To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Konfederacja
(11.12.2022, 19:49)kmat napisał(a): Jakaś nisza na radykalną prawicę zawsze będzie. PiS tego nie utrzyma bo jest zbyt pokoleniowy, elektorat mu wymrze.
PiS jest za mało fraszolski, a młode siły prą do czarnej sotni.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
(11.12.2022, 19:49)kmat napisał(a):
(11.12.2022, 14:08)Mustafa Mond napisał(a): IMO sama Nowa Nadzieja mieć będzie poparcie bardziej jak KNP dekadę temu. 1-2%
Pewnie tak. Do tego bez Korwina oni zaczną dryfować w najdziwniejszych kierunkach. To środowisko się rozpadnie.
Wilk chyba z Braunem i Kamratami będzie coś kręcił. Do nich pasuje. Tym bardziej, że jest jawnie prorosyjski i w ostatnich wyborach wewnętrznych nieskutecznie postawił się Mentzenowi, chcąc być wiceprezesem, więc "Mentnztznen" może go pozbawić nadziei na karierę w NN. Berkowicz chyba jest niezdolny do samodzielnej egzystencji politycznej, bo latami robił za "Xero", czyli naśladowcę Korwina, więc zacznie pewnie teraz naśladować Mentzena. Ale jakieś Iwaszkiewicze i inne Michalkiewicze po zejściu Korwina pewnie odpuszczą politykę lub skumają się z Ziobrą.

(11.12.2022, 19:49)kmat napisał(a):
(11.12.2022, 14:08)Mustafa Mond napisał(a): Chyba narodowcy skończą jako przystawka Ziobry.
Zawsze jest opcja kanapy. Ale tak czy siak, najlepsze dni to o i chyba mają już za sobą.
Kanapą też mogą być, bo Winnicki, Tuduj i Urbaniak nikogo zbytnio nie grzeją. Tam tylko Bosak ma większy kapitał w sobie, bo: ma gadane, ma sporą wiedzę jak na te środowisko, ma dość spore zasięgi w necie, pamiętny jest jego w miarę dobry wynik w wyborach prezydenckich i dość dobrze nieraz wyczuwa potrzeby i lęki młodszej skrajnej prawicy. No ale Ziobro najwyżej może wyciągnąć samego Bosaka i zrobić z niego przynętę na wyborców, jeżeli Winnicki będzie się zbytnio cenił w negocjacjach. Chociaż nie sądzę, żeby się Winnicki zbytnio cenił, bo widzę w nim jakąś smutną tęsknotę za nowym Dmowskim, który go słodko weźmie za twarz, wyznaczy interes niepodległościowy i pośle na front. Jak Ziobro podczas negocjacji rzuci cytatami z "Myśli nowoczesnego Polaka", to Winnickiemu aż okulary zaparują z ekstatycznej hiperwentylacji.

(11.12.2022, 19:49)kmat napisał(a):
(11.12.2022, 14:08)Mustafa Mond napisał(a): Tak, Ziobro musi wywrócić PiS. Następne tygodnie będą ciekawe.
Ano. Jeśli nie da rady to skończy na marginesie.
Ziobro chyba da radę pozbawić PiS większości sejmowej. Ma 20 posłów, z czego co najmniej połowa będzie mu pewnie wierna. To aż nadto, żeby obezwładnić PiS w Sejmie.
Załatwmy sobie popkorn lub kto co woli, bo jutro sprawa odwołania Ziobry będzie w komisji sejmowej, a chyba 13 grudnia ma być w Sejmie głosowanie nad odwołaniem Ziobry. Jak go odwołają, to Ziobro wyjdzie na mównicę i zacznie na poły piskliwie i na poły charcząco głosić, że w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego zdrajcy znowu robi zamach na niepodległość i że to "nowa nocna zmiana", a potem będzie już tylko coraz ostrzej między PiSem a Ziobrą. Ziobro gra na rejtanowe, męczeńskie wyjście z hukiem.

(11.12.2022, 19:49)kmat napisał(a):
(11.12.2022, 14:08)Mustafa Mond napisał(a): Rozwala mnie głupota Dziambora i Kuleszy.
Za długo zadawali się z idiotami.
Na to wychodzi, choć sami jakoś mądrzy wielce nie są. Choćby Kuleszy te teksty o szkodliwości szczepionek pewnie ktoś z otoczenia sprzedał. Kuleszy najbardziej szkoda, bo to chyba on podczas afery z lexTVN tam najmocniej bronił wolności i podczas konferencji prasowej będąc dość przejętym, wyjawił, że było blisko rozłamu w kole (w domyśle: ruchnarodowcy i Braun chcieli poprzeć lexTVN, ale ledwo i po szantażu rozłamowym wypracowano kompromisowe wstrzymanie się, które po wecie Senatu robiło jako przeciw). To taki kuc-wykopek, który chciał dobrze, a nie wyszło.
https://www.wykop.pl/ludzie/div037/
W sumie mam znajomych podobnych do Kuleszy, więc jakoś chciałem ich wszystkich lepiej nakierować tą samą taktyką. Kulesza mógł być jakimś rozcieńczonym Randem Paulem w Chadecji, a pewnie teraz wypadnie z karuzeli politycznej.
Na upamiętnienie mandatu Kuleszy umieszczę słynny wiersz z Wykopu:
"Czas zapieprza
Świat się zmienia
Ciągle ten sam
Ból istnienia
Ból przegrywów
Wciaż rozpędza
Karuzelę
Spierdolenia"

Sośnierza nie upamiętnię. Jego hot16challenge wystarczy.

