Nie zgadzam się z Twoją teorią o tym, że dla ludzi PSL jest bardziej interwencjonistyczny niż PL2050.
1. Co jest takiego wielce wolnorynkowego w PL2050? Proszę choć o trzy przykłady tego "frimarketu" hołownianego. Wrażliwy frimarket? Charytatywny frimarket? Franciszkański frimarket? Frimarket ze szkoły Tygodnika Powszechnego? Zielony frimarket?
2. Dlaczego kuce przestraszone tym wielce "interwencjonistycznym" PSL-em poszły do Konfy, a nie do KO Tuska, skoro od tej Konfy kiedyś czmychały zestrachane braunizmami, a Braun i reszta ferajny dalej braunuje?
3. PSL zmienił imidż. Kalinowski, Wojciechowski i Pawlak już twarzami tej partii nie są. Jest Kosiniaczek czterolistny. Np. na Planktonie Politycznym masz parę miłych kuców, które przygalopowały z Konfy do PSL-u. Pilastrowi w analizach matematycznych też wyszły przepływy na linii PSL-Konfederacja.
Są ludzie, którzy głosują na nowości, które jeszcze nie rządziły, bo wszystkie poprzednie rządy oceniają źle, więc dają nowym szansę. Stanowski w HejtParku wygadał się raz, że na takiej zasadzie głosuje. A Stanowski, odkładając na bok jego interesiki z PiSem, ma poglądy między KP2050 a Konfą. Jest populistą, ale na Korwina, Brauna, homofobie, rasizmy i inne syfy prawidłowo szczuje. Najmilej mu się w politycznych HejtParkach gadało z Piechocińskim i Gwiazdowskim.
Żaden elektorat w swej masie nie jest w Polsce ogarnięty.
- Czarzasty myśli, że może powtórzyć sukces palikociarni w 2011 roku,
- Hołownia wie, kto na niego głosuje, bo robi profesjonalne analizy (przeczytałem jego książkę "Fabryka Jutra" i widziałem, że działa bardzo profesjonalnie, po "hamerykańsku"),
- Budka myśli, że na KO głosują głównie centryści i trochę też liberałowie, więc uważa, że KO powinno się łączyć wyborczo z PSL-em i Hołownią... Poza tym politycy PO chcą odzyskać wyborców, którzy na nich głosowali w 2011 roku. Chcą odbić Polskę powiatową (widziałem to za kulisami partyjnymi), jednocześnie nie tracąc Polski wielkomiejskiej... Chcą pazernie mieć wszystko. Chcą mieć zatem... około 60% w wyborach. Heh. Próżny trud.
1. Co jest takiego wielce wolnorynkowego w PL2050? Proszę choć o trzy przykłady tego "frimarketu" hołownianego. Wrażliwy frimarket? Charytatywny frimarket? Franciszkański frimarket? Frimarket ze szkoły Tygodnika Powszechnego? Zielony frimarket?

2. Dlaczego kuce przestraszone tym wielce "interwencjonistycznym" PSL-em poszły do Konfy, a nie do KO Tuska, skoro od tej Konfy kiedyś czmychały zestrachane braunizmami, a Braun i reszta ferajny dalej braunuje?
3. PSL zmienił imidż. Kalinowski, Wojciechowski i Pawlak już twarzami tej partii nie są. Jest Kosiniaczek czterolistny. Np. na Planktonie Politycznym masz parę miłych kuców, które przygalopowały z Konfy do PSL-u. Pilastrowi w analizach matematycznych też wyszły przepływy na linii PSL-Konfederacja.
kmat napisał(a): Wcale. Goście od ceny żywca na skupie nie mają jakiegoś interwencjonistycznego imidżu.Cherry picking. Interwencjonistyczny skup wiśni.
kmat napisał(a): Antysystem i malkontenci mógł popierać Hołownię w 2019, nie dziś. Szymon jest jednak zbyt systemowy, aby takich ludzi utrzymać.Szymon nie rządził jeszcze nigdzie. To się liczy.
Są ludzie, którzy głosują na nowości, które jeszcze nie rządziły, bo wszystkie poprzednie rządy oceniają źle, więc dają nowym szansę. Stanowski w HejtParku wygadał się raz, że na takiej zasadzie głosuje. A Stanowski, odkładając na bok jego interesiki z PiSem, ma poglądy między KP2050 a Konfą. Jest populistą, ale na Korwina, Brauna, homofobie, rasizmy i inne syfy prawidłowo szczuje. Najmilej mu się w politycznych HejtParkach gadało z Piechocińskim i Gwiazdowskim.
Mustafa Mond napisał(a):A wyborcy w Polsce są szczególnie ogarnięci w swych masach? Postawa Gwiazdowskiego i Dziambora nie jest jakimś znakiem, że także podobni do nich ludzie na PSL patrzą z aprobatą? Moim zdaniem jest.kmat napisał(a): Nie bez powodu Gwiazdowski się koło PSL-u kręci od lat, a Dziambor z PSL-em negocjuje. "Dobrowolny ZUS" proponuje i PSL i Konfa.Nie są to ludzie szczególnie ogarnięci.
Żaden elektorat w swej masie nie jest w Polsce ogarnięty.
kmat napisał(a): Czarzasty myśli, że NL to partia lewaków, Hołownia, że Pl2050 to partia dziadersów, a Budka, że PO to partia libków. Tymczasem ich wszystkich popierają przede wszystkim lemingi.Według mnie:
- Czarzasty myśli, że może powtórzyć sukces palikociarni w 2011 roku,
- Hołownia wie, kto na niego głosuje, bo robi profesjonalne analizy (przeczytałem jego książkę "Fabryka Jutra" i widziałem, że działa bardzo profesjonalnie, po "hamerykańsku"),
- Budka myśli, że na KO głosują głównie centryści i trochę też liberałowie, więc uważa, że KO powinno się łączyć wyborczo z PSL-em i Hołownią... Poza tym politycy PO chcą odzyskać wyborców, którzy na nich głosowali w 2011 roku. Chcą odbić Polskę powiatową (widziałem to za kulisami partyjnymi), jednocześnie nie tracąc Polski wielkomiejskiej... Chcą pazernie mieć wszystko. Chcą mieć zatem... około 60% w wyborach. Heh. Próżny trud.
"I sent you lilies now I want back those flowers"


