Problem polega na tym, że korwiniści to w dużej mierze ścisłości, więc poczucie dominowania intelektualnego wzbudza w nich już umiejętność poprawnego pisania i znajomość tabliczki mnożenia. Nie wiem jak to się dzieje, ale jednak większość metawyborców różnych widocznych w necie to jakieś makabryczne wybryki polskiego systemu nauczania. Widać to zwłaszcza po PiS i NL. O dziwo jakoś Tuskersi i Trzaskersi nie mają charakteru misjonarzy i co najwyżej lajkują posty jakichś hubów memowych. Więc nawet rozumiem skąd to poczucie. A trzeba pamiętać, że korwiniści żyją w swojej banieczek i raczej z niej nie wychodzą...
Sebastian Flak