(11.12.2022, 19:49)kmat napisał(a): Jedno mnie jednak zastanawia. Jakaś nisza na radykalną prawicę zawsze będzie. PiS tego nie utrzyma bo jest zbyt pokoleniowy, elektorat mu wymrze. Ziobro to w zasadzie to samo tylko bardziej. Konfa trafia do młodych ale się dezintegruje. Ale nawet jak ta nisza się skurczy, to nadal będzie. Kto to zajmie?

Bardzo interesująca kwestia. Żeby przewidzieć przyszły rys skrajnej prawicy polskiej warto spojrzeć na podobne do Polski kraje, które komuny nie miały, bo nasz kraj, coraz bardziej oddalając się od czasów komuny, powinien grawitować sceną polityczną do tych krajów. Za takie kraje podobne uważam Niemcy (pomijam część byłego NRD) i Austrię. Czyli polska skrajna prawica powinna upodabniać się do AFD i FPÖ. Jak dla mnie te dwie siły nie mają zbytnio poglądów gospodarczych, a skupiają się na populizmie i kulturkampfie, m.in. w rewirze oporu wobec imigrantów.
Okej. To kto pasuje do tego programu i kto zdobywa teraz wielkie zasięgi w necie? Na pierwszy plan wybijają mi się Jaki i Bosak plus "farma ideowych troli" Mateckiego. Oni zasięgi mają i idealnie pasują np. do walki z "lewackim neomarksizmem na uczelniach". Jest jeszcze Mentzen ze świtą, ale sam Mentzen może robić ten "skręt ku centrum", a poza tym Ziobro go chyba wygryzie m.in. hakami na Sławomira brata. Dlaczego piszę o Ziobrze?
Stawiam, że nadchodząca skrajna prawica w Polsce będzie pod organizacyjną ostrą kontrolą Ziobry. A Ziobro będzie sprytny i żeby mieć poparcie u młodych będzie korzystał z Jakiego, Bosaka i innych młodych wilczków (ludzie Ziobry i narodowcy są relatywnie młodzi). Ziobro będzie przejmował coraz więcej z narracji młodych wilczków i będzie ich wysyłał do zdobywania poparcia, bo dla Ziobry się liczy władza, a tylko z takim kursem na dłuższą metę utrzyma się w nieplanktonowej niszy (Ziobro ma dopiero 52 lata, więc gra na dłuższy dystans). Jednocześnie w tej skrajnej prawicy ziobrowej będą też pewnie Szydło, Macierewicz (gość się świetnie trzyma, mimo wieku, dzięki pływaniu) i oczywiście Ziobro, którzy będą dodatkowo przyciągać zmniejszający się z powodu "zegarmistrza światła purpurowego" (że zgony) elektorat twardego betonu pisowskiego. Takie coś łącznie może mieć nawet kilkanaście%, a w skrajnych porywach najwyżej 20%, bo jednak Ziobro swoim widocznym pojebuństwem odstrasza bardziej miękki elektorat. Co dobre - takie coś będzie pewnie otoczone kordonem sanitarnym. Jednocześnie Ziobro będzie zbyt dobrym organizatorem, by mu władzę odebrać, mimo bycia obciążeniem (zmniejszone poparcie i brak możliwości koalicyjnej) dla swego Zjednoczenia Narodowego (czy jak tam się nazwą).
W końcu w Austrii do niedawna w FPÖ najważniejsi byli:
- Hofer - pseudoarystokratyczny snob w stylu rozcieńczonego Rees-Mogga,
- Strache - agresywny mafiozo w stylu Leppera, który za głównego wroga dla budowy swej kariery uznał "żydo-lewactwo Klausa Schwabba", a nie "żydo-kapitalizm ichniego Balcerowicza".
A w AFD nie ma liderów zapadających w pamięć. Liczy się partia.
Ziobro pasuje do polskiej wersji lidera tego czegoś. Tym bardziej, że już m.in. Karnowscy chyba grają na Ziobrę. Karnowscy trzymają medialnie starszy elektorat, ale taki Sommer i inne media dla młodszej skrajnej prawicy też mogą się na Ziobrę przestawić, bo będzie jedynym silniejszym graczem w pobliżu. Tym bardziej, że Ziobro skoreluje z nimi przekaz.
Nie widzę nikogo, kto mógłby zagrozić Ziobrze. Kiedyś rozmyślałem nad Cejrowskim, który mógłby się wybić na kampanii prezydenckiej (dwucyfrowy wynik w wyborach pewnie miałby), ale odkryłem, że ten bosy dupek zrzekł się obywatelstwa polskiego. Sam się wyeliminował. Uśmiech
Odpowiedz
(12.12.2022, 00:02)Mustafa Mond napisał(a): .... ale odkryłem, że ten bosy dupek zrzekł się obywatelstwa polskiego. Sam się wyeliminował. Uśmiech
Z tego, co znalazłem w sieci, to nie ma żadnego twardego dowodu na to, że WC faktycznie zrzekł się obywatelstwa polskiego i przyjął inne (np. Ekwadoru).
Ekwador też mu nie pasi, bo wprowadził obowiązek szczepień, a WC jak każdy szur jest antywackiem.
Ogólnie dużo pustego gadania.
Została mu chyba tylko Erytrea albo Rosja.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
(12.12.2022, 00:23)Sofeicz napisał(a):
(12.12.2022, 00:02)Mustafa Mond napisał(a): .... ale odkryłem, że ten bosy dupek zrzekł się obywatelstwa polskiego. Sam się wyeliminował. Uśmiech
Z tego, co znalazłem w sieci, to nie ma żadnego twardego dowodu na to, że WC faktycznie zrzekł się obywatelstwa polskiego i przyjął inne (np. Ekwadoru).
Ekwador też mu nie pasi, bo wprowadził obowiązek szczepień, a WC jak każdy szur jest antywackiem.
Ogólnie dużo pustego gadania.
Została mu chyba tylko Erytrea albo Rosja.

https://www.wprost.pl/przeglad-prasy/128...lstwa.html
Mówił, że się zrzekł. On ma teraz chyba obywatelstwa Ekwadoru i USA, bo od lat siedzi w Arizonie. Ale z Arizony też chyba będzie musiał uciec, bo przez napływ Kalifornijczyków i Meksykanów to już bardziej stan Demokratów niż Republikanów. Uśmiech
Ale faktycznie nie wiadomo do końca, jak jest u niego z obywatelstwami. "Słowa, słowa, słowa".

