Mustafa Mond napisał(a): Ale elektoratem Agrounii nie będą ludzie od produkcji żywności. Widać to po komentarzach na FB i ich filmikach na YT. To ordynarny, roszczeniowy i wulgarny populizm dla meneli typuTo może jednak się okazać dość centrowym populizmem. Coś jak ta pisolepperopalikociarnia, która chyba jednak nie toleruje zbytniego wychylenia prawo-lewo.
Mustafa Mond napisał(a): Hmmm. Możliwe. Tylko, że mając do wyboru Polskę pisowską i Polskę progresywną jemu chyba bliżej do tej pisowskiejTo na pewno. Ale ludowcom czy Konfie też tak naprawdę bliżej do Polski pisowskiej. Z tym, że oni są na tyle bystrzy żeby wiedzieć, że na upadku PiSu mogą się tylko pożywić. To jest w sumie dowód na głupotę Kukiza. On, jak PSL i Gowin zachodzi PiS od centrum i powinien grać podobnie do nich. Bo atrakcyjny może być tylko dla pisowców miękkich, nie betonu. A gra jakby walczył o pisi mainstream.
Mustafa Mond napisał(a): Niestety to prawda. Dla Trumpów tego świata prawo ma podobną ocenę jak u nietzscheańskiego Zaratustry, czyli jest tylko narzędzeniem w rękach słabych ludzi, które ma poskromić potęgę tych silnych.Poniekąd tłumaczy to też fascynację Korwina Hitlerem

Mustafa Mond napisał(a): W ogóle ludzie nieraz mają wręcz groteskowe problemy z wyborem najlepszej taktyki. Na podobnej zasadzie prawnicy, którzy mnie uczą na uczelni, czasem żyją ciągle na podstawie brutalnego konfliktu i atakowania, bo takimi taktykami operują na salach sądowych, gdzie jest spór i trzeba rozwalić wroga. Najśmieszniejsze, gdy prawniczki te konfliktowe taktyki przykładają do życia romantycznego, a potem się dziwią, że są same.Ano. Do niedawna byłem spowinowacony z policjantem. Ale za bardzo policjancił w życiu prywatnym, no i już nie jestem spowinowacony.
Mustafa Mond napisał(a): Tak, niedoświadczeni i mniej mądrzy ludzie widzą często świat jako grę o sumie zerowej.Co ciekawe, nie byli to ludzie o niskiej inteligencji. Tak jakby mądrość za bardzo od niej nie zależała.
Mustafa Mond napisał(a): W zasadzie to psychologia narodów działa moim zdaniem na tych samych zasadach i mechanizmach co psychologia pojedynczych ludzi .Ciekawy problem. Pewne różnice widzę. Jednostka chyba szybciej porzuci straconą sprawę niż kolektyw.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.

