Liberał_z_UPR napisał(a): Francja ma dość długie tradycje budowania czegoś wbrew Anglosasom i balansowania między Wschodem a Zachodem. Inaczej niż Wielka Brytania, która jest czymś w rodzaju przystawki USA. Francuzi mają własną zbrojeniówkę, współpracowali z ZSRS przy programie kosmicznym, nadawali impetu projektom typu CERN. Jako jedyni poza USA posiadają lotniskowiec z napędem atomowym. To pokłosie polityki de Gaulle'a.
Historycznie Francuzi współpracowali z Rosjanami przeciw Niemcom. Do tego dochodzi mechanizm podobny do UK - ból straconego imperium, przez który to ból kraj "się rzuca", czuje się skrzywdzony, pragnie zemsty, tęskni za dawną siłą i dalej mu się wydaje (z przyzwyczajenia), że jest silniejszy niż jest naprawdę lub przynajmniej, że większa siła mu się należy.
A co do Konfy - ostatnio przypomniał mi się poniższy filmik:
"Potrafimy rozpoznać" *spojrzenie szaleńca*
Między 1:06 a 1:07 jest
"I sent you lilies now I want back those flowers"

