kmat napisał(a):Lub do Koalicji Polskiej. Choć może to wyjść na to samo.Mustafa Mond napisał(a): Okno możliwości Wolnościowcy mieli gdzieś tak do końca lata.Ano. Wtedy trzeba było się szybko ewakuować do Hołowni.
Tylko ciężko byłoby Sośnierza przyjąć. Ten człowieka nazywa Ziobrę "antymęskim feministą".
kmat napisał(a):Tyle że jeszcze kilka miesięcy temu narodowcy tłamsili Korwina i Mentzena bez strachu, że ci wyjdą i zabiorą większość elektoratu. Tu coś się musiało stać w tej Radzie Liderów, bo to ona decyduje o wszystkim w Konfie (np. o miejsca na listach wyborczych). A że większość w tej Radzie przez braunistów i Wolniściowców jest płynna, to wystarczą lekkie przekabacenia i już Mentzen tłamsi narodowców, a nie oni jego.Mustafa Mond napisał(a): A spolegliwość narodowców wobec Mentzena wygląda tak, jakby ten ostatni miał ich w garści.Mimo wszystko narodowcy mało wnoszą do konfy. Podstawa elektoratu to jakieś wariację korwinistów. Memcen może mieć jakieś szanse solo, choćby na subwencję. Narodowcy nijak. Zwłaszcza, że pewnie jeszcze musieliby konkurować z ziobrystami.
Poza tym, IMO, elektorat Konfy to nie w większości wariacje korwinistów. Wolnorynkowcy się w większości zmyli, pewnie do KO i m.in. stąd Tusk ma ostatnimi miesiącami zwyżkę sondażową. To raczej teraz w większości dawna kukizówka (która i Bosaka i Mentzena lubi), a po części skrajna szur-prawica, która nie da się "zaczipować lewakom". Ja myślę, że wkład Brauna w elektorat Konfy jest niedoceniany. Ten człowiek przyciągnął tam jakieś ufoki, które nieraz dotąd nie głosowały, bo uważały, że "te wszystkie to Ukro-Żydy są". Myślę, że nawet 1/3 elektoratu Konfy to jacyś fani polityki Brązowego ocierający się o kamractwo. Braun zachodzi PiS od prawej flanki... Pewnie głównie dzięki Braunowi Konfa ma te zwyżki na głębokich ziemiach pogalicyjskich.
kmat napisał(a):Tak. Pewnie stosunek do PiSu to tylko skutek osi poglądowej.Mustafa Mond napisał(a): PiS-Konfa-KP2050-Lewica-KO. Lewica nie ma najbardziej antypisowskiego elektoratu.Podejrzewam, że ta oś to nie tylko antypis. w ciemno strzelam, że podejście do legalizmu też tu jest. Też progresywizm, otwarte społeczeństwo i takie tam.
Jak się rozbije PSL i Hołownię, to wychodzi:
PiS-Konfa-PSL-P2050-Lewica-KO
Nie bez powodu Konfa w najważniejszym głosowaniu boju PiS vs Demokraci się symerystycznie i "bohatersko" wstrzymała (idzie mi o lexTVN).
No i Hołownia mówi ostatnio, że z badań mu wynika, że niestety, gdy PSL jest wrzucony do jednej listy lub do dwóch (razem z Hołownią), to jakaś część elektoratu ucieka do Konfy. Widocznie to jakaś "sawickoidalna" frakcja, która ma bliżej do Mentzena niż do Hołowni... Z tego powodu Hołownia się pewnie waha, czy iść razem z PSL-em czy razem z Lewicą i KO. W sumie mógłby iść z PSL-em i zrobić drobny, "ministrancko-proboszczowy" zwrot na prawo, by stać się bardziej strawnym dla okołokukizowców. W programie "zielona niepodległa" trochę bardziej uwypuklić drugi człon.
Dalej celuję w scenariusz wyborczy:
- Koalicja Demokratyczna - 40%,
- KP2050 - 20%,
- PiSy i "konfederaty" maksymalnie podzielone i padnięte pod progiem.
"I sent you lilies now I want back those flowers"

