żeniec napisał(a): Wychodzi na to, że w końcu wychodzi szydło z worka. Podobonie jak u Jordana Petersona, odpałowe poglądy zawsze tam były u Korwina, ale póki akcenty były odpowiednio rozłożone, a te poglądy schowane, to jakoś to się kręciło.
A właśnie. Korwin się zdemaskował, ale Peterson dalej sporo ludzi nabiera (między innymi dlatego, że jest bardziej subtelny i o wiele lepiej pogrywa na ludzkich miękkościach). Dużo za dużo ludzi. "New York Times" nazwał go "najbardziej wpływowym intelektualistą w świecie zachodnim". Ostatnio sporo Jordanie Spiotrasynie myślę, a analizę jego osoby ułatwia mi, że mam bardzo podobną osobowość do niego (mam mocne ENFJ - Jordan Piotrowicz to ostry ENFJ, ale po "ciemnej stronie mocy"), więc na dniach napisać mogę nawet dość długą analizę psychologiczną jego osoby, by wszystko ułożyć i wyłożyć eseistycznie, bo mam bardzo dużo przemyślanych wniosków. Tytuł roboczy: "Doktor Illlove/E-love/Krankeliebe/Choramiłość, czyli jak Jordan Peterson zaczął się martwić i pokochał bombę". Zapostuję na forum i chętnie podyskutuję.

I się już proszę nie biczować.

Korwin i Konfederacja tak długo nabierali ludzi także dlatego, że brakowało Polsce jakichś utalentowanych polityków i sił konserwatywnych i/lub wolnorynkowych. Gdyby Gwiazdowski miał choć połowę przebicia i "woli mocy" Korwina, to Konfa nawet mogłaby nie wejść do Sejmu w 2019 roku. Teraz jest lepiej, bo na scenie jest chrześcijański intelektualista Hołownia, który może przyciągać oświeconym konserwatyzmem. Kosiniak w sumie trochę też tak może robić. No ale dalej niestety brakuje jakiegoś wolnorynkowego guru. Taki Szłapka niestety ma dziesiątki lub nawet może i setki razy mniejsze zasięgi w necie niż Mentzen. W sumie Petru miał trochę tej buńczucznie pewnej siebie wolę mocy, ale nie miał wspaniałej szachowo-brydżowej pamięci Korwina, dzięki której Krul zdołał ukraść i spamiętać setki bonmotów Kisielewskiego (i innych autorów typu Friedman), którymi potem raczył ludzi, udając, że to on wymyślił te błyskotliwe, wolnorynkowe teksty.
"I sent you lilies now I want back those flowers"

