Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy istnieje teistyczny system moralny?
#41
freeman napisał(a): Trudno winić Boga za to, że ktoś zachowuje się jak ignorant.
No bądźmy szczerzy. Bóg Twój ignorantów lubi. Pęd do wiedzy jaki objawił się u Adama i Ewy spotkał się z boską pomstą na 100 fajerek. I narobiło się bałaganu na wieki....
Kiedy człowiek umiera, po pierwsze traci życie. A zaraz potem złudzenia.
Terry Pratchett
Odpowiedz
#42
kilwater napisał(a): No bądźmy szczerzy. Bóg Twój ignorantów lubi. 
Bóg lubi tych, którzy Mu wierzą. Ignoranci do nich się nie zaliczają.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#43
freeman napisał(a): Bóg lubi tych, którzy Mu wierzą. Ignoranci do nich się nie zaliczają.
Rozumiem, że ignorant, który mu wierzy, polubienia nie doświadczy? To bardzo ciekawe, bo zaryzykuję twierdzenie, że każdy jest ignorantem. Ja na przykład jestem ignorantem jeśli chodzi o fizykę, uprawę ogródka, pszczelarstwo i setki innych dziedzin. Tak jak i Ty; to nie jest zasadniczo obraźliwe słowo.
Bóg Twój mocno ogranicza sobie pulę owieczek.
Kiedy człowiek umiera, po pierwsze traci życie. A zaraz potem złudzenia.
Terry Pratchett
Odpowiedz
#44
freeman napisał(a): Chyba nie chcesz powiedzieć, że jesteś zainteresowany powyższymi?
Ejże, niektórzy mają chyba prawo lubić diskopolo  Duży uśmiech

Teista napisał(a): Niestety, choroby nie wynikają z karmy. Przyczyną choroby jest wolna wola. Szczególnie dotyczy to chorób metabolicznych, których nie wywołuje Bóg, karma, geny czy niewiadomoco jeszcze, a dieta.
Ależ to też można podpiąć pod karmę  Duży uśmiech
"Z miłością do szpady, z humorem do tarczy!" ("Szkoła Bogów", Bernard Werber)

Święta Trójca: Bogini-Matka, Córka Boża i Ducha Święta.
Bogini jest istotą prostą, czysto duchową i nie posiada cech płciowych.
Odpowiedz
#45
kilwater napisał(a): Rozumiem, że ignorant, który mu wierzy, polubienia nie doświadczy? 
Ktoś, kto Bogu uwierzy przestaje być ignorantem.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#46
freeman napisał(a): Ktoś, kto Bogu uwierzy przestaje być ignorantem.
To żaden argument, tylko coś, w co chcesz wierzyć. Co urywa niestety dyskusję, bo ja odpowiem "nie wierzę w to" i możemy się tak bawić do znudzenia.
Kiedy człowiek umiera, po pierwsze traci życie. A zaraz potem złudzenia.
Terry Pratchett
Odpowiedz
#47
freeman napisał(a): Bóg lubi tych, którzy Mu wierzą.
Jasne. I chroni ich przed rakiem, wypadkami, powodziami i głupimi wpisami na forach.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#48
Sofeicz napisał(a): Jasne. I chroni ich przed rakiem, wypadkami, powodziami i głupimi wpisami na forach.
Czasami chroni a czasami wybawia z tarapatów. W każdym razie nie zostawia ich na pastwę losu.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#49
freeman napisał(a):
Sofeicz napisał(a): Jasne. I chroni ich przed rakiem, wypadkami, powodziami i głupimi wpisami na forach.
Czasami chroni a czasami wybawia z tarapatów. W każdym razie nie zostawia ich na pastwę losu.
[Obrazek: b187624c3c175bcee253d116eb233e9b.jpg]
Kiedy człowiek umiera, po pierwsze traci życie. A zaraz potem złudzenia.
Terry Pratchett
Odpowiedz
#50
freeman napisał(a): Bóg lubi tych, którzy Mu wierzą. Ignoranci do nich się nie zaliczają.

Załóżmy, że na 100% istnieje. Skąd wiesz kogo lubi a kogo nie lubi? Sądząc po tym świecie, jesli przyjmiemy, że to On go stworzył, przypuszczam, że nikogo nie lubi.
Odpowiedz
#51
mnie lubi. Mnie wszyscy lubią. Oprócz (tfu) lewicy
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#52
neuroza napisał(a):
Teista napisał(a): Niestety, choroby nie wynikają z karmy. Przyczyną choroby jest wolna wola. Szczególnie dotyczy to chorób metabolicznych, których nie wywołuje Bóg, karma, geny czy niewiadomoco jeszcze, a dieta.
Ależ to też można podpiąć pod karmę  Duży uśmiech
No fakt, można podpiąć pod karmę. Nasza decyzja wywołuje skutek. Jak człowiek stoi przed półką w sklepie to ma wybór. Czy wybierze kotlecika sojowego czy kotlet schabowy – to zależy od niego, choć nie do końca i nie mam na myśli braku wiedzy, a nacisk przeróżnych środowisk, modę itd...

