kmat napisał(a):A według mnie to podobne elektoraty:Brainless napisał(a): Sojusz Hołowni z PSL...jest prawdopodobnie niemożliwy. To są w praktyce dosyć różne elektoraty. Paradoks, ale Hołownia przyciąga głównie centrowców i lewicowców. PSL to jednak konserwa.
1. Przed pojawieniem się Hołowni w sondażach parlamentarnych KP-PSL miał około 10 punktów procentowych. Momentalnie Hołownia wziął mu połowę z tego, jakby ci wyborcy tylko czekali na lepszą propozycję. Tych wyborców Szymon ma do dziś. Pewnie to są tacy katolicy niechcący rewolucji społecznych i przeciwnicy wojny polsko-polskiej. Światopoglądowo lekko konserwatywni, a gospodarczo lekko socjalni.
2. Pod względem "światopoglądówki" Kosiniak i Hołownia to te same rewiry. Gdy PO w programie dało zapis o aborcji na życzenie, to PSL i Hołownia (i w sumie Gowin też) chcieli ratować kompromis i publicznie proponowali referendum na ten temat. Kosiniak i Hołownia to tacy sami katolicy bez Rydzyka w sercach.
3. Pod względem gospodarczym PSL to taki lekki socjal. Hołownia podobnie się jawi wyborcom. PSL przez ostatni rok za główny punkt programu miał "emeryturę bez podatku".
4. Mamy coraz mocniej korelację społecznego konserwatyzmu i socjalo-interwencjonizmu. Kosiniak i Hołownia biorą tu pewnie głosy centrowe i centro-pisowskie oraz mają tu potencjał wzrostu, którego nie ma Lewica i KO.
5. Hołownia wziął też sporo wyborców od PiS. Kosiniak na pewno ich nie odstraszy. Prędzej przyciągnie kolejnych, bo będą się mniej bać, że Hołownia może się stać nową Platformo-Lewicą.
"I sent you lilies now I want back those flowers"

