Tylko po jaką cholerę dzikusy w tej konfie jeszcze są. Przecież muszą mieć świadomość, że ta łajba nawet jeśli nie pójdzie na dno, to już nigdzie nie dopłynie. Zdolność koalicyjną to to cuś ma przecież już tylko z ziobrystami, a to za mało, aby myśleć o udziale we władzy. Już ufoki z Razem są w lepszej sytuacji. Towarzystwo dogaduje po cichu przejście do Hołowni?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.