EDIT:
A jednak głosowanie nad odwołaniem Ziobry ma być 14 grudnia. Może po to, by ZZ nie użył argumentu rocznicowego. Uśmiech

EDIT:
Nie śpię, bo myślę o Ziobrze. XD Il penso amore.
Ej. Ale zobaczcie. Kukizy trzy zagłosują za odwołaniem Ziobry. Konfa też. Koło Polskie Sprawy... chyba też, bo im najbliżej do Morawieckiego, ale są formalnie poza PiSem, więc Morawa się nie musi za nich tłumaczyć. Czyli jest remis 230 do 230. Do odwołania Ziobry potrzeba 231 posłów.
A teraz werble.
Niedawno jeden poseł PiSu, Małecki się nazywający, zagłosował przeciw ziobrowej ustawie o notariacie. Ustawa padła, bo jeszcze paru ludzi premiera było przeciw, co Ziobrę wkurzyło, bo ta ustawa była jednym z jego pieszczoszków prawnych. Wystarczy, że znów Małecki będzie przeciw Ziobrze i za niedługo Podwójny Zet dołączy do opozycji. Język
Co zabawniejsze, Ziobro może na to liczyć, by tak rozpocząć wywracanie łajby.
Odpowiedz
Ciekawie wygląda konflikt między Mentzenem a Ziobrą.
Zapostowałem już, że zapewne Ziobro jest posiadaczem prokuratorskich haków na brata Mentzena, ale jest jeszcze to:
https://wiadomosci.radiozet.pl/Polityka/...w-z-partii
Tutaj też od prokuratury zależy los partii Sławomira.
Nic więc dziwnego, że Mentzen jest antyziobrowy, czemu daje upust publiczny:
https://mobile.twitter.com/czarkye/statu...6374730753
Ten tekst pewnie mówi o woli Mentzena, a nie o nastroju w Konfie ogółem.
Trzeba pamiętać, że Mentzen i Ziobro chcą być panami stronnictwa, więc razem siedzieć nie mogą, bo tylko jeden może "krulować".
W tym boju o serce Ruchu Narodowego kibicuję Mentzenowi. Czemu? Jeżeli Konfa dotrwa (po dziejącym się wycięciu Wolnościowców) do wyborów z Mentzenem na czele, to Ziobro będzie musiał pewnie klecić osobny komitet (typu SolPol+Bąkiewicz), a wtedy bardziej podzielą się głosy na skrajnej prawicy. Uśmiech Życzę im dwukrotnego 4,9%.
Zatem, Sławomirze, nie daj się hace i hakom Ziobry. Najwyżej poświęć brata. Twardo z szantażystami.

Sławomirze, pamiętaj:
[Obrazek: b5001ff7790ac.jpg]
Tak, to cytat z utworu "Narodowy Socjalizm" od Honoru, a obrazek lekko nawiązuje do fashwave. Pasuje wybitnie do Korwina.
W ogóle kilku fanów Konfy, jakich znam, jeszcze do niedawna nie do końca ironicznie jarało się zespołem Honor...
Odpowiedz
(16.12.2022, 12:55)Mustafa Mond napisał(a): Tak, to cytat z utworu "Narodowy Socjalizm" od Honoru, a obrazek lekko nawiązuje do fashwave. Pasuje wybitnie do Korwina.
W ogóle kilku fanów Konfy, jakich znam, jeszcze do niedawna nie do końca ironicznie jarało się zespołem Honor...
Ja na szczęście znam ten cytat z "Czas zaorać socjalizm", co jak się okazuje, jest... coverem? Wykonanym przez niesławnego Kelthuza.

Inspiracje niestety też o czymś pewnie świadczą...
Odpowiedz
A to lepiej znać te teksty z Kelthuza. Uśmiech
Jakby jeszcze wyłącznie ironiczne były te wszystkie hajlowania Korwina, Berkowicza i Sośnierza, a także nawiązania do Honoru, to problemu by nie było. No ale to wszystko nie jest do końca ironiczne, co widać np. w profilu Korwinwave na Facebooku, gdzie fashwave jest obecny. A i jeden mój kolega ze studiów podniecał się Rodezją, Konfederacją i Honorem.
Dużo jest niestety złych znaków. Jak się weźmie tekst rapu Korwina z hot16challenge, to słychać, że on tak głosi tezy o zabiciu "demokratów" i "socjalistów", czyli, według niego, prawie całego społeczeństwa, by została tylko "arystokracja"...

