kmat napisał(a): Może mam zboczenie zawodowe, ale Korwin jest w wieku, w którym kupa ludzi ma demencję. Wbrew pozorom nie zawsze widać to na pierwszy rzut oka. Byłyby jaja, gdyby faktycznie go siekło, a fani nie zauważyli i alzheimerowskie bredzenie brali za kolejne objawienie.
A ja uważam, że on nie ma demencji, bo on zawsze gadał w podobny sposób i podobne poglądy ma od lat. On jest Berlusconi, który w wieku 86 lat rządzi jeszcze Forza Italią i za jakiś czas pewnie zostanie wicepremierem w rządzie z Meloni i Salvinim. Jeżeli przez całe życie masz kupę kasy (Kurwin odziedziczył), bunga-bunga, setki kochanek i zero stresu, bo dbasz tylko o siebie, to zdrowie jest często picuś-glancuś. Korwin jeszcze może startować w wyborach w 2027 roku.
Może w niedzielę Mentzen spróbuje gładko przejąć partię od Krula, bez jego buntu. Ale z tego wyniesionego posta wynika, że Sławomir wciska ludziom, że Konfa się już kończy, trzeba z niej wyjść, ale to nie jego wina, tylko tych niecnych narodowców i ich partii Wyspy Węży, którzy chcą wyciąć partię KORWiN. To post rozwodowy w stylu silenia się na bezemocjonalną, profesjonalną inteligencyję. "Bardzo chciałbym zostać w małżeństwie, ALE (i tu mocne oskarżenia, wzywanie do rewolucyjnej decyzji i dawanie znać, że tego się już nie wyklepie, o nie, nie ma optymizmu na jakieś współżycie)". Czyli idzie absolutnie taktyką Kurwina. Afirmuje tę jego dziką sztukę na Twitterze, bo sam ma podobne poglądy i wierzy w geniusz i siłę Krula. Pewnie w tle są spory o finanse organizacji i masa złych emocji.
"I sent you lilies now I want back those flowers"

