E.T. napisał(a):Mustafa Mond napisał(a): https://superbiz.se.pl/wiadomosci/mentze...-neNx.htmlSzybko wychodzi, że ta cała Nowa Nadzieja to po prostu korwinoidy pod zmienioną nazwą. Korwinoidy, bo jak się słucha tych typów, to oni nie tylko w treści, ale nawet w sposobie mówienia robią wrażenie kalek Korwina. I Mentzen nie jest żadnym wyjątkiem od tej reguły i nic świeżego poza nazwą tu nie uświadczysz.
Lol, padlina.
To jest piękne: https://twitter.com/ZespolBrauna/status/...0908259330
Ten końcowy wybieg to już jest desperackie rżnięcie głupa.
Hesus Marija!
"Że ktoś... he he". Mentzen szczuje na innych bez zastanowienia? Nie ma argumentów, a taki jest pewny siebie? Niech się zastanowi nad swoim życiem, ale wiem, że tego nie zrobi, bo uważa siebie za półboga:
https://paczaizm.pl/mentzen-w-jego-wyobr...mputerowa/
Straszne. Ludzie, którzy mają coś więcej w głowie, powinni priorytowo wierzyć w siebie i działać w świecie, żebyśmy nie dali się zdominować Trumpom i innym Memcenom...
Iselin napisał(a):Sebrian napisał(a): Wyodrębniłbym tu jeszcze podgrupę 2.1: mężczyźni, którym nie idzie w relacjach z kobietami (również z przyczyn, niestety, niezależnych od nich) i winią za to kobiety właśnie oraz tzw. normików. Czyli sfrustrowani, przesyceni żalem, a wręcz nienawiścią goście, którzy najmocniej zwracają się ku ugrupowaniom o patriarchalnym sznycie.Mam wrażenie, że statystycznie mężczyźni jednak gorzej znoszą samotność i są bardziej podatni na tego typu frustracje.
A ja mam wrażenie, że samotność płcie znoszą podobnie. Znałem pewne żeńskie "incelice". Problemy bardzo podobne. Niespełnienie nie ma płci.
"I sent you lilies now I want back those flowers"