Niestety wśród fanów Korwina długo bywały osoby z dużym potencjałem, które marzyły o jakimś lepszym świecie, ale które to osoby zamiast drogi budowy czegoś lepszego wybrały drogę niszczącego buntu i pogardy (wobec "rurkowców", "motłochu", ludzi płytkich, przeciętnych, głupszych itd.) i pławili się razem z Korwinem w poczuciu arystokratycznej wyższości. Ale to nierzadkie w historii. Weźmy taką liderkę Braci Włochów Meloni, która zaczynała karierę jako mussolinistka, a która podobno jest wielką fanką Tolkiena (pewien znak, że marzy o innym, lepszym, bardziej wzniosłym świecie). Podobnie Mentzen powoływał się na uniwersum Tolkiena a partię nazwał, nawiązując do innego "świata równoległego". A i nawet... Hitler, wedle Augusta Kubitzka, młodość spędził na czytaniu sag nordyckich i na opowiadaniu całymi nocami o "płomieniach miłości" i wielkiej sztuce. Z kolei o Petersonie i jego drodze już pisałem (ostatnio Jordan Peterson dehumanizująco wyzywa ludzi od "szczurów" na Twitterze i się inaczej wścieka). Gdy ma się bunt wobec świata wokół, trzeba wybrać ufne budowanie enklaw lepszego świata, zamiast nieufnego, nienawistnego niszczenia.
Pamiętam, że mój jeden kolega (mocno pokrzywdzony przez los, ale zarazem bardzo wzniosły i mądry) rzekł mi, że kiedyś popierał Korwina tylko po to, żeby Korwin po prostu wszystko rozwalił. Dyktatura i brutalna rozwałka "zła". Korwin ze swoją agresywną wolą podboju (marzenia Korwina o dyktaturze, monarchii, mordowaniu wrogów i podbojach ziem innych krajów) dawał przez lata nadzieję na taką dogłębną rewolucję.

Co ciekawe, czasem ludzie czują w tych rewirach dalsze podobieństwo do... Hołowni, co dobrze koresponduje z moją tezą, że osobowość Hołowni to ENFJ o zdrowych emocjach (czyli ktoś jezusopodobny), a ENFJ o skrajnie schorowanych emocjach to taki Hitler. Tutaj choćby czyjś mem wiążący Hołownię z Death in June (taki bardziej "wzniosły" odpowiednik zespołu Honor - w końcu choćby w utworze "Runes and Men" od DiJ w tekście jest otwarcie wyrażona tęsknota za bardziej wzniosłym światem).
[Obrazek: 7f787dd32ca13.jpg]
Hołownia i Hitler to choćby ideowi wegetarianie, ale Hitler był zarazem skrajnym, nienawistnym mizantropem, a Hołownia wierzy w ludzkość.
https://historycollection.com/hitler-str...etarian/2/
Znamienne jak Hitler reagował na oglądanie cierpień zwierząt a jak ludzi. Takiego Speera zachęcał do ideowego wegetarianizmu, a nie miał problemu z mordowaniem i torturowaniem milionów ludzi, bo uznawał ich za złe bestie. Hitler to zatem była taka Sylwia Spurek po uznaniu, że prawie wszyscy ludzie to "bestie" (m.in. torturujące zwierzęta), więc trzeba ich usunąć.
Wracając do Hołowni, mam kolegę, który lubi jednocześnie Korwina, Brauna, trochę Jabłonowskiego i... Hołownię. A i miałem też kolegę, który zrobił stopniowy przeskok pomiędzy fascynacją Hitlerem a Jezusem. Tam zawsze wspólnym mianownikiem jest bunt wobec świata i wola rewolucji. Ale bunt może iść w dwie skrajnie różne w skutkach moralnych drogi.

Korwina i Hołownię łączy mocne E i J (wola mocy), więc obaj dają ludziom nadzieję na zorganizowaną i dogłębną rewolucję. Tyle że Korwin to ESTJ... Płytki człowiek, który przyciągał tylko wolą mocy i powtarzanymi, spamiętanymi bonmotami.
Jakby co to sory za te skróty MBTI. Wiem, że MBTI to bardzo mocne uproszczenie, ale porządkuje mi jakoś system myślowy takimi "skrótami".

EDIT
Dużo się nad tym dualizmem buntu zastanawiam, bo jest on ważnym motywem pisanego przeze mnie uniwersum. Choćby postać Szatana w dużej mierze opieram na Hitlerze, dzisiejszym Petersonie i podobnych osobach, więc badam temat. W skrócie mi idzie o to, że Hitler, Peterson i postulowany przeze mnie Szatan to istoty operujące w ogromnej mierze na inteligencji emocjonalnej. Ona ma dużo zalet, ale ma też wady, w tym jedną bardzo groźną, bowiem krajobraz emocjonalny może być głęboko i rozlegle zatruty cierpieniem bezpośrednio swoim i tym współodczuwanym empatią, tym bardziej, że takie osoby są mocno wrażliwe, bo wrażliwość sprzydaje się do sherlockowego zauważania relewantnych subtelności dla dedukcji. Wtedy emocje stają się pełne nieufności i nienawiści, a świat może się wydać strasznym miejscem pełnym "bestii". Inteligencja emocjonalna to operowanie na skojarzeniach, a po straumatyzowaniu wnętrza skojarzenia mogą co chwila skręcać do strasznych rzeczy. Np. słyszysz o wojnie i nagle przypominasz sobie poprzez skojarzenia o masie ludobójstw, gwałtów, tortur i już humor dołuje. Życie z takimi skojarzeniami sprawia, że istota żyje w piekle własnego umysłu. W skrajnych przypadkach ludzkość zaczyna się dogłębnie kojarzyć z samymi potwornościami, co widać teraz u Petersona, który wszędzie widzi "szczury", czyli szkodniki.
Ale odbiegam od tematu Konfy. Język
Odpowiedz
(16.12.2022, 15:12)Mustafa Mond napisał(a): Korwina i Hołownię łączy mocne E i J (wola mocy), więc obaj dają ludziom nadzieję na zorganizowaną i dogłębną rewolucję. Tyle że Korwin to ESTJ... Płytki człowiek, który przyciągał tylko wolą mocy i powtarzanymi, spamiętanymi bonmotami.
JKM faktycznie jest ESTJ? Z E, T i J bym się pewnie zgodził, ale S mi nie pasuje. Zdecydowanie bardziej jedzie na intuicjach i swoich rozumowaniach z dupy, niż doświadczeniu, co jest typowe dla N.
Odpowiedz
(16.12.2022, 17:14)żeniec napisał(a): Zdecydowanie bardziej jedzie na intuicjach i swoich rozumowaniach z dupy, niż doświadczeniu, co jest typowe dla N.
Te korwinowskie narracje są bardzo powierzchowne. W praktyce to tylko podkładki dla trzepania kasy, ruchania lasek i tępienia frajerów. Typowe skrajne S. Intuicje z dupy to raczej Braun.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Sam Korwin wczoraj stwierdził, że intuicje są dla kobiet i innych lewaków, a nie dla "bogów" jak on. Uśmiech
https://mobile.twitter.com/JkmMikke/stat...7226021889

