Wynikowi Konfy pomaga niestety medialny i eksponowany Mentzen. Geniuszem nie jest, ale jak na polską politykę ma talent gościu. Stąd wkurzyłem się, gdy okazało się, iż Mentzen Korwina na fotelu prezesa ostatnio zastąpił.
Na razie Konfa miałaby, IMO, lekko ponad 7% w wyborach. Liczę i dalej obstawiam, że samodzielny komitet Solidarnej Polski zbije Konfę tak, że ta zacznie balansować na progu niczym linoskoczek w nietzscheańskim "Zaratustrze". Jednakże... pewna indolencja strategiczna opozycji sprawia, że ostatnio PiS ma mniejszą chrapkę na wywalenie Ziobry z wyborczego pokładu, bo na Nowogrodzkiej rozbudziły się nadzieje (Nowe Nadzieje?) na utrzymanie władzy po wyborach (o tych nadziejach też wspomniał Stankiewicz, swoją drogą), a jeżeli te nadzieje są, to czują tan, że nie warto wyrzucać Podwójnego Zeta, by go spacyfikować, bo każdy procent może się liczyć pod kątem walki o utrzymanie władzy. Powyższą teorię wysnuwa m.in. Migalski i moim zdaniem ta teoria ma sens. Opozycja dalej rozbita, a jeszcze skłócona i bez zbytnich sukcesów ostatnio, sprawia, że Zjednoczona Prawica może trwać...
Mam nadzieję, że w lutym lub maksymalnie w marcu powstanie przynajmniej sojusz chadecki w skład, którego wejdą:
- KP PSL,
- PL2050,
- Młoda Prawica Strzeżka i inni uciekinierzy wypadnięci spod ogona Sroki Magdaleny, która poczuła krzak mięty do onuco-socjalisty Kołodziejczaka.
Na razie Konfa miałaby, IMO, lekko ponad 7% w wyborach. Liczę i dalej obstawiam, że samodzielny komitet Solidarnej Polski zbije Konfę tak, że ta zacznie balansować na progu niczym linoskoczek w nietzscheańskim "Zaratustrze". Jednakże... pewna indolencja strategiczna opozycji sprawia, że ostatnio PiS ma mniejszą chrapkę na wywalenie Ziobry z wyborczego pokładu, bo na Nowogrodzkiej rozbudziły się nadzieje (Nowe Nadzieje?) na utrzymanie władzy po wyborach (o tych nadziejach też wspomniał Stankiewicz, swoją drogą), a jeżeli te nadzieje są, to czują tan, że nie warto wyrzucać Podwójnego Zeta, by go spacyfikować, bo każdy procent może się liczyć pod kątem walki o utrzymanie władzy. Powyższą teorię wysnuwa m.in. Migalski i moim zdaniem ta teoria ma sens. Opozycja dalej rozbita, a jeszcze skłócona i bez zbytnich sukcesów ostatnio, sprawia, że Zjednoczona Prawica może trwać...
Mam nadzieję, że w lutym lub maksymalnie w marcu powstanie przynajmniej sojusz chadecki w skład, którego wejdą:
- KP PSL,
- PL2050,
- Młoda Prawica Strzeżka i inni uciekinierzy wypadnięci spod ogona Sroki Magdaleny, która poczuła krzak mięty do onuco-socjalisty Kołodziejczaka.
"I sent you lilies now I want back those flowers"

