żeniec napisał(a): Tak, jak Kmat mówił - Janusz coś tam z liberalnych klasyków przeczytał, ale nie zrozumiał, więc powtarza(ł?) półprawdziwe slogany, bez niuansów i ignorując zjawiska, które kładły rozumowania.A jakich tam klasyków. Większość z tego to Kisielewski, który przecież nawet nie był ekonomistą tylko muzykiem.
Mustafa Mond napisał(a): Korwin i Konfederacja tak długo nabierali ludzi także dlatego, że brakowało Polsce jakichś utalentowanych polityków i sił konserwatywnychTo nie w tym kraju. Tu realnie nie ma na czym tego konserwatyzmu budować. Po prostu nie ma za bardzo czego konserwować. UK ma monarchię, USA ojców założycieli, FR tradycje republikańskie, u nas nic. Moja babcia nieboszczka żyjąc lat około 80 zaliczyła centroprawicowy autorytaryzm, narodowy socjalizm, komunizm totalitarny, komunizm autorytarny, pseudokomunistyczną juntę wojskową i liberalną demokrację. 6 ustrojów w niecały wiek. Ja w nieco ponad 40 załapałem się na tylko 4: komunizm autorytarny, pseudokomunistyczną juntę wojskową, liberalną demokrację i demokrację w pizdu suwerenną. A wcześniej przecież nie było lepiej. Realne szanse na konserwatyzm skończyły się w tenkraju wraz z rozbiorami a może i traktatem trzech czarnych orłów. Ciągłość szlag trafił i termin konserwatyzm od dawna nie niesie w zasadzie żadnej głębszej treści politycznej. To co się dziś określa tym terminem to zasadniczo ledwie klerykalna reakcja na komunizm, która po 89 straciła rację bytu i zaczęła się szybko degenerować i radykalizować (II RP żadnej realnej siły konserwatywnej nie miała).
Mustafa Mond napisał(a): i/lub wolnorynkowych.Było spektrum tego co wykluło się z UD i KLD, a w sumie i wczesne SLD. Z ofertą liberalną nigdy nie było w Pl problemu.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.