Gdy Korwin mówił coś głębszego, to prawie zawsze kogoś cytował, dzięki genialnej pamięci. Gdy sam coś z siebie wydobywa, to wszystko się sprowadza do płytko i źle rozumianego darwinizmu. Gdy Stanowski w Kanale Sportowym rzekł Korwinowi, że pokazywanie sportu niepełnosprawnych wcale nie osłabia społeczeństwa, bo niepełnosprawni motywują wszystkich do walki mimo przeciwności, to Korwin był w szoku i nie wiedział, co powiedzieć. Przez dziesiątki lat nie zauważył takiego prostego wniosku.
Poza tym N to także uczucia, a jego życie osobiste i rodzinne pokazuje, że on uczuć nie ma. To tylko aspergerowa wersja Trumpa.
Gość gra w szachy i brydża, ale do tego używa komputerowej pamięci i powtarzalności spamiętałych konfiguracji. Gdy staje przed problemem systemowym, gdzie nic mądrego nie zapamiętał, to wychodzą z niego teksty typu "wypuścić więźniów, bo to nadludzie i podbiją Marsa swoją agresją". Światopogląd Korwina sprowadza się zatem do poglądów więźnia, który się nie resocjalizuje i który uważa się za krępowaną przez masę słabeuszy genetyczną elitę.
Coś w stylu:
"Ugabuga, jestem silna małpa, zgwałcę i jestem, kurwa, krulem. Walnę Boniego w twarz, bo jestem bogiem i podbiję wszystko. Niech słabi giną, a moje geny, kurwa, szerzyć jak Czyngis-Chana. Dominiko, czy jak tam się nazywasz, żono, daj mi moje najmłodsze dziecko do zwałcenia, bo muszę pokazać tak, że tylko ja tu rządzę. Zabić wszystkich, których uznam za słabych, bo wtedy zostaną same silne geny i odbijemy wszystkie ziemie Bolesława Chrobrego i polecimy w kosmos. Breivik to mój von Braun."

@kmat
E tam. Braun to też S. Szurski N to prędzej Kanye West, który powtarza, że wszystkich kocha i wzorowo rozpierdala sobie karierę i majątek. Gdyby Braun był N, to nie byłby posłem, tylko siedziałby w piwnicy jakieś, albo na ulicy i w komunikacji publicznej głosiłby, że "koniec jest bliski". No i gdzie Braun ma jakieś uczucia? Kocha swój tembr głosu jak Cejrowski i Kolonko? Socjopatia to S.

EDIT
Gdyby zatem organizowano postulowane przez Korwina "szachy dla debili", to byłby ich arcymistrzem. Szachinszachem dla debili.
Odpowiedz
Darowinizmu społecznego zapewne?
Odpowiedz
(17.12.2022, 20:14)geranium napisał(a): Darowinizmu społecznego zapewne?

Nie tylko. Korwin ogółem nie rozumie, jak działa ewolucja. No bo zobacz. Chciał zawsze stworzyć jakiś "krulewski" ród, by swemu synowi przekazać władzę w partii. Gdyby rozumiał ewolucję, to do tego celu szukałby inteligentnej i utalentowanej kobiety, by zwiększyć szanse, że dziecko odziedziczy dobre predyspozycje. Czy tak robił? Nie. Brał usłużne Karyny, które leciały na kasę i jego wolę mocy, jednocześnie gardząc kobietami. No i poszedł absolutnie w ilość, a nie w jakość. Żadnego dziecka nic nie nauczył zbytnio. A jeszcze podobno mu zięć lub córka wbili kiedyś nóż w brzuch, bo jest takim chujem. Chałupnicza stoma jelita grubego, paradne.
Podobnie zachowuje sję Trump. Trump brał za żony modelki, bo ponętne ciało było dla niego najważniejsze. Dwa razy wziął modelki z Europy Środkowo-Wschodniej, po uznał je pewnie za bardziej usłużne wobec siebie (kwestia biedy i mniej progresywnej kultury). Jaki tego skutek? Donald Trump jr, który ma kontynuować polityczną karierę ojca to ociężały przygłup. Eric też nic nie potrafi. Ivanka to też nikt wielki, a w fortunę sprytnie wżenił się cwaniaczkowaty Jared Kushner. No a Donald też chce budować wielki, mafijny ród. Schrzanił swój płytki cel na całej linii.

EDIT
Ej. Korwin i Trump są bardzo podobni. Obaj odziedziczyli majątki i robią w branży rozrywkowej. Obaj uważają się za ekspansjonistycznych bogów. Obaj są płytko darwinistyczni społecznie. Obaj schrzanili stworzenie utalentowanego mafijnego rodu. Obaj mieli po kilka żon, gdzie baczyli głównie na ciało żony. Obaj poszli w ilość dzieci, a nie w jakość. Obaj za wiele dzieci nie nauczyli. I teraz hit! Obu wydymał cwaniaczek, który się wżenił w te rody, by je przejąć po śmierci nestora. Trumpa wydymał Kushner. Korwina wydymał Bartłomiej Pejo. Pejo - zięć Kórwina - to wiceprezes partii korwinistycznej. I teraz pytanie za milion punktów. Jakim trzeba być tłukiem, by być wykorzystanym przez jakiegoś "Peję" z ulicy?

