Mustafa Mond napisał(a): Moi znajomi, którzy popierają/popierali Konfę dla partii KORWiN tłumaczyli mariaż z narodowcami tym, że bez tego korwiniści nie weszliby do parlamentu, a poza tym ci narodowcy nie znają się na gospodarce (a skupiają się na niepodległości i światopoglądówce), więc można ich nawracać na "wolny rynek".
Twoi znajomi byli/są niezorientowani i naiwni jeśli wierzyli, że narodowcy mają większe poparcie, a ich poglądy silnie etatystyczne, a czasem antyrynkowe, można przestawić na wolnorynkowe. Nie są wyjątkiem pośród wyborców. Możesz im przekazać, że korwiniści sfrajerzyli pozwalając narodowcom na wejście do sejmu swoim kosztem.
Mustafa Mond napisał(a): W zasadzie polityk przejdzie gdzieś, gdy będzie miał wrażenie, iż będzie tam miał mandaty, frukty, wpływ na władzę itd. A czy ktoś wystosował do Kuleszy w ostatnich latach jakąś taką propozycję? Może PSL? Ale przecież oni od lat walczą o próg. Wszyscy inni go pewnie nie chcieli. W KO by go pewnie zblokowały Nowackie, Zieloni itd.
A w takiej Austrii i w Niemczech poparcie od "silnych reakcyjnych samców" (AFD i FPÖ) przejmują praktycznie wyłącznie duże partie ludowe (CDU/CSU, ÖVP, mam nadzieję, że wkrótce PSL z Hołownią). Nie bez powodu też "silne i reakcyjne samce" przejęły w systemach dwupartyjnych partie historycznie konserwatywne (Republikanie Trumpa i Brexitowcy Johnsona), a nie miejsko-progresywne. Stąd widzę szansę na dokoptowanie do PSL-u i Hołowni takiego Kuleszy, Dziambora itd.
Dlaczego przykład przejmowania elektoratu ma być argumentem za pozyskiwaniem konkurencyjnego kandydata, który w dodatku nie odznacza się umiarkowanymi deklaracjami jak ktoś z PSL? Żeby Kulesza czy Dziambor przeszli bliżej centrum, to wtedy musieliby zmienić deklaracje albo wyborcy musieliby je zmienić. Alternatywnie centrum musiałoby zacząć mówić Dziamborem czy Kuleszą, ale tego nie chcemy, prawda?
I tak też wygląda sprawa ich transferu plus to co powyżej dotyczy sfrajerzenia korwinistów.
Mustafa Mond napisał(a): A to nie była dla Sikorskiego nagroda pocieszania po tym, jak młode PO, IP Nowackiej, Zieloni i Nowoczesna nie chcieli go w miejsce Kidawy? Takie pokazanie dla ludu - "patrzcie, nie kłócimy się, gramy razem". Kampania Trzaska kojarzy mi się bardziej z Tomczykiem i Nitrasem.
A była to nagroda? Jak na moje wyszło, że "tamci przegrali", więc "weszły Sikorskie". I wyszło, że miał rację.
Mustafa Mond napisał(a): A ostatnio wraz z powrotem Tuska wrócił też do zarządu Schetyna. Kiedyś Tusk i Schetyna się zwalczali, ale teraz są razem w konserwatywno-liberalnej frakcji starych przeciwko frakcji Trzaskowskiego. Trzaskowski przez moment mówił, że wystartuje przeciwko Tuskowi na szefa PO, ale go uciszono.
Nie wiem czy Trzaskowski ma jakąkolwiek frakcję.
Schetyna trzyma skrzydło konserwatywne, które niestety jest potrzebne. Poza tym, w przeciwieństwie do Budki czy figurantki Kopacz, dobrze zarządza.
Mustafa Mond napisał(a): A nie wiem, dlaczego miałby nie być princepsem i potencjalnym premierem. Taki Morawiecki jest premierem i pomaga to PiSowi, bo Vateuszowi bardziej lud ufa niż Kaczyńskiemu czy Ziobrze.
Nie twierdzę, że nie może być premierem. Chodzi o to, że będzie właśnie takim premierem jak Morawiecki za którym stoi Kaczyński. Tak za nim będzie Tusk. Trzaskowski jest liderem wtedy, gdy ma praktycznie pełne poparcie. A to co innego, nieprawdaż? Nie twierdzę, że to zupełnie dyskwalifikuje go, ale uważam, że potrzebny jest lepszy kandydat i lepszy od dawnego Tuska. Ktoś widział, ktoś coś wie?
ale czasem musi starczyć to co jest.
Mustafa Mond napisał(a): A dlaczego Trzask nie miałby być liderem partii i premierem? Nie wiem. Co masz na myśli? Chodzi o faktyczne sterowanie polityczne? A nie mógł w zasadzie robić to, co doradza mu Tusk, ale przy tym firmować wszystko swoją twarzą, by nie straszono Polaków Tuskiem?
Tak, chodzi o sterowanie i układ sił.
Mustafa Mond napisał(a): Chciałbym, by Tusk nie był kandydatem KO na premiera.
Nawet jeśli nie będzie, to każdy inny będzie w jego cieniu.
Mustafa Mond napisał(a): Nie zgodzę się. To nie jest tak, że Hołownia ma wszystkiego po trochu i długofalowo wszystko padnie. Gość zabrał około połowę poparcia PSL-owi i około 1/7 poparcia PiSu i ma tych wyborców zgrubsza do dziś.
Nie zgadzasz się, a za chwilę sam piszesz o mieszance.
A skąd u Ministranta/PSL naliczyłeś tylu wyborców? Tym bardziej że już wcześniej PiS ich przejął, a PSL nie odbił.
Mustafa Mond napisał(a): To razem z 10% głosujących Polaków i większość pozostałego Hołowni elektoratu. Reszta to mieszanka, która popiera Hołownię dla skuteczności.
Jakie 10%? Zupełnie nie. Ale reszta tak, właśnie tak napisałem, że to mieszanka. PSL, ciut PiS, Lewicy i KO. Do tego tacy, którzy powrócili do brania udziału w wyborach.
Mustafa Mond napisał(a): Po powrocie Tuska elektorat PO i może trochę Lewicy, który chwilowo osiadł u Hołowni, bo w PO i Lewicy był kryzys przywódczy, idzie teraz do Tuska, ale byłych PiSowców i PSLowców przecież raczej nie zwabia. Zwłaszcza PiSowców.
Hołownia zaczął masowo zwabiać wyborców PO dopiero po tym jak sporo zabrał PSL-owi i PiSowi, bo był to sygnał skuteczności Hołowni w zdobywaniu władzy i pokonywaniu Kaczyńskiego, a nie bliskości jego partii do PO.
Najbardziej Hołownia "zmasakrował" PSL, więc to w tych rejonach jest centrum jego elektoratu. Zatem jego start z PSL jest racjonalny i taka Koalicja Polska 2050 na dziś mialaby z 15-20% poparcia.
Tyle poparcia ma obecnie bez PSL. Nie wiem skąd wziąłeś tak duże przepływy od PSL, bo oznaczałyby one zmiecenie ich z polityki, a jak wiemy nadal mają stabilne tańce wokół progu. Czyli niewiele się zmieniło dla nich.
Mustafa Mond napisał(a): Równie dobrze za niespójne centrum można uznać PSL, CDU/CSU i ÖVP. A te partie są spójne i istnieją do dziś. Takie CDU nie miało chociażby dyscypliny przy głosowaniu nad małżeństwami jednopłciowymi i nie rozpadli się od tego. I uwaga: niemieccy CDU/CSU mają chociażby mocne przepływy poparcia z Zielonymi! Dlaczego zatem polski odpowiednik CDU/CSU ma nie mieć przepływów z Lewicą, PO i PiSem jednocześnie, skoro CDU/CSU ma przepływy z Zielonymi i AFD? Podobnie partia Sebastiana Kurza zdaje się mieć podobnie różnorodne przepływy poparcia.
Polski odpowiednik CDU/CSU to PO. Zieloni to powiedzmy Polska2050. Więc mają podobne przepływy.
Mustafa Mond napisał(a): Zapewne celem Hołowni jest dalsze dociskanie PiSu przy stopniowym odpychaniu się wizerunkowym od PO i Lewicy. Czyli budowanie "zielonego centrum" i "cywilizowanej prawicy", czyli centroprawicy (wyborczego centropisu, PiSu bez wypaczeń).
Tak powinno być, ale elektoraty się zjadają. Najlepsze byłoby zostawienie Ministrantowi konserwatywnego centrum i zajęcie miejsca PiS. PiS mogłoby się zradykalizować albo przestać istnieć. PO (bez konserw) zostałoby SPD, a Lewica to Lewica. PSL powinno przejść na drogę "zielonej rewolucji", ale dziady chyba nie chcą.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
“What warrior is it?”
“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”
.

