Na moje on zawsze był szurem. Po prostu za młodu był pod silnym wpływem Kisielewskiego i powierzchownie przyswoił jego poglądy, ale nigdy tego liberalizmu naprawdę nie zrozumiał. Teraz po prostu wyłazi to na wierzch.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.


