25.07.2021, 19:49
(24.07.2021, 09:03)Brainless napisał(a): Co do likwidacji świadczeń, to pierwsze w kolejce jest to nieszczęsne 500+, które przyniosłoby, o ile dobrze pamiętam, jakieś 40mld zł rocznie do wykorzystania na inne wydatki.Taki Bosak to popiera. Reszta narodników też. W sumie w polskim 500+ mamy zamysł narodowy, bo chodzi też o to, żeby Polaków rodziło się dużo (nasza krew) i żyli w Polsce, zamiast karmić tu imigrandzką krew i tworzyć niehomogeniczne społeczeństwo bez "patriotycznego Boga" w sercach. A może i nawet, żeby dzieci było aż tak dużo, że możliwe będzie zasiedlanie innnych państw i mnożenie tam naszej krwi, by rosnąć i odzyskać status mocarstwa, które dawno temu pozwalało Polakom na dominowanie choćby Rusinów.
Ale cieszę się, drogi Brainless, że przeszedłeś na jasną stronę mocy i Bosakom powiedziałeś "nie".
Konfiarze nabierają za dużo liberałów gospodarczych o dobrych intencjach... Może wyciągnięcie stamtąd co mniejsze szury i podczepienie ich pod jakiś blok opozycji demokratycznej pomoże. O podobnym scenariuszu pisał niegdyś użytkownik kmat, choć, z tego co pamiętam, bez swej pozytywnej oceny. Chodzi zwłaszcza o Mentzena, bo ma wielkie zasięgi w necie, ale też o Kuleszę i Dziambora. Takiego Gwiazdowskiego spoza Konfy też można dać. Berkowicza nie, bo to gość od znakowania jarmułką i ma fotkę, jak hajlował z Sośnierzem (he he, żarciki, he he, żarcik jak Zandberg z koszulką z Marksem w młodości otoczony pięściami ku górze), no i to pupilek Korwina. Wilk to "antymaseczkowy antyszczep" i głupek od zaczepiania nieznanych mu kobiet w necie i nazywania Unii Związkiem Socjalistycznych Republik Europejskich. Sośnierz.... szkoda gadać.
"Mentzenówka" (na podstawie moich spostrzeżeń o znajomych i tych ogólnych) to najmniej szurowy odłam Konfederacji i myślę, że można ich nawrócić.
I mam takie spostrzeżenie - biedniejszy i mniej rozgarnięty elektorat Hołowni i PSL nie przestraszy się Mentzenów, bo i tak patrzą tylko na liderów i mało się interesują polityką. U takiego Hołowni jest Jacek Bury, który kiedyś chciał zabrać 500+ (i może dalej chce), mówił o tym publicznie. A fani Mentzena mocniej kojarzą politykę i mogliby pójść z Konfy do sojuszu PSL i Hołowni. I tak Hołownia łowi szeroko poparcie, bo jawi się jako skuteczna opcja do pokonania PiS. Hołownia mógłby swoim "proboszczowym" oratorstwem mówić, że trzeba przebaczyć Mentzenowi jego "nie dla Żydów" i dać mu szansę, bo się zmienił. A korwinowców przedstawiać jako panów, co mają wzmóc przedsiębiorczość.
Korwinistów w sojuszu z KO lub z KO i Lewicą pewnie zablokowaliby progresywiści, tak jak było przy Radziu Sikorskim "na prezydenta" w 2020. Poza tym korwiniści pewnie mają kulturalne opory wobec postępowców, a oni do nich.
(24.07.2021, 00:43)kmat napisał(a): Podpisuję się wszystkimi ręcyma i nogyma. To co mi od początku nie pasowało w tym towarzystwie, to ten słabo ukrywany kult siły. Porządny liberalizm to jednak kult prawa. To i parę innych rzeczy dość dawno nasunęło mi myśl, że tu chodzi o zwykły darwinizm społeczny.Nawet Mentzen przyznał w Hejt Parku ze Stanowskim, że Korwin to darwinista społeczny.
Dobry to był Hejt Park. Stano jechał po Mentzenie.
W sumie zabawny jest darwinizm Korwina w swej straszności. Kilka lat temu, jak szedłem na studia, to na pustym placu przed ratuszem był Korwin i błąkał się w kółko bezmyślnie. W końcu zapytał jakiegoś policjanta o drogę. Potężny z niego organizm, byczor rozpłodowy...
Ale darwinistą jest nie tylko Korwin. Korwin po prostu tego nie ukrywa i jest w tym groteskowo skrajny.
W rozmowie z Macierewiczem stwierdził, że Żydom Holocaust zrobił dobrze, bo przetrwali najsilniejsi.
Dużo jest oznak darwinizmu. Wilk odpalił ostatnio coś na twitterze, że Konfa to jedyne męskie stronnictwo, bo są "agresywni".