Ciach – po pierwsze uwagi do moderacji nie w tym wątku. Po drugie – nie łżyj, dostałeś wyjaśnienie ostrzeżenia na priva
Odpowiedz
#53
Ciach – odpowiedź na wyciachane
freeman napisał(a): Bóg lubi tych, którzy Mu wierzą. Ignoranci do nich się nie zaliczają.
To Bóg nie kocha ignorantów a nam każe miłować bliźniego jak siebie samego. A to z niego dwulicowy demagogUśmiech
Odpowiedz
#54
lumberjack napisał(a):
freeman napisał(a): Bóg lubi tych, którzy Mu wierzą. Ignoranci do nich się nie zaliczają.

Załóżmy, że na 100% istnieje. Skąd wiesz kogo lubi a kogo nie lubi? Sądząc po tym świecie, jesli przyjmiemy, że to On go stworzył, przypuszczam, że nikogo nie lubi.

Jakby nikogo nie lubił to jeszcze byłoby spoko - On chyba jednak lubi... się troszkę nad nami poznęcać dla zabawy, i to wcale nie celuje w samych ignorantów. Ze swoimi wyznawcami też się lubi pobawić, a to już zalatuje lekko sadyzmem.
[Ciach – odpowiedź na wyciachane]
Odpowiedz
#55
Osiris napisał(a): Jakby nikogo nie lubił to jeszcze byłoby spoko - On chyba jednak lubi... się troszkę nad nami poznęcać dla zabawy, i to wcale nie celuje w samych ignorantów. Ze swoimi wyznawcami też się lubi pobawić, a to już zalatuje lekko sadyzmem.
Koty też to lubią, co wskazuje, kogo stworzył na swój obraz i podobieństwo.
Odpowiedz
#56
lumberjack napisał(a): Sądząc po tym świecie, jesli przyjmiemy, że to On go stworzył, przypuszczam, że nikogo nie lubi.
Nie bój nic.
Już ci łebscy teolodzy na etatach wysmaźą odpowiednią teodyceę.
I nawet, jak dostaniesz raka i wylew, to będzie to wyraz najwyższej bożej miłości.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#57
Sofeicz napisał(a): I nawet, jak dostaniesz raka i wylew, to będzie to wyraz najwyższej bożej miłości.

Bóg mnie kocha, ale jego miłość nie może kolidować z wolną wolą, którą posiadam, a że wykorzystuję ową wolną wolę tak, że swoim trybem życia zdewastowałem organizm, wywołałem raka i doprowadziłem do wylewu, to tylko i wyłącznie moja odpowiedzialność i moja wina. Mimo mojej lekkomyślności Bóg mimo wszystko nadal mnie kocha.

Chociaż są ludzie, którzy dbają o zdrowie, dietę, ćwiczenia, a i tak dostają raka i tak i wtedy nie można ich nieszczęścia wolną wolą wytłumaczyć. A dobroć i miłość Boga są nie do pogodzenia z taką sytuacją. No chyba, że się powie, że wszystkie hiobowe, niezasłużone cierpienia, które nas tu spotykają, w niebie zostaną zrekompensowane.
Odpowiedz
#58
lumberjack napisał(a): No chyba, że się powie, że wszystkie hiobowe, niezasłużone cierpienia, które nas tu spotykają, w niebie zostaną zrekompensowane.

Nadałbyś się na teologa od wymyślania sposobów, żeby kula była trójkątna Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#59
Sofeicz napisał(a):
lumberjack napisał(a): No chyba, że się powie, że wszystkie hiobowe, niezasłużone cierpienia, które nas tu spotykają, w niebie zostaną zrekompensowane.

Nadałbyś się na teologa od wymyślania sposobów, żeby kula była trójkątna Uśmiech

Na to jestem za tępy. Takie rzeczy to umi Tomasz z Akwinu a nie Lumber z Radomia.

Ale Fizyk kiedyś wrzucał jakieś działania, wzory czy chuj wi co; coś z pogranicza matmy i fizyki i tam z tych równań wynikało, że trójkąty sa kwadratami (czy jakoś tak, już nie pamiętam dokładnie).
Odpowiedz
#60
Można i tak.
Przyjmijmy np. że okrąg, to jest nieskończonokąt foremny (bo w rzeczy samej tak jest).
Ergo każdy n-kąt foremny jest jakimś przybliżeniem okręgu.
Łatwo to zaobserwować, bo posuwając się od trójkąta foremnego, poprzez kwadrat, pięciokąt etc. widzimy, że te figury coraz bardziej zaczynają przypominać okrąg, a np. stukąt foremny, to już prawie okrąg.
Podobnie jest z kulą (chociaż samych wielościanów foremnych 'pitagorejskich' jest tylko pięć).

To już pewnie mógłbym mieć jakiś dobrze płatny etacik teologiczny, żeby rozgryzać liczbę diabłów w kropli wody?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości