Z Konfą zawsze trzeba mieć popkorn na podorędziu. 
https://wiadomosci.onet.pl/trojmiasto/po...ie/5md18jt
Dosłownie.
Popkorn i okulary 3D do oglądania wyższych wymiarów i szachów 3D Memcena.
Co się stało w Łodzi:
Ja to widzę tak, że przede wszystkim Jacek Wilk jest wycinany z partii. Jak były wybory w NN, to Wilk jako jedyny przeciwstawił się Mentzenowi. Najpierw były plotki, że ma startować na szefa partii. Skończyło się na tym, że był jedynym kontrkandydatem Sypniewskiego na drugiego wiceprezesa partii. Wybory wygrał Sypniewski, bo miał wsparcie Mentzena.
I tak. To nie koniec upokorzeń Dżeka Łulfa.
Skoro Sośnierz nie startuje w prawyborach, to wydawać by się mogło, że o jedynkę z Katowic (IMO, może być to miejsce biorące, jak Konfa walnie ponad 7% w wyborach) powinien dostać „niedoszły CEP (Czcigodny EuroPoseł) śląski”, czyli Wilk. A jednak nie. Jedynkę wygrał antyszczepionkowy Płaczek. Wilk poczuł, że nie ma szans w Katowicach i zapisał się do Łodzi, które prawie na pewno miejscem biorącym nie będzie dla Konfy. No i nawet tam jedynki nie dostał.
Wilk jest wycinany. Czemu? To straszny szur i prymityw. Psuje wizerunek Mentzenowi, a Mentzen próbuje robić ten skręt do centroprawicy, odcinając się od ludzi-kompromatów, zwłaszcza by zgarnąć ładny wynik w wyborach prezydenckich w 2025, które mają być dla niego trampoliną do dwucyfrowego wyniku w wyborach parlamentarnych w 2027 roku.
![[Obrazek: comment_149xarTjT6LDGrYHHakV5cl5SIEdrIhR.jpg]](https://wykop.pl/cdn/c3201142/comment_149xarTjT6LDGrYHHakV5cl5SIEdrIhR.jpg)
Inna sprawa.
Słucham sobie teraz Stankiewicza mówiącego o Konfie.
Spiszę Wam najciekawsze newsy:
– Morawiecki przeciąga Kułakowskiego (bodaj już byłego członka Rady Liderów Konfederacji, choć pewny nie jestem, bo Konfa nie lubi być transparentna, więc moja wiedza bazuje na tym, co sobie napomknął Mentzen, a co mi dookreślił jakiś random na Fejsie) do orbity swych wpływów,
– za Mentzenem stoi teraz… Wipler (były poseł PiSu i fan pałowania swej osoby, a jakże), który ma urabiać Menztena, by po wyborach Nowa Nadzieja była skłonna do koalicji z PiSem, bo Ruch Narodowy do tej koalicji jest już podobno trochę i wstępnie dogadany,
– między Mentzenem i Winnickim powstał parę miesięcy temu porozumiewawczy deal, który zakończył ich animozje, zgodnie z którym Mentzen używa Tyszkę, by zapewnić Ruchowi Narodowemu kontrolę nad organizacją Marsz Niepodległości i nad kasą tej organizacji (Tyszka zna się dobrze z jednym członkiem zarządu, który to członek jest języczkiem u wagi, który zabrał zarządową większość Bąkiewiczowi i daje ją teraz Winnickiemu), a w zamian za to Ruch Narodowy pozwala Mentzenowi na rozprawienie się z antymentzenowymi buntownikami, czyli także z Wolnościowcami, którzy kiedyś byli używani przez narodowców jako „kocesjonowani korwiniści” (zatem Winnicki przestał wspierać Wolnościowców zgodnie z „dealem”),
– podobno Sośnierz się kruszy i staje się gotów do akceptacji bycia dwójką na liście Konfy z Katowic (a nuż przeskoczy jedynkowego Płaczka dzięki znanemu nazwisku, choć raczej nie, bo wyborca Konfy to teraz w większości Dzikie Trenery, które się w listy i politykę zbytnio nie zagłębiają); stawiam, że idzie o to, że PSL (a w dalszym tle pewnie i Hołownia) o ile akceptuje negocjacje sojusznicze z Dziamborem i Kuleszą, to Sośnierz, który nazywa Ziobrę „antymęskim feministą” i jest kontrowersyjną, niewyżytą seksualnie figurą na planszy politycznej, jest… kontrowersyjny dla demokratycznej opozycji, lekko mówiąc. Na pewno nie jawi się za bardzo stabilnie i godnie zaufania, a w przyszłym Sejmie nawet pojedyncze szable mogą być ważne, np. przy walce o 3/5.

