Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Drożyzna
#61
Sofeicz napisał(a):
Gawain napisał(a):
Mustafa Mond napisał(a):
DziadBorowy napisał(a): Inflacja w październiku wyniosła 6,8%

Jezus Maria. Myślałem, że 7% walniemy dopiero na koniec roku. A będzie jeszcze gorzej. Inflacja producencka, preludium inflacji w sklepach, wynosi już ponad 10%.

Rolnicza miała 10% w sierpniu. W przyszłym roku będzie zajebi#cie.

Też mi cuś - ja jeszcze pamiętam, jak w latach 80. zaliczałem 10% w tydzień więc mnie to nie rusza.

Mnie to nawet cieszy. Nie zablokują wymiany euro na plny więc jak dobrze pójdzie to wrócą złote możliwości znane z lat 90 i tego momentu po wejściu do UE.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#62
Gawain napisał(a): Mnie to nawet cieszy. Nie zablokują wymiany euro na plny więc jak dobrze pójdzie to wrócą złote możliwości znane z lat 90 i tego momentu po wejściu do UE.

Ło Panie. A w Niemczech brakuje ponad milion pracowników. Przewiduję gwałtowny wzrost liczby kursów kolejowych na linii Wrocław-Berlin. Język
W sumie dziś coś podobnego dzieje się w Wenezueli. Żeby przetrwać rodzina musi mieć kogoś za granicą, kto przysyła kasę o wartości niepapierotoaletowej.
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
#63
Mustafa Mond napisał(a):
Gawain napisał(a): Mnie to nawet cieszy. Nie zablokują wymiany euro na plny więc jak dobrze pójdzie to wrócą złote możliwości znane z lat 90 i tego momentu po wejściu do UE.

Ło Panie. A w Niemczech brakuje ponad milion pracowników. Przewiduję gwałtowny wzrost liczby kursów kolejowych na linii Wrocław-Berlin.  Język
W sumie dziś coś podobnego dzieje się w Wenezueli. Żeby przetrwać rodzina musi mieć kogoś za granicą, kto przysyła kasę o wartości niepapierotoaletowej.

Konkretnie o wartości wielokrotnie przewyższającą wartością nabywczą jej wartość realną. Pożądany środek wymiany wartości będzie nad wyraz cenny i ludzie, którzy będą w zapaści budżetowej będą robili i sprzedawali więcej za mniej pożądanego dobra. Jak ktoś jest przy hajsie, będzie jeszcze bardziej hajsiasty. Jak to z reguły jest w socjalizmie...
Sebastian Flak
Odpowiedz
#64
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#65
Drożyzna? Nie ma co się martwić. NBP czuwa:
https://businessinsider.com.pl/wiadomosc...ot/fqrmq1k

PS.
Jest już nieoficjalny projekt wstępny banknotu:
[Obrazek: 257390655_2337103776431400_3291908721924...e=6197EFD0]
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#66
Cytat:Ceny materiałów budowlanych w najbliższym czasie jeszcze wzrosną. - Najbardziej drożeje chemia budowlana, głównie produkty na bazie gipsu, i te produkty, przy których produkcji mamy największą konsumpcję energii. Ceny tych elementów będą rosły najmocniej. Mówiąc wprost, rynek chemii budowlanej oparty jest na Azji. Duża część komponentów przyjeżdża bezpośrednio lub pośrednio z Azji. Nie dotyczy to podstawowych surowców, jakim jest na przykład cement, ale tu zmagamy się z rosnącymi cenami energii i rosnącymi kosztami certyfikatów CO2 - powiedział w "Money. To się liczy" Paweł Kisiel, prezes zarządu Grupy Atlas. - Problemy będziemy mieli również z surowcami naturalnymi, bo zaczyna ich na świecie brakować. Niektóre kraje już zakazują eksportu piachu. Oczywiście można skorzystać z innych rozwiązań, ale są nieporównywalnie droższe. Wiele osób się dziwi, jak to jest, że brakuje piachu, skoro mnóstwo jest go na przykład na Saharze. Ale to nie o taki piach chodzi, my fachowo nazywamy go kruszywem kwarcowym. Są zamienniki, ale są drogie. To, co czeka nas w przyszłości, to na pewno gospodarka obiegu zamkniętego. Nadal wytwarzamy mnóstwo śmieci, część z nich można przetwarzać i wykorzystywać w obiegu zamkniętym. Tu potrzebny jest rozwój technologii, ale i określone regulacje prawne - dodał.

https://www.money.pl/gospodarka/problemy...1105v.html

Kuźwa...
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#67
Wstępne szacunki inflacji za listopad 7,7%. Mediana szacunków 7,4%, najczarniejsze prognozy przewidywały 7,6%.

A społeczeństwo dalej nie widzi zalezności pomiędzy 500+ a wzrostem cen. Dla porównania Holandia - inflacja 3,4%, Francja - 2,6%. Wiem, że przykłady wybiórcze ale pokazują, że jednak da się inflację trzymać w ryzach.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#68
https://www.tygodnik-rolniczy.pl/article...o-masakra/

Cytat: Inflacja rolnicza galopuje! Sytuacja wielu gospodarstw to masakra
Wiadomości Komentarz naczelnych

Data publikacji 24.09.2021r.
Inflacja przekroczyła 5,5 proc. Ale tzw. rolnicza inflacja według niektórych rolników przekroczyła 50 procent. Rząd przyznaje, że inflacja jest wysoka, ale zdaniem polityków obywatele zarabiają więcej. Mimo, że wzrosły ceny zbóż, to patrząc na wzrost kosztów w rolnictwie, przychody rolników spadają. A co mają powiedzieć hodowcy dotknięci plagą ASF?


Za czasów głębokiego PRL-u krążył dowcip: jaki jest sposób na podniesienie wartości złotówki? Należy po prostu wywiercić dwie dziury w monecie jednozłotowej i sprzedawać ją jako guziki po 1,5 złotego za sztukę.

Inflacja galopuje, jak szalona!
Ale wróćmy do teraźniejszości, do zjawiska rosnącej inflacji, która wymyka się spod kontroli – zarówno Narodowego Banku Polskiego, jak i rządu! Obecnie inflacja – rok do roku – kształtuje się na poziomie 5,5 procenta i nadal będzie wzrastać! Ale ile wynosi tzw. rolnicza inflacja. Gdy kilka miesięcy temu wymieniliśmy przedział między 20–30 procent, to sporo naszych Czytelników było wręcz wkurzonych. Według nich, poziom rolniczej inflacji przekroczył znacznie 50 procent. Ale wówczas poziom inflacji według NBP ledwie przekraczał 4 procent.

Wprawdzie ze strony rządowej płyną komunikaty typu: owszem inflacja jest nadmierna, ale przecież obywatele więcej zarabiają! Zastanówcie się drodzy Czytelnicy czy wyższe ceny skupu mleka, wołowiny czy też zbóż niwelują wzrastające koszty produkcji. Czy więcej zostaje realnie Wam w kieszeni gotówki na utrzymanie rodziny? A co mają powiedzieć rolnicy dotknięci plagą ASF, czy też producenci drobiu z obszarów ptasiej grypy albo producenci jabłek i warzyw! Wystarczy jedno słowo: masakra!

Dane z września Duży uśmiech Wiem od znajomych, że koszty produkcji mleka i mięsa wzrastają, bo kończą się zeszłoroczne zapasy pasz. Drogo to dopiero będzie. Wszystkim.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości