Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy ateista powinien walczyć z KK?
#81
zefciu napisał(a): Jak już mówiłem – de gustibus… Dla mnie chwytliwość medialna nie usprawiedliwia tego, żeby gadać jak upośledzony. Dla Ciebie tak. Trudno.
Dla mnie też nie. Po prostu moim zdaniem błąd językowy nie jest równoznaczny z wyjściem na debila. 
Cytat:A po jakiemu?
A skąd mam wiedzieć? Może to jakaś hybryda językowa? 
Cytat:Jeśli ktoś popełnia błąd w dwuwyrazowej nazwie własnej, na której wymyślenie, zaprojektowanie logotypu i promocję poświęca więcej niż godzinę, to tak – wychodzi na debila.
To Twoja opinia. Rozumiem że Ciebie to denerwuje, znając Twoją pasję językoznawczą. 
Cytat:Ale usprawiedliwianie kogoś „przynajmniej nie bełkocze w swoim języku ojczystym” jest kiepskawe.
Nie usprawiedliwiam Nergala tylko zastanawiam się jak ocenisz kogoś, kto popełniłby więcej tego typu błędów. Bo "wyjście na debila" to już blisko sufitu - jak to przebić? Wyjście na debila do kwadratu? Trochę umiaru. 
Cytat:Blasphemia. Pierwsza deklinacja. Quis? Quid? Blasphemia. Quius? Blasphemiae. Więc „porządek bluźnierstwa” to będzie „ordo blasphemiae”. „Ordo blasfemia” to „porządek bluźnierstwo”. Kali jeść krowa.
Ty jesteś tu specjalistą więc wyjaśnij jeśli możesz, wyjaśnij proszę jak to jest w przypadku takich hybryd złożonych z cząstek różnojęzycznych; przykładowo słowo autokar. Mamy greckie "auto" i angielskie "car", które oznacza to samo. Gdyby to tłumaczyć dosłownie, wyszłoby bezsensowne "auto auto". Przykładów jest więcej i nie zawsze mają one sens a jakoś funkcjonują. Język to nie matematyka i tutaj dwa plus dwa nie zawsze równa się cztery.
Odpowiedz
#82
ZaKotem napisał(a): Przypomnę, że nie ma i nie było na świecie kraju, w którym powiedzenie publicznie, że jest Bóg, jest karane. Nawet w ZSRR podczas największego terroru religia nigdy nie została zakazana.

Takie coś trafiłem przy okazji dyskusji w innym miejscu. Bukw wszystkich nie znam, dlatego ręki uciąć za prawdziwość nie dam. Zdjęcia to mandat za wiarę w Boga ( na mandacie Bóg napisany z dużej litery :d ) Film natomiast to proces protestantów za czasów Chruszczowa.


https://www.youtube.com/watch?v=j4sF0oLO...TU4WETq7-U


Załączone pliki
.jpg   yb3b44V77qg (1).jpg (Rozmiar: 321.33 KB / Pobrań: 4)
Odpowiedz
#83
Wygląda poważnie, no dobra, chyba rzeczywiście się sporadycznie zdarzało w największych tyraniach Uśmiech

zefciu napisał(a): A takie teksty jak Twoje wygłaszano kiedyś o jazzie.
Ja dalej wygłaszam takie teksty o jazzie, szczególnie w towarzystwie znajomej seksofonistki.
Odpowiedz
#84
InspektorGadżet napisał(a): Jak ktoś powie że dzwięki brzeszczota skrobanego o pręt są lepsze od tych bicików to jest debilem z kijem w uszach
Ale ja nie twierdzę, że te biciki są złe. Mnie się podobają. I nie chodziło mi o „metal dobry, hip-hop zły”. Chciałem po prostu zauważyć o każdym gatunku muzyki można napisać chamski tekścik w tym rodzaju, jaki Ty napisałeś o death metalu.

A teraz posłuchaj tego. W całości. Zainwestuj 9 minut życia, żeby przestać ględzić, że w takie utwory nie wymagają wysiłku:


Osiris napisał(a): Ty jesteś tu specjalistą więc wyjaśnij jeśli możesz, wyjaśnij proszę jak to jest w przypadku takich hybryd złożonych z cząstek różnojęzycznych; przykładowo słowo autokar. Mamy greckie "auto" i angielskie "car", które oznacza to samo.
No ale słowotwórstwo to jedno, a składnia to drugie. Inna sprawa, że „auto” i „car” nie znaczą tego samego. „Auto” to zaimek zwrotny, a „car” to „wóz”. NB. właśnie się dzięki Tobie dowiedziałem, że słowa „car” i „sierść” są spokrewnione i mózg mi wybuchł.
Cytat:Gdyby to tłumaczyć dosłownie, wyszłoby bezsensowne "auto auto".
Samo-wóz.
Cytat:Język to nie matematyka i tutaj dwa plus dwa nie zawsze równa się cztery.
No nie. Tym niemniej, gdyby Nergal mówił w języku który zna, to nigdy by nie powiedział „porządek bluźnierstwo”. Tylko „porządek bluźnierstwa”.

ZaKotem napisał(a): Ja dalej wygłaszam takie teksty o jazzie, szczególnie w towarzystwie znajomej seksofonistki.
No dobra. Ale czym innym jest się podrażnić ze znajomymi, a czym innym zabranianie budowy jazzowej hali koncertowej blisko kliniki położniczej, bo jazz może zaszkodzić dzieciom. A takie akcje odchodziły ledwie 100 lat temu.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#85
A może niewłaściwa forma została użyta dlatego, że lepiej brzmiało to marketingowo lub bardziej pasowało to do projektu okładki płyty?
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#86
zefciu napisał(a):A teraz posłuchaj tego

00:01 i już jumpscare. Może gdyby z tego death metalu usunąć wokal to dałoby się tego słuchać. No ale takie beztalencia jak marny grajek Nergal straciłyby robotę

Przykład metalu ktorego można słuchać 
Przegram na pięści to wrócę po ciebie z Lolą #Nicky Santoro

"Get this through your head you Jew motherfucker, you. You only exist out here because of me. That's the only reason. Without me, you, personally, every fuckin' wise guy skell around'll take a piece of your fuckin' Jew ass. Then where you gonna go? You're fuckin' warned. Don't ever go over my fuckin' head again. You motherfucker, you." - Nicky do Franka
Odpowiedz
#87
InspektorGadżet napisał(a): 00:01 i już jumpscare.
zefciu: Posłuchaj, tylko w całości
Kfikfe: Kończy po sekundzie.
Cytat:No ale takie beztalencia jak marny grajek Nergal straciłyby robotę
A muzykę Behemotha komponuje ktoś inny niż Nergal? Poza tym przecież nie wkleiłem Nergala. Akurat za Nergalem nie przepadam.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#88
InspektorGadżet napisał(a):
DziadBorowy napisał(a):
lumberjack napisał(a): Nergal bez kościoła byłby nikim. Cała jego kariera i wizerunek są oparte na walce z KrK.

Bez przesady. Być może teraz jako celebryta, który dostał się do głównych mediów tak jest kojarzony, ale w późnych latach 90  i na początku 21 wieku, Behemoth oraz Vader byli chyba jedynymi przedstawicielami polskiej sceny muzycznej spoza kultury wyższej jako tako kojarzonymi za granicą Polski, regularnie koncertującymi praktycznie na całym świecie (i nie były to koncery dla Polonii w Chicago Oczko ) Owszem gatunek który uprawiał czyli death- black-metal ma ewidentnie antychrześcijańskie przesłanie, ale to nie zmienia, że muzycznie była to pierwsza światowa liga w tym gatunku.

Biegłości w posługiwaniu się łaciną nie oceniam Oczko


Jak można muzyką nazwać darcie mordy do dźwięków blachowkrętarki i Boscha? Nergal na scenie powinien występować z tłumikiem tak drze ryja
to bardzo melodyjne utwory..

https://youtu.be/Dhfy9TPga-c

https://www.groove.pl/behemoth/bartzabel...nka/940837

omówienie utworu

gitarki są niezłe...

Zastanawiam się czy uprawianie z takjej  twórczości to walka z krk

Okultyzm jako taki ma duże umocowanie w kulturze: Okultyzm a chrześcijaństwo
Dla Kościoła katolickiego, okultyzm jest równoznaczny z satanizmem. Jest to związane ze specyficznym postrzeganiem satanizmu przez Kościół: mianowicie każdy system metafizyczny, posiadający elementy kultyzmu oraz przeciwne stanowisko wobec Kościoła, jest definiowany jako satanistyczny. Moc którą posiadali prorocy i święci płynie od Boga, przeciwnie do magicznej siły nieznanego pochodzenia, która przypisywana jest Szatanowi oraz demonom[6]
Religia chrześcijańska konsekwentnie realizowała swoje stanowisko, a nawet aktywnie próbowała przeciwdziałać wszelkim okultystycznym (heretyckim) kultom i ideologiom (np. poprzez ustanowienie instytucji Świętej Inkwizycji).
Źródła tego stanowiska można upatrywać już w Biblii (Stary Testament), gdzie zakazane było uprawianie wszelkich praktyk wróżbiarskich czy czarnoksięskich: "Nie będziecie uprawiać wróżbiarstwa. Nie będziecie uprawiać czarów.”. Nieprzestrzeganie tego zakazu było usankcjonowane najwyższą karą: śmierci[7].
Okultyzm a sztuka
[Obrazek: 220px-Plomienne-ptaki-hasior-koszalin-7333d.jpg]

Płomienne Ptaki – Władysława Hasiora w Koszalinie
Okultyzm pojawia się w twórczości Williama Blake, Austina Osman Spare, Paula Laffoley[8], Teofila Ociepki czy Andrzeja Urbanowicza, Władysława Hasiora, Marka Kijewskiego.

Natomiast co Nargal miał na myśli w przypadku buta i Marii to nie wiem...
„Ateizm to aroganckie przekonanie o tym, że cały Wszechświat nie został stworzony dla ludzi” M.Nugent
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości