Mustafa Mond napisał(a): Kulesza tylko ostatnio się wygłupił z poparciem dla Staroń, bo "zły Wiącek" chce zrównywać płace kobiet i mężczyzn. Ale już przeprosił za to na wykopie.
Ta, tylko tym się wygłupia. No nie, nie tylko. Samo klepanie się po plecach z innymi konfederatami go ośmiesza.
Cytat:"Jako frakcja narodowa w Konfederacji podnosiliśmy wiele lat temu kwestię potrzeby ograniczenia wpływu kapitału zagranicznego m.in. na rynku medialnym w Polsce." - ocenił Winnicki.
całość
Siedzi obok nacjonalisty i nie reaguje na teksty o ograniczaniu kapitału zagranicznego (kiedy indziej będzie to "wrogi" kapitał polski). To jaki z niego wolnościowiec? Tak samo Memtzen, który pieprzy o wolności słowa, ale kiedy ktoś wyśmiewa bzdurne elementy jego religii to by chciał kneblować, a całe to towarzystwo, w myśl ONR-skiej ideologii chętnie poparłoby katotaliban.
W końcu to też oni odpowiadają za skandaliczny wniosek do TK dot. aborcji. Kulesza się podpisał. Czy później zniuansował swoje stanowisko? Parodysta, a nie wolnościowiec.
Mustafa Mond napisał(a): Co do Mentzena, to interesujący jest jego Hejt Park ze Stanowskim. Stanowski długo wytykał mu różne głupoty, a Mentzen był coraz bardziej poirytowany. Stanowski chociażby nazwał niektóre jego teksty obrzydliwymi.(...)
W ogóle to w tym samym nagraniu Mentzen nazwał Korwina "społecznym darwinistą" i powiedział, że ciężko zmieniać poglądy starszych ludzi i "Korwin już inny nie będzie". Tyle że jak Korwin do niego zadzwonił, to Mentzen był wobec niego spolegliwy i wazeliniarski jak dzieciak...
Po prostu zbłaźnił się. Może zostać drugim Korwinem, ale niech siebie wolnościowcem nie nazywa.
Mustafa Mond napisał(a): Ale Mentzenówkę może też zwabiać Tusk. Jest to główny kontrargument i problem w postulowanym przeze mnie sojuszu wyborczym KO i Lewicy (KOLEW).
Wątpię żeby coś takiego miało miejsce. W tej chwili znowu mamy trzy liberalne ugrupowania. Lewica, jedno z nich, najpierw osłabła na rzecz projektu Ministranta Hołowni, a teraz znowu po powrocie Tuska. Czy trwale? nie wiem, ale wątpię aby to środowisko zdobyło się na w miarę wspólny start z KO i partią Ministranta tak, jak w przypadku wyborów w Lublinie czy wcześniej do Senatu. Tym bardziej, że PiS trzeba jeszcze głosów odebrać (jeśli wierzymy, że wybory będą względnie uczciwe - ja nie wierzę). PiS musi spaść poniżej 30 pkt. proc. I chyba ministrant ma największy potencjał żeby te kilka pkt. odbić, a nie wiem co musiałaby przełknąć Lewica żeby taki sojusz był możliwy.
Cytat:Światopoglądowy liberalizm wyborców korwinistycznych jest nastawiony bardziej na młodych facetów, którzy chcieliby móc żartować do woli bez strachu, że cancel culture im życie złamie. Oczywiście i w tym są pewne niemiłe kwestie jak brutalne ustawianie "maczo-hierarchii" społecznej, ale myślę, że wyborcy korwinistyczni są do odratowania i można budować z nimi pewne mosty i sojusze. Wyborcy narodników i Brauna to już inna sprawa.
Zapominasz o tym, że ci wyborcy są podzieleni prawie po połowie (co oddaje idiotyczną i niespójną konstrukcję współczesnego polskiego "kolibu"). Do tego trzeba dodać, że nie do końca zdają sobie sprawę z niekoherencji własnych poglądów. Stąd, gdy takie uświadomienie przyjdzie po kilku latach, odchodzą oni częściowo do liberalnego centrum.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
“What warrior is it?”
“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”
.

