Odkąd Korwin skumał się z Sebastianem Pitoniem, to odkrył w sobie jurnego górala. Pitoń postuluje chociażby, żeby ojciec rodziny miał prawo, kiedy tylko zechce, zabić swoją żonę i swoje dzieci.
W ogóle to ten filmik jest klimatycznie w rewirach Kurza z "Apokalipsy teraz". Ciemność, plener, ciupaga w dłoni. Kilka miesięcy temu stawiałem, że Korwin może zacząć postulować, żeby zrobić "igrzyska śmierci", gdzie każdy będzie walczył na śmierć i życie z każdym, żeby "najsilniejsze geny" przetrwały i się mnożyły. No i byłem blisko. Wypuszczenie więźniów (tak jak uczynił Bane w nolanowym Batmanie), gdyż są dla Korwina jakimiś silnymi nadludźmi, jest w tych wymiarach astralnych.
W sumie to Kurwin od wielu tygodniu wali nonstop na Twitterze putinowską propagandę, ale Polacy jakoś się go nie słuchają. Konfa spada w sondażach. Nie ma obalenia władz RP i ustanowienia Korwina jako oligarcho-gubernatora Kraju Nadwiślańskiego w ramach Wszechrusi. Korwin zatem stwierdził, że w więzieniach są ludzie, którzy byliby skłonni zrobić tę rewolucję i być jego siłą paramilitarną. W końcu Krul stwierdził kiedyś, że mordowałby studentów, którzy protestowaliby przeciwko jego dyktaturze.
kmat napisał(a): Nie wiem czemu przypomniał mi się dowcip o rycerzu, smoku i drodze do ochujenia.
A nie słyszałem o tym żarcie.
"I sent you lilies now I want back those flowers"