EDIT 2
Ach tak. Trump ma jeszcze dziecko z Melanią - Barrona. Wziął sobie wysoką żonę, by mieć wysokie dziecko. Dla Trumpa duża małpa to silna małpa. No i Barron koło 2 metry może walnąć w życiu. Ale jakie mu dano pretensjonalne imię. Barron. Dlaczego nie Lord Barron The Big&Strong Motherfucker Donald Trump junior II the Great von Pepsi? To jest potężne imię.
Odpowiedz
Konfa się już całkiem sypie, nawet szuriacka "tv" na YouTube wzmacnia prawicę przez podział:
[Obrazek: Screenshot-20221226-002546-You-Tube.jpg]
no image avatar
Ciekawe, że cytują Sośnierza, bo zwykle ciepło publikują o frakcji Brownowej. Jak to tam teraz z sojuszami?
Odpowiedz
(26.12.2022, 01:30)żeniec napisał(a): Jak to tam teraz z sojuszami?
Wątpię aby oni sami to jeszcze ogarniali.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
(26.12.2022, 13:20)kmat napisał(a):
(26.12.2022, 01:30)żeniec napisał(a): Jak to tam teraz z sojuszami?
Wątpię aby oni sami to jeszcze ogarniali.

Mnie się zdaje, że Mentzen podporządkował sobie narodowców. Nawet Rzepa o tym napisała. W takim razie Wolnościowcy, zajadli osobiści wrogowie Mentzena, którzy mają sojusz z narodowcami, są na wylocie. Kulesza został spierdolony ze stanowiska szefa koła i zastąpił go Bosak. Mentzen rzekł, że pewnie za niedługo z koła ubędą trzy szable. Mentzen udaje miłego i proponuje Wolnościowcom start w prawyborach jego partii, by zdobyć jedynkę na liście, tyle że Mentzen zorganizowałby prawybory tak, że Wolnościowcy by je pewnie przegrali. Wolnościowcy się upierają, że w żadnych prawyborach startować nie muszą, gdyż dawna uchwała Rady Liderów Konfy gwarantuje jedynki na listach wszystkim posłom Konfy wybranym w 2019 roku.
Wolnościowcy poczuli, że są na wylocie, więc desperacko starają się teraz oddalić od Konfy, by ktoś inny ich przygarnął. Stąd Wolnościowcy atakują ostatnio Brauna za onucyzm. Spóżnili się jednak o kilka miesięcy.
Na teraz jest tak, że Mentzen rządzi Konfą. Zaskoczył mnie, że mu się udało podporządkować Winnickiego. Brauna Mentzen toleruje, bo trochę głosów z pogranicza bractwa-kamractwa Brązowy daje. Tyle że Ziobro pewnie szantażuje Mentzena hakami i chce wykurzyć Mentzena, by przejąć narodowców dla siebie. Gdyby Ziobro przejął Konfę, wyganiając Mentzena, to uratowaliby się też anty-mentzenowi ("anty" do bólu personalnie, a nie ideowo) Wolnościowcy, bo do nich Ziobro nic nie ma. "Wróg mojego wroga...".
EDIT
Jako że chciałbym, by skrajna prawica wystartowała w dwóch ogólnokrajowych komitetach wyborczych, to scenariusz, gdzie Mentzen do wyborów wybrania swój prymat w Konfie, mi pasuje. Mentzen ma widocznie na pieńku z Ziobrą przez ziobrowe szantaże, a poza tym nie chce wpuścić do siebie innego samca alfa, bo ten zagrozi jego pozycji. Zatem mentzenowa Konfederacja wystartowałaby sama, a Solidarna Polska sama. Dzielta się. 4,9×2 im życzę.
Odpowiedz
Czyli Wolnościowcy wyszli na zwykłych frajerów. No kto by pomyślał.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
(26.12.2022, 16:27)kmat napisał(a): Czyli Wolnościowcy wyszli na zwykłych frajerów. No kto by pomyślał.

Tak. Czasem nad frajerami politycznymi ktoś się ulituje (jak Tusk nad Rozenkiem ostatnio, bo Rozenek wedle plotek ma trafić do KO), ale Wolnościowcy przespali swój moment na zmianę kursu (choć Sośnierz jest chyba zbyt niereformowalny na razie). Makiawelli w "Księciu" pisał, że szansa w polityce jest jak piękna kobieta idąca z naprzeciwka. Jest szansa na zagadanie i poderwanie, gdy się widzi jej twarz, ale w końcu wyminięcie następuje i to już koniec - zostaje tylko ciągłe oddalanie się. Okno możliwości Wolnościowcy mieli gdzieś tak do końca lata.

Mnie jednak ciekawi jedna rzecz. Jak Menzten podporządkował sobie Konfę? Przecież narodowcy z Wolnościowcami mają połowę szabel w Radzie Liderów Konfy (6 na 12), która ma pieczę nad subwencją budżetową. Narod-wolnościowcy mogliby dokoptować do siebie kogokolwiek z trójki Braun-Skalik-Iwaszkiewicz i już mieliby większość. A spolegliwość narodowców wobec Mentzena wygląda tak, jakby ten ostatni miał ich w garści.
Mentzen ma teraz większość? Jak? Hmmm...
A no tak. Jest opcja, że jest teraz większość w Radzie Liderów ma siódemka:
- czterech z Nowej Nadziei,
- dwóch z Korony Brauna,
-... Kułakowski.
Brauniści mogą się obracać na zasadzie: "kto da nam teraz więcej?".
Dlaczego Kułakowski? Podobno jest teraz w Wolnościowcach, ale jeszcze kilka lat temu był w Kukiz'15, a potem chwilę kręcił się koło innego ex-kukizowca Liroya, więc to taki oportunistyczny, skoczek międzypartyjny. No a do Mentzena dołączył ostatnio eks-kukizowiec Tyszka. Menzten mógł się jakoś zbliżyć do tego środowiska. Poza tym Kułakowski mógł od Menztena dostać coś fajnego za wsparcie.
Nie widzę na razie innej opcji tłumczącej, czemu Winnicki tak łatwo uznał dowództwo Mentzena.
Jeżeli Kułakowski wystartuje w mentzenowych prawyborach i zdobędzie jedynkę w fajnym okręgu wyborczym, to się przekonam do tej teoryjki.

