DziadBorowy napisał(a): No ale płeć też ma znaczenie. Kobieta z zadupia gdzie nie ma normalnej pracy będzie miała ciężej niż facet z tego samego zadupia. Oczywiście córka Kulczyka będzie miała łatwiej niż syn typowego Jana Kowalskiego, ale w momencie gdy sytuacja środowiskowa jest zbliżona na ogól to kobieta będzie miała gorzej. Chociażby przez ograniczenia w podejmowaniu typowych męskich prac fizycznych.Oczywiście, że ma znaczenie, jak wiele innych czynników. Natomiast nawet na zadupiu duże znaczenie będą miały możliwości zdobycia wykształcenia i wyjazdu z zadupia, a to ma często wiele wspólnego z zasobami i nastawieniem rodziców.
DziadBorowy napisał(a): Ogólnie wyborców Konfederacji podzieliłbym na dwie grupy. Pierwsza to mężczyźni, którzy doskonale sobie radzą i wkurza ich płacenie dużych podatków, druga to mężczyźni, którzy radzą sobie źle a za te niepowodzenia winią głównie państwo. Bo przecież gdyby nie wysokie podatki to oni dawno mieliby już świetnie prosperującą firmę a w najgorszym razie właściciel Januszeksu w którym pracują bez dociskania go podatkami i regulacjami ochoczo dzieliłby się z nimi swoim zyskiem.Dużo takich jest. Co więcej, sporo kobiet, zwłaszcza młodych, ma podobne, chociaż może mniej radykalne poglądy gospodarcze. Czytałam, że wśród osób uważających, że należy zwijać programy socjalne i obniżyć podatki prym wiodą wprawdzie wyborcy Konfederacji, ale zaraz za nimi plasują się wyborcy Lewicy. Postaram się to znaleźć. W zasadzie główne różnice między nimi są natury obyczajowej.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.

