Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przemysław Czarnek
#61
InspektorGadżet napisał(a): Proszę bardzo

Podałeś przykład, który nie potwierdza, że TP działał tak samo jak oszust Tadeusz z Torunia, ani też że otrzymywał podobne korzyści.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#62
No ale ja chciałem dowieść że TP był pionkiem w rękach Unii Wolności. Nic więcej. Wydaje mi się to z tego tekstu wynika skoro Jerzy Turowicz był członkiem UW

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Turowicz
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#63
InspektorGadżet napisał(a): No ale ja chciałem dowieść że TP był pionkiem w rękach Unii Wolności. Nic więcej.

Nie udowodniłeś tego. Jedyne co, to że był w kręgach osób która zakładały różne frakcje po 1990 r., a sam należał do UW. Że był jej pionkiem nie udowodniłeś, natomiast Rydzol z pionka stał się figurą dzięki PiS.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#64
https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...n,79cfc278


"Minister Przemysław Czarnek od teraz odpowiada w Polsce nie tylko za edukację dzieci i młodzieży, ale też pełni ważną rolę w procesie przygotowania do budowy w naszym kraju elektrowni atomowej. Polityk Prawa i Sprawiedliwości został właśnie wiceprzewodniczącym Rady ds. rozwoju technologii reaktorów HTGR."

Duży uśmiech
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#65
Człowiek, kurwa, renesansu...
Sebastian Flak
Odpowiedz
#66
Czyli poniższy mem będący przeróbką tekstu z serialu "Czarnobyl" ("więcej mocy, reaktor wytrzyma") przewidział prawdę? No nieźle.

Tradycjonalistyczna szuria nam wszelki rozwój atomowy zblokuje, bo wymyślą sobie, że uran to Antychryst, albo że elekrownia powoduje raka, bo tak powiedział pan cybernetyk z filmiku na Youtube, który ma 10 tysięcy odłon. XD
Tym bardziej mamy przerąbane, że przez unijne (m.in. FitFor55) i międzynarodowe wymogi paliwa kopalne i prąd z nich będą w ciul drogie i Polska za kilka lat dostanie wpiernicz przez ich wzrost cen. Pewnie wykorzystane to będzie przez Konfę i jastrzębi z PiSu do postulowania Polexitu... A wystarczyło rozwijać atomówki jak Słowacja i mielibyśmy tani prąd i paliwo (samochody elektryczne) w przyszłości. Co w tym przeszkadzało? Teraz tym bardziej można było wykorzystać zamykanie elektrowni atomowych przez Niemcy i kupić taniej od nich jakieś "części" elektrowni i przenieść trochę pracowników i know-how.
Ktoś wie, czemu u nas atomówki nie powstały? Nie orientuję się w tym za bardzo. Chodziło o protesty miejscowych ludności, które się elektrowni bały? Chodzi o miłość do czarnego złota ze Śląska?


Załączone pliki
.jpg   Czarnek-papiez-2.jpg (Rozmiar: 28.59 KB / Pobrań: 11)
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
#67
DziadBorowy napisał(a): https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...n,79cfc278


"Minister Przemysław Czarnek od teraz odpowiada w Polsce nie tylko za edukację dzieci i młodzieży, ale też pełni ważną rolę w procesie przygotowania do budowy w naszym kraju elektrowni atomowej. Polityk Prawa i Sprawiedliwości został właśnie wiceprzewodniczącym Rady ds. rozwoju technologii reaktorów HTGR."

Duży uśmiech

Pewnie chce zwiać z ministerstwa i mu ciepłą posadkę przygotowali.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#68
<SPIZEG MODE ON> Albo Putin dogadał się z Merkelową i Merkelowa dała znać nieoficjalnymi kanały, że żadnej elektrowni atomowej w Polszcze nie będzie - jak se chceta, to ciągnijta prund z Królewca, za parę lat - a skoro tak, to sprawa jest stracona, więc można z niej synekury wykrajać. <SPIZEG MODE OFF>
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#69
Tylko żeby te pisoskie reaktory nie jebły. Znając kompetencje pisowców to Czarnkobyl jest jak najbardziej możliwy.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#70
Podobno nikt tego typu reaktorów już nie używa, bo nie są tak wydajne jak chłodzone cieczą xD no ale wiadomo, że żadnych reaktorów nigdy nie będzie
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#71
Dragula napisał(a): Podobno nikt tego typu reaktorów już nie używa
Jak można kupować respiratory od handlarza bronią, to można i reaktory od handlarza złomem. Taniej bedzie, Niemiec płakał, jak sprzedawał.
Odpowiedz
#72
Tymczasem kilka dni temu minister Czarnek uaktualnił nieco zapleśniały przecież, kanon lektur szkolnych. Zgodnie z duchem czasu uczniowie będą czytać odpowiednio więcej na temat Jana Pawła II, gdyż pamięć w narodzie zapewne powoli zanika i trzeba zapewnić by kolejne pokolenie młodych dowiedziało się jak wielkim Polakiem Wojtyła był. A w dobie kryzysu rodziny nic nie pomoże bardziej niż przemyślenia tegoż wybitnego moralisty.

https://www.onet.pl/styl-zycia/onetkobie...2,2b83378a
Odpowiedz
#73
A kogo mają czytać? Daniela Kombendita albo Zygmunda Freuda?
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#74
Lepiej sprawdzić kto jest wydawcą tych nowych lektur Duży uśmiech.
Odpowiedz
#75
Smokepsv napisał(a): Lepiej sprawdzić kto jest wydawcą tych nowych lektur Duży uśmiech.
W samo sedno.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#76
InspektorGadżet napisał(a): A kogo mają czytać? Daniela Kombendita albo Zygmunda Freuda?
Dlaczego nie Sapkowskiego czy Franka Herberta? Za mało jest fantastyki w lekturach a młodzież to czyta sama z siebie. Po co komu czytać wynurzenia JP2?
Odpowiedz
#77
A po co komu czytać wynurzenia Spakowskiego który nie ma odrobiny honoru i nie respektuje umów?

