Może mam zboczenie zawodowe, ale Korwin jest w wieku, w którym kupa ludzi ma demencję. Wbrew pozorom nie zawsze widać to na pierwszy rzut oka. Byłyby jaja, gdyby faktycznie go siekło, a fani nie zauważyli i alzheimerowskie bredzenie brali za kolejne objawienie.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.

