Mustafa Mond napisał(a): Po pierwsze sam kilka lat temu byłem w błędzie i widziałem "dobre strony" w Konfederacji.Na szczęście, kiedy powstał ów twór moja łódź płynęła już w innym kierunku. Zakończyłem swoją przygodę z Januszem na KNP. Swoją drogą: pamiętacie Jacka Wilka z tamtych czasów? Bogowie Olimpu, gość uchodził za rozsądnego wolnorynkowca...
żeniec napisał(a): Od kiedy pamiętam zwolennicy Janusza (w tym i ja...) powtarzali, że 20% to totalne bzdury, ale 80% to jednak żelazna logika, i że te 80% dotyczy ważniejszych rzeczy, niż tamte 20%O to, to. Na dodatek to 20%, mimo że w istocie było stolcem, to jednak zapakowanym w worek strunowy. Człowiek słyszał o homosiach i paraolimpiadach ze szczyptą seksizmu - cóż, niby uwierało, ale dało się to przełknąć w imię rozwiązującej wszelkie problemy niewidzialnej ręki WOLNEGO RYNKU. Pamiętam, jak przykładowo krul wyskoczył z jakimś cierpiącym na karłowatość gościem - wiecie, że niby nic do niepełnosprawnych on nie ma. Byle ich finansować z prywatnych zbiórek. Albo argumentum ad veterinarius...
Dzisiaj Janusz już się nie bawi w worki strunowe, tylko siedzi wymazany tymi ekskrementami jak wiarus w okopie. I nawet te barwy jakoś w zetki mu się układają...
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.

