kmat napisał(a): Dowcip z partią Hołowni i Lewicą jest taki, że oba mają elektorat podobny do KO, tylko ich wierchuszki tego nie rozumieją. Albo się ogarną, albo w końcu skończą na aucie. Wszystkie trzy partie to "lemingi", raczej liberalne i raczej progresywne. A chyba tylko wierchuszka KO jakoś to rozumie.
PS
Lewica...
No w sumie jeżeli Tusk:
- wystawi jako kandydata na premiera Trzaskowskiego,
- w kampanii poza Trzaskiem uwypukli jeszcze osobistości typu Nowacka, Lubnauer, Pomaska i Arłukowicz (i może nawet Gill-Piątek, bo wyszła właśnie od Hołowni),
- jeszcze trochę bardziej uwypukli pomysły progresywne,
to Lewica może spaść pod próg lub ledwo próg przekroczyć, dostając żałosny wynik mandatowy, co jednak byłoby niezbyt opłacalne, bo arcywrogiem jest wszechpis i każdy procent się tu liczy... Niestety Tusk chyba zagra na zatopienie Lewicy. Będzie z tego pewnie większość zwykła, ale 3/5 już chyba nie (no chyba, że Ziobro i jakieś AgroPoroKukizy na kijach dość urwą PiSowi i Konfie).
"I sent you lilies now I want back those flowers"


