Hołownia urwał też dużo Lewicy w trakcie wyborów prezydenckich. To wtedy poparcie poleciało im z 14% na poniżej 10. Co ciekawe chyba urwł też coś KWiNowi - kolibrów, którym nie w smak była postępująca nazionalizacja partii.
Co do Korwina - on zawsze taki był. Błyskotliwy to tam był Kisielewski. Korwin po prostu odziedziczył po nim parę skryptów, które pozwoliły mu ukryć, że jest szurem i bucem.
Co do Korwina - on zawsze taki był. Błyskotliwy to tam był Kisielewski. Korwin po prostu odziedziczył po nim parę skryptów, które pozwoliły mu ukryć, że jest szurem i bucem.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.