Gdyby nie CD Project Red to o Andrzejku słyszałyby jedynie jakieś Otaku i inne Nerdy co to lubią się brandzlować do wizerunków waifu. A ten zamiast ich po rękach całować to jeszcze siał ferment
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#78
InspektorGadżet napisał(a): A po co komu czytać wynurzenia Spakowskiego który nie ma odrobiny honoru i nie respektuje umów?

Osoba pisarza jest mało ważna. Taki Albert Camus bodajże zdradzał żonę, ale nie odbiera to nic z wartości jego dzieł. Poza tym nie ma osób nieskazitelnych moralnie, więc idąc Twym tokiem rozumowania nie powinniśmy czytać nic. A czemu ograniczać się do książek? Wynalazki też spalmy, jeżeli ich twórcy byli "niefajni".
Oczywiście gdzieś dalej jest granica, za którą raczej nie należy promować danego twórcy. Obrazów Hitlera nie opiewałbym w książkach do historii sztuki. Ale gdzie Sapkowskiemu do Führera?
Tutaj pojawia się jednak ciekawa sprawa, gdzie jest ta granica. Czy możemy chociażby używać odkryć nazistów w książkach od antropologii? Wszystko odrzucać, by nie korzystać z "owoców z zatrutego drzewa"? Używać, ale wyjątkowo, w granicach, z objaśnieniami?
Jestem ciekaw, co o tym myśli Wielki Konstytucjonalista z KUL-u - bohater tego wątku, Minister Czarnek. W ogóle to kiedyś podczas robienia pracy domowej trafiłem na jego artykuł o prawie własności i ogółem styl tego artykułu ukazywał te prawo raczej jako przeceniane i mało ważne. Aż mi się teraz przypomniał sławetny artykuł z pisowskiego projektu konstytucji.
Art. 35 (pisowskiego projektu)
1. Każdy ma prawo do własności oraz prawo dziedziczenia.
2. Własność zobowiązuje. Korzystanie z niej nie może szkodzić dobru wspólnemu ani prawnie chronionym dobrom innych osób.
3. Wywłaszczenie jest dopuszczalne wyłącznie na ważny cel publiczny i za słusznym odszkodowaniem.
4. Przepadek korzyści z przestępstwa lub rzeczy użytych do popełnienia przestępstwa może nastąpić na podstawie orzeczenia sądu.
Ustęp drugi wygląda jak z konstytucji komunistycznej. W ogóle ten pisowski projekt ma jeszcze kilka nawiązań do konstytucji z PRL-u. np. fragment o "zaszczytnym obowiązku" obrony ojczyzny.
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
#79
InspektorGadżet napisał(a): A po co komu czytać wynurzenia Spakowskiego który nie ma odrobiny honoru i nie respektuje umów?

JP II też nie był nieskazitelny moralnie.

A Sapkowski byłby lepszy chociażby dlatego, że Sapkowski może zachęcić do czytania młodzież, natomiast w przypadku JPII nie dość, że nic z tego nie zrozumieją to jeszcze do czytania, tak jak większość lektur, skutecznie ich zniechęci.

Z ateistycznego punktu widzenia to w sumie dobrze, bo obowiązkowa lektura JPII jeszcze skuteczniej odciągnie ich od kościoła. Ot po prostu JPII będzie kolejnym nudnym kolesiem, którego przerabia się w szkole. Więc skończy się mit "fajnego gościa który był papieżem".

W sumie to bardzo naiwne jest przekonanie pana Czarnka, że umysł młodego człowieka działa jak jakaś skrzyneczka którą nauczyciel może otworzyć i wsadzić tam dowolne treści.


Cytat:Gdyby nie CD Project Red to o Andrzejku słyszałyby jedynie jakieś Otaku i inne Nerdy co to lubią się brandzlować do wizerunków waifu. A ten zamiast ich po rękach całować to jeszcze siał ferment

Bez przesady. CD Projekt niewątpliwie bardzo mu pomógł ale nawet przed grami Sapkowski był jednym z chętniej tłumaczonych polskich pisarzy. A jego książki bynajmniej nie zalegały w księgarniach.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#80
Ale ja nie twierdzę że ich to zachęci do czytania lektur czy zblizy do KK. Jestem krytyczny wobec tej decyzji. Po prostu śmieszy mnie retoryka Osirisa że ten Sapkowski to taki zajebisty. Osobiście wolałbym żeby dzieciaki czytały Mangę zamiast tych popierdołek co się teraz czyta. Ja rozumiem że Mickiewicz, Krzyżacy itd. Ale ile można uderzać w te patriotyczne tony

MM napisał(a):Tutaj pojawia się jednak ciekawa sprawa, gdzie jest ta granica. Czy możemy chociażby używać odkryć nazistów w książkach od antropologii?

Mam moralne zastrzeżenia do korzystania z usług takich ludzi jak Werner Von Braun z którego usług korzystała NASA
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości