Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polska 2050 - fenomen, czy standard polskiej sceny politycznej?
#41
Tam chyba o ryczałtowy ZUS chodziło. Jak idziesz w biznesy, to się z tego robi takie pogłówne.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#42
Gladiator napisał(a): Dla mnie to Nikodem Dyzma 2 biturbo model 2050, nic więcej.
Dziękuję za utwierdzeniu mnie w przekonaniu, że należy na niego głosować. Dodatkowo Twój post zainspirował mnie do rzucenia mojemu imiennikowi paru groszy na działalność Uśmiech
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#43
O dziwo, chyba pierwszy raz zgadzam się z Gladiatorem. Hołownia to PO z ludzką twarzą. A PO chciałaby Panu Bogu świeczkę, a Diabłu ogarek.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#44
Jak coś jest do wszystkiego, to z reguły jest do niczego. Poza tym nie ufam "nowym" partiom, które zaczynają od zbierania spadów ze starych partii.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#45
znaLezczyni napisał(a): O dziwo, chyba pierwszy raz zgadzam się z Gladiatorem.
Tutaj zupełnie nie chodzi o to, czy się zgadzasz z Gladiatorem, czy nie. Bo nawet jeśli się formalnie zgadzacie, to ze skrajnie innego powodu. Dla Ciebie i osób o Twoich poglądach Hołownia w ogóle nie jest opcją wyborczą. Natomiast Gladiator sra na Hołownię dlatego, że jego mocodawcy udają opcję konserwatywną i panikują, bo Hołownia podbiera im wyborców. Gladiator postanowił kilka lat temu spłukać w kiblu resztki godności osobistej, aby się swoim mocodawcom przypodobać. I co się stanie, jak mocodawcy wylądują na bruku i w więzieniach?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#46
Masz rację.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#47
Iselin napisał(a): Jak coś jest do wszystkiego, to z reguły jest do niczego. Poza tym nie ufam "nowym" partiom, które zaczynają od zbierania spadów ze starych partii.

Jest pewna nieunikniona logika w powstawaniu każdej nowej formacji. Nie da się jej zrobić amatorami, choćby o największym zaangażowaniu. Do tego potrzeba doświadczonych polityków, którzy mają jakieś pojęcie jak się to "produkeje" od kuchni. Powstał nawet żart, że żaden poseł nie przejdzie obok Hołowni nie otrzymawszy pytani: Czy nie wstąpiłby do jego formacji?
Dlatego są to nie tyle "spady", lecz wykorzystujący okazje do załapania się na kolejną kadencję. PO nie jest w stanie wygenerować się już niczego po za antypisowym jojczeniem, a 2050 ma przynajmniej nimb świeżości i fascynującego Wielkiego Prestigitatora Oczko, typowa partia wodzowska. Tak po prawdzie opozycja w praktyce nie ma pola manewru w oferowaniu czegokolwiek wyborcom. Kwestia socjalna odpada, a ideowa nie istnieje... Zresztą podobnie zaczyna być w części EU.
Odpowiedz
#48
Iselin napisał(a): Jak coś jest do wszystkiego, to z reguły jest do niczego. Poza tym nie ufam "nowym" partiom, które zaczynają od zbierania spadów ze starych partii.

A to jest błędne koło.
Stara partia - ludzie nie ufają, bo już pokazali na co ich stać.
Całkowicie nowa partia - ludzie nie ufają bo nikogo nie znają.
Nowa partia ze spadami - ludzie nie ufają bo przyjmują spady.

Ogólnie Hołownia to raczej nie moja bajka, Ale jeżeli zastąpi na polskiej scenie politycznej PIS to nic tylko się cieszyć.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#49
Deklaracje dotyczące polityki zagranicznej i praworządności ma te same co KO, gospodarczo chyba już wszystkie partie poza konfą przejęły pisowską kiełbasę z socjalami, tylko nie pierdolą o nacjonalizacji zagranicznego kapitału. Tak jak KO wytyka ***owi korupcję, nepotyzm i defraudacje, proponują tranparentność w państwowych spółkach. Dla mnie KO i 2050 są ledworozróżnialne.

Znalezczyni - to jest cecha partii centrowych, *** jest partią spierdoloną więc pucują gałę tylko tej części wyborców, która ich wspiera, reszta to nie ludzie, tylko ideologia, elity i potomkowie funkcjonariuszy SB czy opcja niemiecka.
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#50
Gladiator napisał(a): Jest pewna nieunikniona logika w powstawaniu każdej nowej formacji. Nie da się jej zrobić amatorami, choćby o największym zaangażowaniu.
DziadBorowy napisał(a): to jest błędne koło.
Stara partia - ludzie nie ufają, bo już pokazali na co ich stać.
Całkowicie nowa partia - ludzie nie ufają bo nikogo nie znają.
Nowa partia ze spadami - ludzie nie ufają bo przyjmują spady.
To prawda. Tylko problem w tym, że to są często właśnie spady, nieciekawi ludzie albo posłowie przyjmowali nie wiadomo dlaczego. Hołownia pięknie się popisał z tym gościem od dzikiej reprywatyzacji. Poza tym średnio mi się podobał już wcześniej. W zasadzie raczej snuje piękną baśń niż przedstawia konkrety, a chociażby nieautoryzowany wywiad z dziennikarzami Onetu pokazał, że niewiele wie o czymkolwiek poza nauką Kościoła.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#51
Gdybym był cyniczny to zapytałbym się czy gdziekolwiek i kiedykowiek istniał polityk, który okazał się godny zaufania?
Odpowiedz
#52
Iselin napisał(a): W zasadzie raczej snuje piękną baśń niż przedstawia konkrety,
Dlatego ma takie poparcie. Każdy może w nim zobaczyć co chce. Dzięki temu drze elektorat od Lewicy po Konfę. Oczywiście to się kiedyś rypnie.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#53
kmat napisał(a):
Iselin napisał(a): W zasadzie raczej snuje piękną baśń niż przedstawia konkrety,
Dlatego ma takie poparcie. Każdy może w nim zobaczyć co chce. Dzięki temu drze elektorat od Lewicy po Konfę. Oczywiście to się kiedyś rypnie.
Rypnie się tylko wtedy jak wyjdzie że ma kochankę albo kochanka. Te niewinne oczka i uśmiech to przecież ideał teściowej. Taka młodsza, lepsza wersja Tuska.
Odpowiedz
#54
Jednak Tusk miał taki "sznyt", którego Hołowni brakuje. A przynajmniej ja to tak odbieram. Nie wiem, dla mnie Szymek, z całym szacunkiem, wydaje się taki... No po prostu nie pasuje mi na lidera potencjalnie największej partii opozycyjnej lub hipotetycznego szefa rządu.
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Odpowiedz
#55
SzH w polityce jest człowiekiem z dupy jak Kukiz. Ale jest o wiele bardziej ogarnięty i umie w PR. To może chwilę potrwać.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#56
Iselin napisał(a): a chociażby nieautoryzowany wywiad z dziennikarzami Onetu pokazał, że niewiele wie o czymkolwiek poza nauką Kościoła.
To już zależy, kim się otoczy i jakie relacje będą panować w jego partii. Mamy zatem dwa scenariusze:
  • Hołownia rozwali PiS, po czym sam się unicestwi poprzez próby budowania partii wodzowskiej.
  • Hołownia rozwali PiS i stworzy sensowne niewodzowskie stronnictwo chadeckie.
Tak czy śmak jego wpływ na polską politykę będzie pozytywny.

Natomiast pytanie „czy osoby, które nie mają chadeckich poglądów powinny głosować na Hołownię?” jest głupie. Oczywiście że nie. Ale co z tego?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#57
Ja chyba nie mam, a głosuję. Oczko W przeciwieństwie do co niektórych tutaj uważam, że Hłownia z dupy nie jest, że zna się na wielu sprawach poza doktryną kościoła a nawet potrafi się uczyć od innych.

Nie mam chadeckich poglądów, ale- tak jak gdzieś już może pisałem na forum- uważam, że potrzeba w tym momencie takiego właśnie człowieka w polityce, który jako zaangażowany w życie kościoła i mający pojęcie o jego doktrynie katolik mocno odstaje od katolickiego stereotypu, popierając związki partnerskie, zieloną politykę, do tego krytykując kościelną hierarchię i postulując realny rozdział państwa od kościoła.

I wygląda mi na to Zefciu, że to nie jest typ wodza, tylko charyzmatyczny lider o w pełni demokratycznej kulturze, który doskonale zdaje sobie sprawę, że nie zna się na wszystkim i potrzebuje wokół siebie ludzi mądrzejszych w tych dziedzinach, żeby w polityce decydowały kwestie merytoryczne, a nie czyjeś widzimisię.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
#58
Na razie chyba rozwala PO.

zefciu napisał(a): To już zależy, kim się otoczy i jakie relacje będą panować w jego partii. Mamy zatem dwa scenariusze:
Otacza się na przykład Kozłowskim i Muchą.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#59
I niech rozwala i niech kradnie. To pokazuje jego skuteczność i buduje obraz liczącego się gracza, bez czego trudno zyskać większe poparcie. Dobrze też, że będzie miał u siebie ludzi z politycznym doświadczeniem.

Póki co żadnych istotnych potknięć nie zaliczył.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
#60
E.T. napisał(a): I wygląda mi na to Zefciu, że to nie jest typ wodza, tylko charyzmatyczny lider o w pełni demokratycznej kulturze, który doskonale zdaje sobie sprawę, że nie zna się na wszystkim i potrzebuje wokół siebie ludzi mądrzejszych w tych dziedzinach, żeby w polityce decydowały kwestie merytoryczne, a nie czyjeś widzimisię.
Ja powiem, że chciałbym aby tak było. A ponieważ chciałbym, to trudno mi wyrokować bezstronnie. Ucieszę się, jeśli tak będzie, ale wolę uniknąć zawodu, gdyby było odwrotnie.

Iselin napisał(a): Na razie chyba rozwala PO.
Jeśli Polska2050 okaże się lepszą PO, niż PO, to ch… jej na grób. PO miała czas, by mu to uniemożliwić, ale tego czasu nie wykorzystała. Więc czemu miałbym ją żałować? Z żadną partią polityczną nie czuję się związany więzami lojalności i nie mam zamiaru się wiązać.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości