Mustafa Mond napisał(a): Widać jaskrawo, że Konfederacja jest teraz jedynym realnym koalicjantem dla PiSu.Usiłuje być czymś w rodzaju PiSu v.2.0. Coś jak kiedyś Nowoczesna dla PO. Odwołująca się do elektoratu młodszego, więc bardziej zlaicyzowanego i liberalnego, ale z podobnymi paradygmatami. Dla PO i N było to społeczeństwo otwarte i państwo prawa. Dla PiS i KWiN potrzeba silnej władzy, która całe to lewactwo, pedalstwo, żydostwo i wegaństwo weźmie za ryj.
Mustafa Mond napisał(a): W przyszłości pewnie dojdzie Agrounia jako możliwy koalicjant.Uważałbym. Oni chyba OSK poparli. AU to nie jest reprezentacja meneli z PGRów jak kiedyś SO. Produkcja żywności to dziś wielkohektarowi farmerzy, ludzie bliscy klasie średniej i MiŚPom. Ordynarny prawacki populizm nie musi być dla nich szczególnie atrakcyjny.
Mustafa Mond napisał(a): Kukiza już wliczam w ramach PiSu.Kukiz jest zbyt nieprzewidywalny. Za chwilę znowu mu coś odbije w inną stronę.
Mustafa Mond napisał(a): i ukróci te pisowskie, chamskie bezprawie w parlamencie.Dla PiSu 2.0 bezprawie nie jest żadnym problemem.
Mustafa Mond napisał(a): i rozmarzył się mówiąc, że szkoda, iż Polska nie ma swojego Putina.Serbia miała. I Irak. I Libia. Jak nie ma się ze stu milionów ludzi i silnej armii, to zabawa w Putina szybko może skończyć się nalotami humanitarnymi i jesienią z dupy średniowiecza. No chyba, że się ma, wtedy zachód wykończy powoli sankcjami.
Mustafa Mond napisał(a): Wraz z wiekiem i poznawaniem świata pewnie zaczynają rozumieć, że dziś bardziej się opłaca współpraca niż podbijanie. Ale ci mniej rozumni mogą żyć dalej z tym poczuciem.Też tak sądzę. Pamiętam z różnych dyskusji o polexicie, że wszystkie uzasadnienia opierały się na założeniu, że życie, wszechświat i cała reszta są zasadniczo grą o sumie zerowej, czyli że aby ktoś zyskał, ktoś musi stracić. No więc jeśli Niemcy korzystają na UE, to jest to argument za wyjściem, ponieważ musi to oznaczać, że Polska jest dymana. Jeśli Polska jest montownią i podwykonawcą Niemiec, to nie może to być układ obustronnie korzystny. Itp, itd.
Mustafa Mond napisał(a): W zasadzie myślę, że ostatnimi czasy kobiety przeciętnie głosują na świecie lepiej niż faceci.Owszem. Świat się na tyle rozwinął, że konfrontacyjna postawa stała się nieopłacalna. A to niestety mocno zależy od poziomu testosteronu.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.

