kmat napisał(a): To jest właśnie ciekawe. O zapleczu Hołowni nie wiadomo zbyt dużo, jak specjalnie nie śledzisz to rozpoznajesz tylko lidera.Ha, trzeba patrzeć w głąb towaru, a nie na opakowanie.
kmat napisał(a): A to absolutne zaskoczenie. Skąd oni się tam wzięli?Pewne niemieckie nazwisko jest tutaj kluczowe:
Tylko to łatwo może się okazać leczeniem kiły tryprem. Konfa to w najlepszym razie incelski alt-right, w najgorszym miłośnicy austriackiego malarstwa pejzażowego. Łatwo się pewnym niezbyt szlachetnym brunatnym materiałem organicznym upaprać.
Bezprawnik napisał(a):Absolutnie najważniejszą postacią Konfederacji jest dziś Sławomir Mentzen, który steruje partią – co ciekawe – spoza parlamentu. Te wszystkie Bosaki, Sośnierze itd. w całej swojej prawicowości są już chyba na tyle dojrzałe, by zrozumieć koncepcję samca alfa i korzyści wynikające z płynięcia z jego nurtem. To Mentzen nadaje intelektualny ton Konfederacji i wydaje się jej głównym strategiem z wizją przyszłości. Nie kryje się te przesadnie z instrumentalnym podejściem do kwestii ideowych, a nawet jeśli jakieś idee posiada, to mam wrażenie, że Krzysztof Stanowski ostatnio solidnie go z nich wyleczył. Mentzen przyszedł do programu, który dziś ma zasięg ogólnopolski, ale jego corem jest zerojedynkowy, raczej prymitywny kibic, który powinien być trzonem elektoratu, w który ceruje Konfederacja. A jednak dziennikarzowi de facto sportowemu udało się tę zerojedynkowość ośmieszyć.
Czy potrafię sobie wyobrazić pakt koalicyjny klasycznej centrowej opozycji z Konfederacją? Ja nawet słyszę tę konferencję w mojej głowie.
https://bezprawnik.pl/lewica-zaczela-panikowac/
Diejenigen, die entscheiden, sind nicht gewählt, und diejenigen, die gewählt werden, haben nichts zu entscheiden - Horst Seehofer, CSU.

