący zawód oparty na wiedzy mógł robić to skutecznie bez ciągłego dokształcania się. Owszem pewnie część nauczycieli będzie to robić dalej na własną rękę, ale jeżeli skasują ten wymóg jako obowiązek każdego nauczyciela oraz zlikwidują dofinansowanie do niego to obstawiam, że liczba dokształcających się, również tych co robią to sensownie - spadnie. Zwłaszcza, że to nie jest zawód rynkowy i jakość pracy nie przekłada się tutaj wprost ani na zarobki ani na szansę zatrudnienia. Więc jeżeli teraz jest jeszcze gorzej niż było to po tych zmianach będzie jeszcze gorzej niż jest teraz.


Moim zdaniem to raczej początek szukania oszczędności w oświacie w związku ze zbliżającą się mizerią finansową w budżecie.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#39
DziadBorowy napisał(a): Moim zdaniem to raczej początek szukania oszczędności w oświacie w związku ze zbliżającą się mizerią finansową w budżecie.

Niech zaczną od siebie. Nie musi być 460 posłów, może być 230. I nie muszą wcale tyle zarabiać. Wiem, ze to byłaby kropla w morzu potrzeb, ale przykład idzie z góry. Jak zaczną gadać o zaciskaniu pasa, to niech sami sobie najpierw go zacisną. Najlepiej na szyjach.
Odpowiedz
#40
Ograniczenie liczby posłów spoko, ale zmniejszenie ich pensji to tragiczny pomysł. Powinni raczej zarabiać więcej, niż teraz. Ciężko się dziwić, że do polityki idą głównie miernoty, skoro zdolny prawnik czy ekonomista o wiele więcej zarobi w sektorze prywatnym. To powoduje, że do polityki idą albo "specjaliści" gorszego sortu, którzy nie mogą się załapać gdzie indzie, złodzieje, którzy zakładają, że i tak ukręcą lody na boku albo ideowcy, którzy są cenni, ale na których nie da się opierać funkcjonowania państwa. Rządzić powinni najlepsi z nas, ale zniechęca się ich do tego.

To znaczy, przy założeniu, że parlament ma rządzić tak jak teraz, bo ja byłbym generalnie za ograniczeniem jego roli na rzecz głowy państwa.
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości