geranium napisał(a): Darowinizmu społecznego zapewne?
Nie tylko. Korwin ogółem nie rozumie, jak działa ewolucja. No bo zobacz. Chciał zawsze stworzyć jakiś "krulewski" ród, by swemu synowi przekazać władzę w partii. Gdyby rozumiał ewolucję, to do tego celu szukałby inteligentnej i utalentowanej kobiety, by zwiększyć szanse, że dziecko odziedziczy dobre predyspozycje. Czy tak robił? Nie. Brał usłużne Karyny, które leciały na kasę i jego wolę mocy, jednocześnie gardząc kobietami. No i poszedł absolutnie w ilość, a nie w jakość. Żadnego dziecka nic nie nauczył zbytnio. A jeszcze podobno mu zięć lub córka wbili kiedyś nóż w brzuch, bo jest takim chujem. Chałupnicza stoma jelita grubego, paradne.
Podobnie zachowuje sję Trump. Trump brał za żony modelki, bo ponętne ciało było dla niego najważniejsze. Dwa razy wziął modelki z Europy Środkowo-Wschodniej, po uznał je pewnie za bardziej usłużne wobec siebie (kwestia biedy i mniej progresywnej kultury). Jaki tego skutek? Donald Trump jr, który ma kontynuować polityczną karierę ojca to ociężały przygłup. Eric też nic nie potrafi. Ivanka to też nikt wielki, a w fortunę sprytnie wżenił się cwaniaczkowaty Jared Kushner. No a Donald też chce budować wielki, mafijny ród. Schrzanił swój płytki cel na całej linii.
EDIT
Ej. Korwin i Trump są bardzo podobni. Obaj odziedziczyli majątki i robią w branży rozrywkowej. Obaj uważają się za ekspansjonistycznych bogów. Obaj są płytko darwinistyczni społecznie. Obaj schrzanili stworzenie utalentowanego mafijnego rodu. Obaj mieli po kilka żon, gdzie baczyli głównie na ciało żony. Obaj poszli w ilość dzieci, a nie w jakość. Obaj za wiele dzieci nie nauczyli. I teraz hit! Obu wydymał cwaniaczek, który się wżenił w te rody, by je przejąć po śmierci nestora. Trumpa wydymał Kushner. Korwina wydymał Bartłomiej Pejo. Pejo - zięć Kórwina - to wiceprezes partii korwinistycznej. I teraz pytanie za milion punktów. Jakim trzeba być tłukiem, by być wykorzystanym przez jakiegoś "Peję" z ulicy?
EDIT 2
Ach tak. Trump ma jeszcze dziecko z Melanią - Barrona. Wziął sobie wysoką żonę, by mieć wysokie dziecko. Dla Trumpa duża małpa to silna małpa. No i Barron koło 2 metry może walnąć w życiu. Ale jakie mu dano pretensjonalne imię. Barron. Dlaczego nie Lord Barron The Big&Strong Motherfucker Donald Trump junior II the Great von Pepsi? To jest potężne imię.
"I sent you lilies now I want back those flowers"

