Spoko. Ja też popełniałem błędy polityczne. Ważne to się korygować, zamiast tkwić w pułapce utopionych kosztów. 
Ja np. w 2015 roku, gdybym mógł głosować wtedy, to poparłbym Nowoczesną (potem skręciłem nardziej w państwo opiekuńcze, a nie stricte liberalne), mimo że po prostu jedynie dzieliłbym głosy po stronie liberalnej. W 2019 za to uważałem, że powinny być dwa komitety (czyli co do liczby pewnie słusznie), ale... myślałem, że PO powinno startować z PSL-em. Heh.
Potem moja wiedza polityczna wzrosła i np. w amerykańskich wyborach prezydenckich w 2020 przewidziałem zwycięzców 48 na 50 stanów. Mam nawet fotkę monitora jako dowód.
Tylko Georgia i Arizona mnie zaskoczyły, a tam były i tak małe różnice. 
A co do samego Korwinusa, to lata temu czasem go broniłem, choć nie rozważałem głosu na niego, bo zawsze nie kupowałem polexitów i podobnych rewirów. Potem miałem łączenie wątków i wyszło mi, że celem Korwina jest bycie arystokratycznym gubernatorem Polski w ramach Wszechrosji.
Korwin przekracza kolejne granice. Do czego kolejnego może namawiać za tydzień lub miesiąc lub później?
Atak "wyprzedzający" na Ukrainę, która chce "podbić Tarnów, Chełm i Przemyśl"? Otwarte nawołanie do przyłączenia się do Moskwy (do sojuszu lub nawet do państwa jako składowa gubernia)? Nakaz wyjazdu wszystkim Ukraińcom? Atakowanie Ukraińców przez bojówki? Uznanie przez rządzących zachodniej Ukrainy (prócz "węgierskiego Zakarpacia") za polskie ziemie? Wszystko możliwe. Coś z tego pewnie padnie.

Ja np. w 2015 roku, gdybym mógł głosować wtedy, to poparłbym Nowoczesną (potem skręciłem nardziej w państwo opiekuńcze, a nie stricte liberalne), mimo że po prostu jedynie dzieliłbym głosy po stronie liberalnej. W 2019 za to uważałem, że powinny być dwa komitety (czyli co do liczby pewnie słusznie), ale... myślałem, że PO powinno startować z PSL-em. Heh.
Potem moja wiedza polityczna wzrosła i np. w amerykańskich wyborach prezydenckich w 2020 przewidziałem zwycięzców 48 na 50 stanów. Mam nawet fotkę monitora jako dowód.
Tylko Georgia i Arizona mnie zaskoczyły, a tam były i tak małe różnice. 
A co do samego Korwinusa, to lata temu czasem go broniłem, choć nie rozważałem głosu na niego, bo zawsze nie kupowałem polexitów i podobnych rewirów. Potem miałem łączenie wątków i wyszło mi, że celem Korwina jest bycie arystokratycznym gubernatorem Polski w ramach Wszechrosji.
Korwin przekracza kolejne granice. Do czego kolejnego może namawiać za tydzień lub miesiąc lub później?
Atak "wyprzedzający" na Ukrainę, która chce "podbić Tarnów, Chełm i Przemyśl"? Otwarte nawołanie do przyłączenia się do Moskwy (do sojuszu lub nawet do państwa jako składowa gubernia)? Nakaz wyjazdu wszystkim Ukraińcom? Atakowanie Ukraińców przez bojówki? Uznanie przez rządzących zachodniej Ukrainy (prócz "węgierskiego Zakarpacia") za polskie ziemie? Wszystko możliwe. Coś z tego pewnie padnie.
"I sent you lilies now I want back those flowers"