EDIT
Hmmm.... Popatrzcie.
https://wolnosc.pl/prawybory/
To mają być prawybory na "jedynki" do Sejmu. Wedle rozpiski ma ich być aż 20. Są też prawybory na miejsca Wolnościowców (Lublin, Katowice, Gdynia).
20 dla Nowonadziejaków? Czyli dla narodowców i Brauna zostaje 21. Wygląda na to, że Mentzen tam teraz rządzi.
Mój brat kilka miesięcy temu zrobił takie przewidywania mandatów na podstawie analizy Daniela Persa:
[Obrazek: baf1f960ebb6f.png]
Jak skonfrontujemy te przewidywania z tym:
[Obrazek: NN_prawybory2_tt-1-1024x536.png]
To wychodzi, że Nowa Nadzieja Memcena z przewidywanych 12 mandatów będzie miała mandaty w:
- Warszawie (ledwo żywy Kórwin lub jego zięć Pejo),
- Gdyni (nowonadziejak w miejsce królikojebcy, może Tyszka),
- Krakowie (słynny nakładacz jarmułek i raper Berkovitz),
- Lublinie (ktoś za Cooleszę, może Kułakowski, jeżeli ten zdradził?),
- New Sączu (jakiś menztenowy góral, jak to będzie koleżka Korwina Pitoń, to będę miał bekę).
- Toruń (MEMCEN).
Czyli coś w stylu 6 na 12 mandatów dla mentzenowców. 2 dla braunistów pewnie (Braun i Skalik). 4 dla narodowców. Hmm... Widocznie narodowcy są w defensywie. Winnicki i Bosak bronią mandaty, ale nołnejmy Tuduj, Kamiński i Urbaniak są na aucie, no chyba że lepsze okręgi dostaną.

W ogóle to na podstawie tej persowo-bratowej grafiki można geograficznie utworzyć oś polskich sił. Idzie ona tak:
PiS-Konfa-KP2050-Lewica-KO. Lewica nie ma najbardziej antypisowskiego elektoratu. Wystarczy zobaczyć, że wyniki Lewicy w Poznaniu i wokół Poznania są podobne, podczas gdy KO ma wielką zwyżkę w Poznaniu. Konfa w zasadzie jest teraz między PSL-em a PISem, czyli wychodzi teraz z tego taka neokukizówka, co w sumie tłumaczy przejście do Mentzena Tyszki.
Ciekawe. Ale to pokazuje, że Lewica nie powinna startować sama, bo jak nie będzie osobnej listy, to wyborcy Lewicy rozparcelują się między KP2050 a KO.
Odpowiedz
(26.12.2022, 17:31)Mustafa Mond napisał(a): Okno możliwości Wolnościowcy mieli gdzieś tak do końca lata.
Ano. Wtedy trzeba było się szybko ewakuować do Hołowni.
(26.12.2022, 17:31)Mustafa Mond napisał(a): A spolegliwość narodowców wobec Mentzena wygląda tak, jakby ten ostatni miał ich w garści.
Mimo wszystko narodowcy mało wnoszą do konfy. Podstawa elektoratu to jakieś wariację korwinistów. Memcen może mieć jakieś szanse solo, choćby na subwencję. Narodowcy nijak. Zwłaszcza, że pewnie jeszcze musieliby konkurować z ziobrystami.
(26.12.2022, 17:31)Mustafa Mond napisał(a): PiS-Konfa-KP2050-Lewica-KO. Lewica nie ma najbardziej antypisowskiego elektoratu.
Podejrzewam, że ta oś to nie tylko antypis. w ciemno strzelam, że podejście do legalizmu też tu jest. Też progresywizm, otwarte społeczeństwo i takie tam.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
(26.12.2022, 20:04)kmat napisał(a):
(26.12.2022, 17:31)Mustafa Mond napisał(a): Okno możliwości Wolnościowcy mieli gdzieś tak do końca lata.
Ano. Wtedy trzeba było się szybko ewakuować do Hołowni.
Lub do Koalicji Polskiej. Choć może to wyjść na to samo.
Tylko ciężko byłoby Sośnierza przyjąć. Ten człowieka nazywa Ziobrę "antymęskim feministą".

