Na razie Konfa to mieszanina elektoratowa. Są w niej:
- jacyś naiwni superwolnorynkowcy zachłyśnięci łopatologią Memcena,
- jacyś populiści w stylu Stanowskiego, którzy dają się nabierać na jakieś pitolenie,
- wyborcy-buntownicy, którzy chcą zagłosować na kogoś, kto jeszcze nie rządził,
- jacyś młodzi faceci, którzy prawie nic o Konfie nie wiedzą, ale uważają ją za fajną, młodzieżową, męską, luzacką itd.,
- szury kompletne od Brązowego Grzegorza,
- trochę rolników, którym przeszkadza tanie ukraińskie na naszym rynku,
- radykałowie prawaccy w stylu dawnego LPR-u (transfer Piotrowskiego jest znamienny),
- faceci, którzy czują się przez system pozostawieni w tyle lub nawet jakoś atakowani.
Konfa dziubie różne elektoraty. Chyba nawet wszystkich podgrup nie wymieniłem. Niektóre na siebie nachodzą. Cyrkowy "big tent".
Według ostatniego IPSOS-a Konfa wśród mężczyzn od 18 do 39 roku życia ma grubo ponad 30% poparcia, toteż wszystkich do nabuzowanych buntowników zaliczyć nie można. Tak dużo ich nie ma.
Ogółem mamy w Polsce dziwaczny podział płciowy. W innych krajach tego tak nie widać. Konfa to w wielkiej większości elektoratowo faceci. Mamy zatem problem z partiami w Polsce. Mają one chyba nieraz przekaz zbyt antymęski i nie ukazują one dość troski o los facetów. Nawet superlewicowy Koroluk Masakrator jedzie po Lewicy na YT za wątki antymęskie, więc nie tylko ja mam takie wrażenie. Na Wykopie faceci też nieraz mają takie wrażenie. No a Konfa facetów narracyjnie docenia i obiecuje wsparcie...
Pierwsze 40 minut jest o tym:
- jacyś naiwni superwolnorynkowcy zachłyśnięci łopatologią Memcena,
- jacyś populiści w stylu Stanowskiego, którzy dają się nabierać na jakieś pitolenie,
- wyborcy-buntownicy, którzy chcą zagłosować na kogoś, kto jeszcze nie rządził,
- jacyś młodzi faceci, którzy prawie nic o Konfie nie wiedzą, ale uważają ją za fajną, młodzieżową, męską, luzacką itd.,
- szury kompletne od Brązowego Grzegorza,
- trochę rolników, którym przeszkadza tanie ukraińskie na naszym rynku,
- radykałowie prawaccy w stylu dawnego LPR-u (transfer Piotrowskiego jest znamienny),
- faceci, którzy czują się przez system pozostawieni w tyle lub nawet jakoś atakowani.
Konfa dziubie różne elektoraty. Chyba nawet wszystkich podgrup nie wymieniłem. Niektóre na siebie nachodzą. Cyrkowy "big tent".
Według ostatniego IPSOS-a Konfa wśród mężczyzn od 18 do 39 roku życia ma grubo ponad 30% poparcia, toteż wszystkich do nabuzowanych buntowników zaliczyć nie można. Tak dużo ich nie ma.
Ogółem mamy w Polsce dziwaczny podział płciowy. W innych krajach tego tak nie widać. Konfa to w wielkiej większości elektoratowo faceci. Mamy zatem problem z partiami w Polsce. Mają one chyba nieraz przekaz zbyt antymęski i nie ukazują one dość troski o los facetów. Nawet superlewicowy Koroluk Masakrator jedzie po Lewicy na YT za wątki antymęskie, więc nie tylko ja mam takie wrażenie. Na Wykopie faceci też nieraz mają takie wrażenie. No a Konfa facetów narracyjnie docenia i obiecuje wsparcie...
Pierwsze 40 minut jest o tym:
"I sent you lilies now I want back those flowers"

