żeniec napisał(a): Zdecydowanie bardziej jedzie na intuicjach i swoich rozumowaniach z dupy, niż doświadczeniu, co jest typowe dla N.Te korwinowskie narracje są bardzo powierzchowne. W praktyce to tylko podkładki dla trzepania kasy, ruchania lasek i tępienia frajerów. Typowe skrajne S. Intuicje z dupy to raczej Braun.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.