(26.12.2022, 20:04)kmat napisał(a):
(26.12.2022, 17:31)Mustafa Mond napisał(a): A spolegliwość narodowców wobec Mentzena wygląda tak, jakby ten ostatni miał ich w garści.
Mimo wszystko narodowcy mało wnoszą do konfy. Podstawa elektoratu to jakieś wariację korwinistów. Memcen może mieć jakieś szanse solo, choćby na subwencję. Narodowcy nijak. Zwłaszcza, że pewnie jeszcze musieliby konkurować z ziobrystami.
Tyle że jeszcze kilka miesięcy temu narodowcy tłamsili Korwina i Mentzena bez strachu, że ci wyjdą i zabiorą większość elektoratu. Tu coś się musiało stać w tej Radzie Liderów, bo to ona decyduje o wszystkim w Konfie (np. o miejsca na listach wyborczych). A że większość w tej Radzie przez braunistów i Wolniściowców jest płynna, to wystarczą lekkie przekabacenia i już Mentzen tłamsi narodowców, a nie oni jego.
Poza tym, IMO, elektorat Konfy to nie w większości wariacje korwinistów. Wolnorynkowcy się w większości zmyli, pewnie do KO i m.in. stąd Tusk ma ostatnimi miesiącami zwyżkę sondażową. To raczej teraz w większości dawna kukizówka (która i Bosaka i Mentzena lubi), a po części skrajna szur-prawica, która nie da się "zaczipować lewakom". Ja myślę, że wkład Brauna w elektorat Konfy jest niedoceniany. Ten człowiek przyciągnął tam jakieś ufoki, które nieraz dotąd nie głosowały, bo uważały, że "te wszystkie to Ukro-Żydy są". Myślę, że nawet 1/3 elektoratu Konfy to jacyś fani polityki Brązowego ocierający się o kamractwo. Braun zachodzi PiS od prawej flanki... Pewnie głównie dzięki Braunowi Konfa ma te zwyżki na głębokich ziemiach pogalicyjskich.

(26.12.2022, 20:04)kmat napisał(a):
(26.12.2022, 17:31)Mustafa Mond napisał(a): PiS-Konfa-KP2050-Lewica-KO. Lewica nie ma najbardziej antypisowskiego elektoratu.
Podejrzewam, że ta oś to nie tylko antypis. w ciemno strzelam, że podejście do legalizmu też tu jest. Też progresywizm, otwarte społeczeństwo i takie tam.
Tak. Pewnie stosunek do PiSu to tylko skutek osi poglądowej.
Jak się rozbije PSL i Hołownię, to wychodzi:
PiS-Konfa-PSL-P2050-Lewica-KO
Nie bez powodu Konfa w najważniejszym głosowaniu boju PiS vs Demokraci się symerystycznie i "bohatersko" wstrzymała (idzie mi o lexTVN).
No i Hołownia mówi ostatnio, że z badań mu wynika, że niestety, gdy PSL jest wrzucony do jednej listy lub do dwóch (razem z Hołownią), to jakaś część elektoratu ucieka do Konfy. Widocznie to jakaś "sawickoidalna" frakcja, która ma bliżej do Mentzena niż do Hołowni... Z tego powodu Hołownia się pewnie waha, czy iść razem z PSL-em czy razem z Lewicą i KO. W sumie mógłby iść z PSL-em i zrobić drobny, "ministrancko-proboszczowy" zwrot na prawo, by stać się bardziej strawnym dla okołokukizowców. W programie "zielona niepodległa" trochę bardziej uwypuklić drugi człon.
Dalej celuję w scenariusz wyborczy:
- Koalicja Demokratyczna - 40%,
- KP2050 - 20%,
- PiSy i "konfederaty" maksymalnie podzielone i padnięte pod progiem.
Odpowiedz
(26.12.2022, 20:55)Mustafa Mond napisał(a): Tylko ciężko byłoby Sośnierza przyjąć. Ten człowieka nazywa Ziobrę "antymęskim feministą".
W PSL by się zmieścił.
(26.12.2022, 20:55)Mustafa Mond napisał(a): Tu coś się musiało stać w tej Radzie Liderów, bo to ona decyduje o wszystkim w Konfie (np. o miejsca na listach wyborczych).
Jeszcze bardziej to nieprzejrzyste niż układ sił na kremlu. Coś mnie zastanawia. Kiedyś zdawało się, że narodowcy podepną się pod Ziobrę. Coś takiego mogłoby utrzymać się na powierzchni. Ale się pożarli. Może im tratwa ratunkowa odpłynęła?
(26.12.2022, 20:55)Mustafa Mond napisał(a): Poza tym, IMO, elektorat Konfy to nie w większości wariacje korwinistów. Wolnorynkowcy się w większości zmyli, pewnie do KO i m.in. stąd Tusk ma ostatnimi miesiącami zwyżkę sondażową.
Czy ja wiem czy korwiniści to wolnorynkowcy.. Autentyczne kuce chyba zawsze miały dość ambiwalentny stosunek do Korwina.
(26.12.2022, 20:55)Mustafa Mond napisał(a): To raczej teraz w większości dawna kukizówka (która i Bosaka i Mentzena lubi), a po części skrajna szur-prawica, która nie da się "zaczipować lewakom".
A to jest jasne. Choć wariatów od cipowania to najwięcej chyba jest w kukizówce.
(26.12.2022, 20:55)Mustafa Mond napisał(a): Pewnie głównie dzięki Braunowi Konfa ma te zwyżki na głębokich ziemiach pogalicyjskich.
Nie wiem. Kojarzę trzech szur-prawaków z rodzinnej wsi, ale to narodowcy. Braun to jednak coś w rodzaju ekstremalnego PiSu i trafia raczej do podobnego pokolenia. Dla młodszych może być zbyt odjechany.
(26.12.2022, 20:55)Mustafa Mond napisał(a): Pewnie stosunek do PiSu to tylko skutek osi poglądowej.
Oczywiście.
(26.12.2022, 20:55)Mustafa Mond napisał(a): No i Hołownia mówi ostatnio, że z badań mu wynika, że niestety, gdy PSL jest wrzucony do jednej listy lub do dwóch (razem z Hołownią), to jakaś część elektoratu ucieka do Konfy.
Ciekawe. Niby tacy niepodobni są..
(26.12.2022, 20:55)Mustafa Mond napisał(a): Widocznie to jakaś "sawickoidalna" frakcja, która ma bliżej do Mentzena niż do Hołowni...
A gdzie tam. Po prostu kukizówka.
(26.12.2022, 20:55)Mustafa Mond napisał(a): - Koalicja Demokratyczna - 40%,
Ale dogada się ten Tusk z Czarzastym?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości