Co do naszej, kochanej Konfederasiji - cóż, muszę się chyba uderzyć w pierś.
Na tymże forum pisałem onegdaj, że moim zdaniem według mnie po pandemii zabraknie im paliwa, a antyukraińskie wysrywy będą tylko gwoździem do trumny. Tymczasem wszelkie sondaże dają im stabilne 7-9 % poparcia, a wiele mówi się o tym (choćby w przytoczonym przez Mustafę Stanie po Burzy), że ugrupowanie i tak jest niedoszacowane. Wychodzi na to, że Konfederasija wyszła z tego okresu wzmocniona.
Chyba przeceniłem mych współplemieńców. Ogólne wkurwienie na sytuację ekonomiczną, wzmocnione obrazem złego Ukraińca, zabierającego nam pracę, miejsca w placówkach oświatowych oraz odrzuconych przez p0lki mężczyzn (to akurat domena wstrętnie pięknych Ukrainek), działa na wyobraźnię tej niemałej grupy społeczeństwa.
Oczywiście część z tych procencików to sierotki po PIS - w końcu z dawnych >40% nie wszyscy uciekli do opozycji demokratycznej. Szczególnie skrzydło narodowe przytuliło tych, dla których linia Morawieckiego okazała się zbyt miękka.
Ciekawe, czy tej naszej, nieszczęsnej opozycji da to do myślenia, czy dalej będą się licytować na to, kto ma bardziej nabrzmiałego.
Na tymże forum pisałem onegdaj, że moim zdaniem według mnie po pandemii zabraknie im paliwa, a antyukraińskie wysrywy będą tylko gwoździem do trumny. Tymczasem wszelkie sondaże dają im stabilne 7-9 % poparcia, a wiele mówi się o tym (choćby w przytoczonym przez Mustafę Stanie po Burzy), że ugrupowanie i tak jest niedoszacowane. Wychodzi na to, że Konfederasija wyszła z tego okresu wzmocniona.
Chyba przeceniłem mych współplemieńców. Ogólne wkurwienie na sytuację ekonomiczną, wzmocnione obrazem złego Ukraińca, zabierającego nam pracę, miejsca w placówkach oświatowych oraz odrzuconych przez p0lki mężczyzn (to akurat domena wstrętnie pięknych Ukrainek), działa na wyobraźnię tej niemałej grupy społeczeństwa.
Oczywiście część z tych procencików to sierotki po PIS - w końcu z dawnych >40% nie wszyscy uciekli do opozycji demokratycznej. Szczególnie skrzydło narodowe przytuliło tych, dla których linia Morawieckiego okazała się zbyt miękka.
Ciekawe, czy tej naszej, nieszczęsnej opozycji da to do myślenia, czy dalej będą się licytować na to, kto ma bardziej nabrzmiałego.
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.