https://wiadomosci.onet.pl/trojmiasto/po...ie/5md18jt
Dosłownie.
Popkorn i okulary 3D do oglądania wyższych wymiarów i szachów 3D Memcena.Co się stało w Łodzi:
Ja to widzę tak, że przede wszystkim Jacek Wilk jest wycinany z partii. Jak były wybory w NN, to Wilk jako jedyny przeciwstawił się Mentzenowi. Najpierw były plotki, że ma startować na szefa partii. Skończyło się na tym, że był jedynym kontrkandydatem Sypniewskiego na drugiego wiceprezesa partii. Wybory wygrał Sypniewski, bo miał wsparcie Mentzena.
I tak. To nie koniec upokorzeń Dżeka Łulfa.
Skoro Sośnierz nie startuje w prawyborach, to wydawać by się mogło, że o jedynkę z Katowic (IMO, może być to miejsce biorące, jak Konfa walnie ponad 7% w wyborach) powinien dostać „niedoszły CEP (Czcigodny EuroPoseł) śląski”, czyli Wilk. A jednak nie. Jedynkę wygrał antyszczepionkowy Płaczek. Wilk poczuł, że nie ma szans w Katowicach i zapisał się do Łodzi, które prawie na pewno miejscem biorącym nie będzie dla Konfy. No i nawet tam jedynki nie dostał.
Wilk jest wycinany. Czemu? To straszny szur i prymityw. Psuje wizerunek Mentzenowi, a Mentzen próbuje robić ten skręt do centroprawicy, odcinając się od ludzi-kompromatów, zwłaszcza by zgarnąć ładny wynik w wyborach prezydenckich w 2025, które mają być dla niego trampoliną do dwucyfrowego wyniku w wyborach parlamentarnych w 2027 roku.
![[Obrazek: comment_149xarTjT6LDGrYHHakV5cl5SIEdrIhR.jpg]](https://wykop.pl/cdn/c3201142/comment_149xarTjT6LDGrYHHakV5cl5SIEdrIhR.jpg)
Inna sprawa.
Słucham sobie teraz Stankiewicza mówiącego o Konfie.
Spiszę Wam najciekawsze newsy:
– Morawiecki przeciąga Kułakowskiego (bodaj już byłego członka Rady Liderów Konfederacji, choć pewny nie jestem, bo Konfa nie lubi być transparentna, więc moja wiedza bazuje na tym, co sobie napomknął Mentzen, a co mi dookreślił jakiś random na Fejsie) do orbity swych wpływów,
– za Mentzenem stoi teraz… Wipler (były poseł PiSu i fan pałowania swej osoby, a jakże), który ma urabiać Menztena, by po wyborach Nowa Nadzieja była skłonna do koalicji z PiSem, bo Ruch Narodowy do tej koalicji jest już podobno trochę i wstępnie dogadany,
– między Mentzenem i Winnickim powstał parę miesięcy temu porozumiewawczy deal, który zakończył ich animozje, zgodnie z którym Mentzen używa Tyszkę, by zapewnić Ruchowi Narodowemu kontrolę nad organizacją Marsz Niepodległości i nad kasą tej organizacji (Tyszka zna się dobrze z jednym członkiem zarządu, który to członek jest języczkiem u wagi, który zabrał zarządową większość Bąkiewiczowi i daje ją teraz Winnickiemu), a w zamian za to Ruch Narodowy pozwala Mentzenowi na rozprawienie się z antymentzenowymi buntownikami, czyli także z Wolnościowcami, którzy kiedyś byli używani przez narodowców jako „kocesjonowani korwiniści” (zatem Winnicki przestał wspierać Wolnościowców zgodnie z „dealem”),
– podobno Sośnierz się kruszy i staje się gotów do akceptacji bycia dwójką na liście Konfy z Katowic (a nuż przeskoczy jedynkowego Płaczka dzięki znanemu nazwisku, choć raczej nie, bo wyborca Konfy to teraz w większości Dzikie Trenery, które się w listy i politykę zbytnio nie zagłębiają); stawiam, że idzie o to, że PSL (a w dalszym tle pewnie i Hołownia) o ile akceptuje negocjacje sojusznicze z Dziamborem i Kuleszą, to Sośnierz, który nazywa Ziobrę „antymęskim feministą” i jest kontrowersyjną, niewyżytą seksualnie figurą na planszy politycznej, jest… kontrowersyjny dla demokratycznej opozycji, lekko mówiąc. Na pewno nie jawi się za bardzo stabilnie i godnie zaufania, a w przyszłym Sejmie nawet pojedyncze szable mogą być ważne, np. przy walce o 3/5.
"I sent you lilies now I want back those flowers"

