![[Obrazek: 89c47b1d72f55.jpg]](https://zapodaj.net/images/89c47b1d72f55.jpg)
Przepraszam, Doktorku, za wynoszenie rzeczy z grupy. Jednakże zgodnie z linią orzeczniczą ETPCz politycy mają mniejszą ochronę strefy prywatności niż zwykli ludzie. Wiem, że ETPCz nie uznajesz, ale...
Okej. Do rzeczy.
Korwinus Rex odleciał. To wiemy. Chce zrobić zamach stanu i pójść do sojuszu z Putinem. Co ciekawe, są ludzie jemu doszczętnie i fanatycznie wierni (Doktor Mentzene, Berkowitz), albo po prostu prorosyjscy (Jack Wölff). Kurwin zatem chce założyć swoją siłę w stylu Zmiany Piskorskiego, a Konfa może chcieć go wywalić za psucie sondaży.
A co z Braunem? Braun też może iść z Korwinem, bo ma podobne darwinistyczno-antyzachodnie poglądy, ale równie dobrze może też zostać, bo narodowcy to też dla niego opcja okej.
Czyli w Konfie zostaliby wtedy narodowcy i Wolnosciowcy (może jeszcze z Braunem).
Ale co dalej?
Narodowcy czują miętę do Solidarnej Polski. Wspólna wyprawa Kowalskiego i Winnickiego do Rumunii, wspólne poparcie do TK dla Święczkowskiego, wspólne głosowanie za uchyleniem immunitetu dla Scheuring-Wielgus, by bronić Polski (rydzykowy) Kościół Narodowy. No i sondaże stoją słabo, więc Ziobro może dodać te procenciki, żeby przebić ten próg wyborczy. Ziobro też będzie zdesperowany, bo sam progu też raczej nie przekroczy (PiS ma już dość Ziobry, a Ziobro chce mieć swoją siłę, żeby w jak największym stopniu zastąpić PiS po zejściu JarKacza).
I jak dziamborowi Wolnościowcy mają być w koalicji z ziobrystami i narodowcami, gdy mówią w spocie, że nikomu za firanki zaglądać nie będą i mówią o potrzebie bycia w Wolnym Świecie (sojuszu zachodnim)? Ziobro i narodowcy długodystansowo to sojusz z Węgrami, Serbią i Turcją, który będzie się przymilał do Chin Ludowych, a nie do USA i UE.
Ogółem ciekawie się robi. Stawiałem, że wpierw Korwiny z Bosakami wyżrą Dziambory, a może być tak, że najpierw Bosaki z Dziamborami wyżrą Korwiny, a na koniec Bosaki wyżrą Dziambory i ożenią się z szeryfem Ziobro. Ale jest też opcja, że Korwiny i Mentzeny uratują się w Konfie, która pójdzie do sojuszu z Ziobrą, a to Dziambory będą wcześniej wycięte, bo narodowcy (i może Braun) uznają, że wolą mieć u siebie Korwiny, bo choć te psują sondaże putinizmem, to jednak są bliższe narodowcom światopoglądowo i jeszcze jakieś poparcie im dodają (naiwni antysocjaliści od zakonu Korwina/Mentzena).
Było nie było, skończy się pewnie tak, że narodowcy ożenią się z ziobrystami. Pytanie brzmi: czy Korwiny i Braun będą w Solidarnej Konfederacji?
Korwin i Mentzen są na tyle narcystyczni, że mogą przeszarżować i klecić Konfederację 2 Electric Boogaloo.Co byłoby najlepsze? A niech się dzielą jak najbardziej.

Dziambory do Koalicji Polskiej/Polska 2050, Korwin niech kleci z Bąkiewiczem i Braunem Zmianę 2.0., a narodowcy niech robią z ziobrystami SolKonfę. W najbardziej optymistycznym scenariuszu KORWiN i SolKonfa zabiją się nawzajem pod progiem. Czy to możliwe? Tak. We Francji Zemmour nie startuje razem z le Pen w wyborach parlamentarnych, choć taki sojusz opłacałby się obu stronom. Dużo agresji, narcyzmu, "samców alfa", walki o skrajną czystość ideologiczną to przepis na podział i draki cyrkowe.
"I sent you lilies now I want back those flowers"

