kmat napisał(a): Czyli Wolnościowcy wyszli na zwykłych frajerów. No kto by pomyślał.
Tak. Czasem nad frajerami politycznymi ktoś się ulituje (jak Tusk nad Rozenkiem ostatnio, bo Rozenek wedle plotek ma trafić do KO), ale Wolnościowcy przespali swój moment na zmianę kursu (choć Sośnierz jest chyba zbyt niereformowalny na razie). Makiawelli w "Księciu" pisał, że szansa w polityce jest jak piękna kobieta idąca z naprzeciwka. Jest szansa na zagadanie i poderwanie, gdy się widzi jej twarz, ale w końcu wyminięcie następuje i to już koniec - zostaje tylko ciągłe oddalanie się. Okno możliwości Wolnościowcy mieli gdzieś tak do końca lata.
Mnie jednak ciekawi jedna rzecz. Jak Menzten podporządkował sobie Konfę? Przecież narodowcy z Wolnościowcami mają połowę szabel w Radzie Liderów Konfy (6 na 12), która ma pieczę nad subwencją budżetową. Narod-wolnościowcy mogliby dokoptować do siebie kogokolwiek z trójki Braun-Skalik-Iwaszkiewicz i już mieliby większość. A spolegliwość narodowców wobec Mentzena wygląda tak, jakby ten ostatni miał ich w garści.
Mentzen ma teraz większość? Jak? Hmmm...
A no tak. Jest opcja, że jest teraz większość w Radzie Liderów ma siódemka:
- czterech z Nowej Nadziei,
- dwóch z Korony Brauna,
-... Kułakowski.
Brauniści mogą się obracać na zasadzie: "kto da nam teraz więcej?".
Dlaczego Kułakowski? Podobno jest teraz w Wolnościowcach, ale jeszcze kilka lat temu był w Kukiz'15, a potem chwilę kręcił się koło innego ex-kukizowca Liroya, więc to taki oportunistyczny, skoczek międzypartyjny. No a do Mentzena dołączył ostatnio eks-kukizowiec Tyszka. Menzten mógł się jakoś zbliżyć do tego środowiska. Poza tym Kułakowski mógł od Menztena dostać coś fajnego za wsparcie.
Nie widzę na razie innej opcji tłumczącej, czemu Winnicki tak łatwo uznał dowództwo Mentzena.
Jeżeli Kułakowski wystartuje w mentzenowych prawyborach i zdobędzie jedynkę w fajnym okręgu wyborczym, to się przekonam do tej teoryjki.
EDIT
Hmmm.... Popatrzcie.
https://wolnosc.pl/prawybory/
To mają być prawybory na "jedynki" do Sejmu. Wedle rozpiski ma ich być aż 20. Są też prawybory na miejsca Wolnościowców (Lublin, Katowice, Gdynia).
20 dla Nowonadziejaków? Czyli dla narodowców i Brauna zostaje 21. Wygląda na to, że Mentzen tam teraz rządzi.
Mój brat kilka miesięcy temu zrobił takie przewidywania mandatów na podstawie analizy Daniela Persa:
![[Obrazek: baf1f960ebb6f.png]](https://zapodaj.net/images/baf1f960ebb6f.png)
Jak skonfrontujemy te przewidywania z tym:
![[Obrazek: NN_prawybory2_tt-1-1024x536.png]](https://wolnosc.pl/wp-content/uploads/2022/12/NN_prawybory2_tt-1-1024x536.png)
To wychodzi, że Nowa Nadzieja Memcena z przewidywanych 12 mandatów będzie miała mandaty w:
- Warszawie (ledwo żywy Kórwin lub jego zięć Pejo),
- Gdyni (nowonadziejak w miejsce królikojebcy, może Tyszka),
- Krakowie (słynny nakładacz jarmułek i raper Berkovitz),
- Lublinie (ktoś za Cooleszę, może Kułakowski, jeżeli ten zdradził?),
- New Sączu (jakiś menztenowy góral, jak to będzie koleżka Korwina Pitoń, to będę miał bekę).
- Toruń (MEMCEN).
Czyli coś w stylu 6 na 12 mandatów dla mentzenowców. 2 dla braunistów pewnie (Braun i Skalik). 4 dla narodowców. Hmm... Widocznie narodowcy są w defensywie. Winnicki i Bosak bronią mandaty, ale nołnejmy Tuduj, Kamiński i Urbaniak są na aucie, no chyba że lepsze okręgi dostaną.
W ogóle to na podstawie tej persowo-bratowej grafiki można geograficznie utworzyć oś polskich sił. Idzie ona tak:
PiS-Konfa-KP2050-Lewica-KO. Lewica nie ma najbardziej antypisowskiego elektoratu. Wystarczy zobaczyć, że wyniki Lewicy w Poznaniu i wokół Poznania są podobne, podczas gdy KO ma wielką zwyżkę w Poznaniu. Konfa w zasadzie jest teraz między PSL-em a PISem, czyli wychodzi teraz z tego taka neokukizówka, co w sumie tłumaczy przejście do Mentzena Tyszki.
Ciekawe. Ale to pokazuje, że Lewica nie powinna startować sama, bo jak nie będzie osobnej listy, to wyborcy Lewicy rozparcelują się między KP2050 a KO.
"I sent you lilies now I want back those flowers"

