Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Antybohater popkulturowy a Sprawa Polska
#41
zefciu napisał(a): Ale czy fakt, że ktoś jest wrogiem Polski automatycznie czyni go siermiężnym?

Chyba się rozjechaliśmy. Siermiężność odnosiła się do tego:

zefciu napisał(a):
Żarłak napisał(a): Może to najmłodsze pokolenie wymyśli jakiegoś bohatera, co sierpem i młotem będzi pizgał pisowską hołotę
Tylko że z takim bohaterem zidentyfikuje się tylko anty-PiS. Przeciwnikiem bohatera „dla Tutsi i Hutu” musi być jakieś archetypiczne antypolskie zło. Neokrzyżacy, albo neotargowica (mogą być jedni i drudzy współpracujący ze sobą). To ma być siła, której w ogóle z jakąkolwiek Polską jest nie po drodze, a nie tylko taka, która ma na Polskę swój pomysł.



Cytat: Przecież prawdziwy Krzyżacy nie byli jakimś siermiężnymi kręcącymi wąsem czarnymi charakterami. Mieli swoje sensowne polityczne cele tak, jak inni gracze epoki. A jednak te ich cele prowadziły ich nieuchronnie na kurs kolizyjny z Polską. Podobnie Targowica – to również ludzie, którzy mieli „swoje racje”, którzy chronili konkretnych przywilejów. A jednak ich cele były w stu procentach sprzężone z upadkiem Polski.

Kaczyński jest siermiężny. Ale mówię, nie trzeba tego przenosić 1/1.


Cytat:
Cytat:Kaczyński i PiS idealnie nadają się do przeniesienia do komiksu - tacy są karykaturalni.
Dla Ciebie i dla mnie. A dla 30% społeczeństwa to wybawiciele.

Nie dla 30%. I tym bardziej taki produkt nie trafi w ręce tych 30%. Nie wiem czy choć 1/100 z tych 30/100 by się pokusiła na taką pozycja, a ilu z nich skumałaby wysublimowane aluzje i pojęła skomplikowanie historii, a do tego potrafiła to strawić jako alternatywną linię czasową (i musiałaby mieć wiedzę czy chęć się dowiedzieć) i zsyntezować wszystko. He.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#42
Żarłak napisał(a): I tym bardziej taki produkt nie trafi w ręce tych 30%.
Ale właśnie chodzi o to, żeby trafił.
Cytat:Nie wiem czy choć 1/100 z tych 30/100 by się pokusiła na taką pozycja
Ważne, żeby to był odsetek „z obu stron”, a nie kolejna pozycja, którą w Wybiórczej będą zachwalać, a w Gazpolu potępiać (albo odwrotnie).
Cytat:a ilu z nich skumałaby wysublimowane aluzje i pojęła skomplikowanie historii, a do tego potrafiła to strawić jako alternatywną linię czasową (i musiałaby mieć wiedzę czy chęć się dowiedzieć) i zsyntezować wszystko. He.
A tutaj mi się skojarzyło 1983. Jak ja ogłądałem ten serial, to miałem poczucie, że autorzy po prostu przedstawiają dystopię. Jakież było moje zdziwienie, gdy w necie zobaczyłem wypowiedzi typu „no tak, autorzy przedstawili taką fajną i potężną Polskę, że nie chce się wierzyć, że tak fajnie mogłoby być”. Więc pewnie dałoby się zrobić nawet takie dzieło, w którym ten sam bohater dla jednych byłby siermiężnym czarnym charakterem, a dla drugich – bohaterem. Jak w życiu.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#43
zefciu napisał(a): Ale właśnie chodzi o to, żeby trafił.

Może trafić do ich wnucząt, ale nie obecnych 30%.

zefciu napisał(a): Ważne, żeby to był odsetek „z obu stron”, a nie kolejna pozycja, którą w Wybiórczej będą zachwalać, a w Gazpolu potępiać (albo odwrotnie).

Może należy przestać się interesować co te ośrodki wypisują czy przykładać do tego mniej wagi, więc najlepiej jeśli każde z nich dostanie coś do skrytykowania, wtedy będzie można mieć je jednakowo w d.

zefciu napisał(a): A tutaj mi się skojarzyło 1983. Jak ja ogłądałem ten serial, to miałem poczucie, że autorzy po prostu przedstawiają dystopię. Jakież było moje zdziwienie, gdy w necie zobaczyłem wypowiedzi typu „no tak, autorzy przedstawili taką fajną i potężną Polskę, że nie chce się wierzyć, że tak fajnie mogłoby być”. Więc pewnie dałoby się zrobić nawet takie dzieło, w którym ten sam bohater dla jednych byłby siermiężnym czarnym charakterem, a dla drugich – bohaterem. Jak w życiu.


No właśnie. Bez podglebia archetypów odmienionych przez różne dzieła kultury może wystąpić problem z płytką interpretacją.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości