Mustafa Mond napisał(a): Ja się brzydzę ślimaków i nawet się ich boję. Dziwne to to. Taki glut ruchomy.Kiedyś też kuzyn próbował zrobić. Zjadłem trochę i to samo - jakby błoto jeść.
lumberjack napisał(a): O, a krewetek też nie jadłem.Nawet niezłe. Takie słodkawe.
lumberjack napisał(a): I ośmiornicę już bym dawno temu kupił,Gumowate, raczej bez smaku. Ogólnie z takich rzeczy najlepsze to chyba małże są. Smak wyraźny a przyjemny.
lumberjack napisał(a): Ogólnie to wszystko bym chciał zeżreć i spróbować z czystej ciekawości.Mam tak samo jak Ty.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.

