Brainless napisał(a): Tymczasem w Konfederacji jest chyba ostatnio jakiś wewnętrzny konkurs, kto się bardziej zbłaźni.A tu nie ma nic dziwnego. Nawet jak ktoś jest w miarę ogarnięty, to środowisko typu konfa zamyka go w banieczce szurów. W pewnym momencie traci się rozeznanie, co jest normalne, a co nie. Brakuje punktu odniesienia.
Brainless napisał(a): Sojusz Hołowni z PSL...jest prawdopodobnie niemożliwy. To są w praktyce dosyć różne elektoraty. Paradoks, ale Hołownia przyciąga głównie centrowców i lewicowców. PSL to jednak konserwa.
Brainless napisał(a): Zwłaszcza, kiedy rzuci się okiem na jedno z takich zestawień (zdobyczne z wykopu):Dość ciekawie to wygląda. Co zwraca uwagę.
1) Posłowie KO, NL i PL'2050 głosują prawie identycznie. Co ciekawe, w tym trójkącie największe podobieństwo to chyba Lewica-Hołownia.
2) Lewica i PL'2050 czasem głosują wraz z PiS przeciw KO. Odwrotna sytuacja (PiS+KO vs. NL+Pl'2050) nie zdarza się.
3) Kukiz to styk PiS, PSL i KWiN.
Jakby dokładniej przeanalizować to pewnie by coś jeszcze ciekawego wyszło.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.

