https://www.dorzeczy.pl/amp/345283/korwi...tepce.html
Korwin ma za miesiąc oddać władzę w partii.
Słabeusz jeden. A miał dotrwać. Pewnie Mentzenowi odda prezesurę. Szkoda. Korwin ładnie pchał sondaże Konfy w dół, a Mentzen prędzej oszukać może troszkę wolnorynkowców i konserwatystów, choć raczej mu się nie uda zbytnio tego uczynić. Najwyżej śladowe ilości elektoratów.
Jednakże Konfa podzieliła się na dwa obozy: jawnie rosyjski i symetrystyczny (czyli oblężona, "międzymorska" twierdza przeciwko Zachodowi i rosji jednocześnie). Dobrze to widać choćby po profilu na Twitterze Mariusza Skalskiego, który wyzywa Ruch Narodowy i Wolnościowców, a wielbi partię KORWiN/Wolność i Koronę Brauna za raszyzm.
Tutaj jest tekst Skalskiego ukazujący ten kabaret z przykładami:
https://wprawo.pl/m-skalski-dlaczego-ruc...skonczony/
Symetrystyczna część Konfy (Ruch Narodowy i chyba też Wolnościowcy) mogą skończyć we wspólnym komitecie wyborczym z Solidarną Polską (neoLPR), choć nie wiem, jakie fikołki i inne salta mortale musieliby wyczyniać Wolnościowcy, by się wytłumaczyć przed sobą i innymi za ten sojusz, skoro deklaratywnie są "libertarianami", a Ziobro jest jurnym etatystą i zamordystą. Skoro Wolnościowcy nie chcieli pójść na konpromisy, by pasować do Chadecji kosiniakowo-hołownianej, to zostaje im jeszcze najwyżej plankton polityczny u boku Pawła Tanajna.
Partia KORWiN/Wolność i Korona Brauna za to mogą skończyć w komitecie wyborczym Mniejszości Rosyjskiej z Pitoniem i Partią Kamracką. Mentzen też jest prorosyjski, tylko subtelniej niż Korwin. Poza tym w partii KORWiN/Wolność jest masa fanów putinlandii jak krymski agent Wilk.
Może Ziobro i Winnicki nie będą chcieli być kojarzeni z oczywistymi onucami i turboszurią, więc wygonią KÒRWiNę i Brązową Koronę, choć tak być nie musi. To niestety zależy od kursu Mentzena i sterowności Brauna. Najwyżej wystartują razem, czasem puszczając w eter przekaz, że "nie wszystkie akcje Grzegorza Brauna są stanowiskiem komitetu wyborczego" i chowając pod dywan animozje "cichymi dniami" i pasywną agresją.
Najlepiej, według mnie, żeby się dzielili. Wiadomo. Liczę na narastanie konfliktów osobistych i ideowych, a także na zbyt dużą pewność siebie i uznawanie kompanów za balasty, które warto wyrzucić z pokładu, a w ich miejsce dać "swoich kumów". Niestety łamliwe schodzenie Korwina ze sceny zwiększyło trochę szanse, że się nie podzielą.
Korwin ma za miesiąc oddać władzę w partii.
Słabeusz jeden. A miał dotrwać. Pewnie Mentzenowi odda prezesurę. Szkoda. Korwin ładnie pchał sondaże Konfy w dół, a Mentzen prędzej oszukać może troszkę wolnorynkowców i konserwatystów, choć raczej mu się nie uda zbytnio tego uczynić. Najwyżej śladowe ilości elektoratów.Jednakże Konfa podzieliła się na dwa obozy: jawnie rosyjski i symetrystyczny (czyli oblężona, "międzymorska" twierdza przeciwko Zachodowi i rosji jednocześnie). Dobrze to widać choćby po profilu na Twitterze Mariusza Skalskiego, który wyzywa Ruch Narodowy i Wolnościowców, a wielbi partię KORWiN/Wolność i Koronę Brauna za raszyzm.
Tutaj jest tekst Skalskiego ukazujący ten kabaret z przykładami:
https://wprawo.pl/m-skalski-dlaczego-ruc...skonczony/
Symetrystyczna część Konfy (Ruch Narodowy i chyba też Wolnościowcy) mogą skończyć we wspólnym komitecie wyborczym z Solidarną Polską (neoLPR), choć nie wiem, jakie fikołki i inne salta mortale musieliby wyczyniać Wolnościowcy, by się wytłumaczyć przed sobą i innymi za ten sojusz, skoro deklaratywnie są "libertarianami", a Ziobro jest jurnym etatystą i zamordystą. Skoro Wolnościowcy nie chcieli pójść na konpromisy, by pasować do Chadecji kosiniakowo-hołownianej, to zostaje im jeszcze najwyżej plankton polityczny u boku Pawła Tanajna.
Partia KORWiN/Wolność i Korona Brauna za to mogą skończyć w komitecie wyborczym Mniejszości Rosyjskiej z Pitoniem i Partią Kamracką. Mentzen też jest prorosyjski, tylko subtelniej niż Korwin. Poza tym w partii KORWiN/Wolność jest masa fanów putinlandii jak krymski agent Wilk.
Może Ziobro i Winnicki nie będą chcieli być kojarzeni z oczywistymi onucami i turboszurią, więc wygonią KÒRWiNę i Brązową Koronę, choć tak być nie musi. To niestety zależy od kursu Mentzena i sterowności Brauna. Najwyżej wystartują razem, czasem puszczając w eter przekaz, że "nie wszystkie akcje Grzegorza Brauna są stanowiskiem komitetu wyborczego" i chowając pod dywan animozje "cichymi dniami" i pasywną agresją.
Najlepiej, według mnie, żeby się dzielili. Wiadomo. Liczę na narastanie konfliktów osobistych i ideowych, a także na zbyt dużą pewność siebie i uznawanie kompanów za balasty, które warto wyrzucić z pokładu, a w ich miejsce dać "swoich kumów". Niestety łamliwe schodzenie Korwina ze sceny zwiększyło trochę szanse, że się nie podzielą.
"I sent you lilies now I want back those flowers"

